

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:26:36 |
niekompatybilny | 01:24:33 |
Julianaempat... | 05:46:41 |
NieOddycham | 06:48:20 |
Magda417 | 08:07:47 |

W marcu opisywałem zdradę swojej żony, którą nakryłem pod koniec Stycznia. Wkrótce po tym na jaw wyszło więcej szczegółów, dla przykładu jej romans nie trwał 3 miesięcy, tylko ponad pół roku.. Nie opierał się tylko o flirt i czułe smsy, ale także o sex. Nie chciałbym do tego wracać, bo nadal boli, natomiast w dalszym ciągu mieszkam sam i nie ulegam jej fałszywym gestom.
Z córką spędzam 3 dni w tygodniu, staram się być najlepszym tatą na świecie. Spacery, ZOO, basen, zabawy w piaskownicy, wspólne gotowanie itd... Mam dla kogo żyć. Wcześniej myślałem, że łatwiej byłoby mi znieść rozstanie z żoną, gdybym był sam, ponieważ odciąłbym się od niej raz na zawsze. Dzisiaj wiem, że dzięki temu, że jestem tatą, będzie mi łatwiej poradzić sobie z tym i z każdym innym problemem.
Dziękuję za szereg ciepłych słów, mądrych wskazówek, porad. Potrzebowałem tego. Jeżeli Ty znajdujesz się teraz w podobnej sytuacji do mojej mówię głośno i bardzo wyraźnie: nie lękaj się - wypłacz się, krzycz, pij wódkę ze szklanki bez popijania, jeśli Ci pomoże... ale w porę się opamiętaj, bo jest pewien mały człowiek, który Cię potrzebuje, obserwuje Twoje zachowanie i bardzo za Tobą tęskni. Jeśli myślisz sobie, "łatwo powiedzieć", to musisz wiedzieć, że ja to przeżyłem i nadal przeżywam, ale coraz szybciej dochodzę do siebie i uczę się żyć na nowo - wierzyć, że słońce znów dla mnie zaświeci. Jeśli mi zaufasz i weźmiesz sobie do serca, to co napisałem, to za jakiś czas i Ty poczujesz się lepiej.
Pozdrawiam,
L.
lucenzo87@o2.pl