

#
poczciwy | 00:22:49 |
JustinIngep | 01:24:14 |
Roszpunka19 | 03:52:01 |
Crusoe | 06:20:11 |
NieOddycham | 10:18:51 |

Witajcie Kochani.Jakis czas nie było mnie na forum,ięc przepraszam że nie odp.na PW.Chciałbym podzielić się z Wami,jako jednymi z najbliższych co sie dzieje dalej w moim życiu,choc duzo spraw jeszcze nie rozwiązanych.
Otóż...Z żoną już nie mieszkam,jestem u rodziców,którzy o wszystkim już wiedzą.
Zonka dalej w kółko dzwoni,błaga o szanse,pisałem już chyba ze była w Częstochowie u spowiedzi,na kolanach mi o wszystkim opowiedziała.
Z tym qutasem też juz koniec na 100%,wiem o nim wszystko,nawet rozmiar buta.
Rozdzielność majątkowa jest.Ale nie uwierzycie Kochani.Zonka przysyła mi na konto dość duże kwoty pieniędzy,pisząc w smsach że wie że duzo nie zarabiam i dlatego to robi.Kase odsyłam oczywiście.
Będąc na kursie,przyszła tam,i przepraszała na kolanach przy wszystkich ludziach.Niesamowite!!!Ale dalej trąbi o mieszkaniu i dziecku.:)
Teściowie juz sie nie wtrącają,bo nie mogą skoro odeszłem. :)
Ale dalej pytanie?Co z nią zrobić bo juz skołowany jestem...
Następna sprawa...
Pamiętacie tą 27-letnią psycholożkę którą spotkałem na wyjeżdzie?
Pisaliśmy,dzwoniliśmy...Ja oczywiście trzymałem i trzymam dystans,bo za wczesnie po tak krótkim czasie na związek...I co wczoraj słysze w słuchawce?Cyt"Janku,kocham Cię.Od kiedy Cie tylko ujrzałam".Ja powiedziałem ze nic nie mogę jej zaoferować...
Ale galimatias się zrobił...Ale to życie popaprane.
A odnośnie mojej psychiki jest super. :)Dzięki Wam i finie54.Nawet to nagranie zdrady zony mi że tak brzydko powiem "zwisa"
Co o tym myslicie kochani?
Rok2012?