| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 01:23:22 |
Urzekajaca444 | 03:58:22 |
Julianaempat... | 04:42:18 |
Aga104 | 06:10:50 |

Witam ponownie!. Jakieś 2 miesiące temu napisałem tutaj artykół dotyczący mojej sytuacji ,ale poprosiłem admina o jego kasację ,gdyż chciałem pokazać żonie to forum ,a nie chciałem by czytała co pisałem w emocjach. Dziś myślę ,że mogę już opisać naszą sytuację po tym czasie. Jako przypomnienie napiszę , że po 2 miesiące temu po 2 tygodniach dziwnego zachowania sie żony i spędzania przez nią 16h/dobe na laptopie postanowiłem sprawdzić jej historię przegladarki i odkryłem skrzynkę mailową a na niej przepiękne wyznania miłości z jej strony jak i jej internetowego kochanka. Powiem też ,że w owym czasie moja żona była w 2 miesiącu ciąży(pozniej poroniła) i w jednym z maili bardzo cieszyła się ,że jej kochanek wyraził chęć opieki nad naszym dzieckiem co mnie ubodło najbardziej. Po tym odkryciu zadałem jej kilka pytań czy kogoś ma itd. i oczywiście kłamstwo za kłamstwem. Wtedy powiedziałem ,że czytałem miale. Był płacz i tłumaczenia ,ale wyjechałem na tydzień do Polski (mieszkamy w UK). Przez ten tydzień chyba jednak tylko ja zatęskniłem bo zgodziłem się wrócić na jej warunkach (żenujące). Powiedziała ,że to tylko taki internetowy flirt i że ona nie zamierza rezygnować z tej znajomości ,ale przeniesie ja na grunt koleżeński jako ze i tak nigdy się nei spotkają bo ona ma firmę w Polsce a ona życie w UK wiec to i tak nie miało szans. Zgodziłem się na to i ,że miała ograniczyć kontakt z nim tylko di sieci i tylko na weekend (Jak ja mogłem się zgodzić na to). Wróciłem do UK . W miedzy czasie będąc w Polsce wciągnąłem swoją siostrę w sprawę . Po powrocie sprawdziłem biling i zobaczyłem ,że kiedy ja wsiadałem w samolot do Polski ona do niego dzwoniła ponad godzinę. Szlag mnie trafił, rzucałem papierami rozwodowymi i szukałem mieszkania.Tłumaczyła mi , że mu coś odbiło i pobił nowego chłopaka swojej byłej narzeczonej i truł sie jakimiś tabletami. I jego kuzynka sie z moją żona skontaktowała by z nim porozmawiała. Wszystko się zgadzało ,ale co to za historie , że kuzynka kochanka dzwoni do żony mojej by go pocieszać. opowiadając mi to sypała imionami polowy jego rodziny...ładnei musiała si już z nim poznać. Dałem się przekonać ,że to było jednorazowe by nic sobie nie zrobił. Czas mijał , a ja obserwowałem jak ona znów coraz więcej czasu spędza na kompie ..oczywiście nie gadała z nim tylko ze swoją rodziną. Siostra mi truła , że mam keyloggera instalować..to w końcu zainstalowałem. Okazało się ,ze jej kochanek jest u niej w gg wpisany pod imionami członków rodziny ,a to co przeczytałem wołało o pomstę do nieba..wspólne plany na przyszłość ,miłość itd. Oczywiście nie powiedziałem jej o keyloggerze ale nie bedąc wstanie tego czytać przekierowałem wiadomości na pocztę siostry , ktora mi dawkowała to w małych ilościach. Po kilku dniach Powiedziałem jej o keyloggerze i ,że kontaktowałem się z adwokatem i wnoszę o rozwód. Znów płacz i lament. Dałem jej ostatnia szanse tym razem na moich warunkach ,czyli całkowite zerwanie kontaktów z nim i jako kara ,że jej matka ma się dowiedzieć co zrobiła bo uchodzi za święta u niej. Zgodziła się. Najlepsze jest to ,że tego samego wieczoru po tej rozmowie napisała kochankowi jaki to jestem be.. i jak mnie załatwi nie wiedząc chyba do końca co to jest keylogger. Dobrze nie zasnąłem a sms od siostry przywołał mnie bym poczytał co pisze moja żona . Znów jej pojechałem i ,że to definitywnie koniec ..poszedłem spać .Na drugi dzień odbyła ze mną rozmowę i powiedziała ,że zakonczyła tą znajomość . Powiedziałem , że ja składam pozew i ma 3 miesiące by mnie przekonać swoim zachowaniem abym go wycofał. To było jakiś miesiąc temu. Do dziś nie mam żadnych dowodów ,że się z nim kontaktuje ,ale czasem jakoś podejrzanie się zachowuje. Czasem myślę ,że ma 2 komórki ale rachunki się zgadzają wiec nie wiem czy sam sobie nie wkręcam. Z perspektywy czasu widzę, żę popełniłem mnóstwo błedów od momentu wykrycia zdrady , przez co ewentualne ratowanie związku jest utrudnione. Dzis wiem ze natychmiastowa wyprowadzka jest najlepszym rozwiązaniem ,gdyż sprawia ze oboje mamy czas na przemyślenia i odczucie braku 2 osoby. Niestety ja wróciłem po tygodniu i dopiero pózniej do mnie zaczynało docierać co się stało i jak się wszystko zmieni. Odczucia te powodowały , że byłem -co sam przyznaję - dość nieznośny i humorzasty. Niektórzy powiedzą , że miałem prawo do tego ,ale to zachowanie sprawiło , że mimo początkowej chęci naprawy związku oboje nadal się od siebie odsuwaliśmy i nic w tym kierunku nie robiliśmy. Dziś oboje mamy wątpliwości czy chcemy być nadal razem i czy w ogóle chcemy próbować być razem. Oboje zobojętnieliśmy wobec siebie i terapia którą zaczynamy za 3 dni jest naszą ostatnią deską ratunku.
Opisz,opisz.
Nie czytałem tej pierwszej wersji a ta jest dość skąpa.
Komentarz doklejony:
nie mam z nią kontaktu a Ty dalej temat rozwijasz lepiej książkę na prawde napisz:cacy
Wyluzuj, MANIOS, bo zadyszki dostaniesz
JW
Komentarz doklejony:
JW juz sam nie wiem o co chodzi
Chcesz, opisz swoją wersję/historię w nowym wątku, zamiast wściekać się w próżnię
Komentarz doklejony:
ma problem tak to ja jestem jego wrednym przeciwnikiem ale przyznała sie że jest mężatką odpuściłem znacie tylko jego wersje
Komentarz doklejony:
ja jestem kłamcą?
Chcesz ochłonąć na przymusowych wakacjach, MANIOS?
Mówisz, masz i otrzymasz za free po czerwonej kulce jako ostrzeżenie.
Chcesz dyskusji - ogarnij się. Nie chcesz - daj sobie na spocznij z komentarzami.
JW
Kozman, w pełni rozumiem Twoje wzburzenie ale "ustawki" to nie to miejsce, Ty również przystopuj - nie będziemy tego tolerować-Betrayed40