

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
NieOddycham | 00:35:05 |
JamesTon | 01:02:19 |
Landexpzglosy | 01:54:09 |
PS | 09:53:08 |
Anetastp | 10:21:32 |

Witam, mam podobny problem jak każdy widzę z Was. Otóż moja żona również nie chce się przyznać do niczego. Ostatnio później chodzi spać ode mnie (wcześniej zawsze ja ostatni chodziłem spać) po to aby z kimś wymieniać smsy. Wczoraj nakryłem ją jak pisała smsy przed spaniem przy zgaszonym świetle w innym pokoju. Szybko pokasowała smsy i nie pozwoliła abym sprawdził jej telefon. Dzisiaj po tym jak wróciła z pracy pokazała mi swój telefon, ale było już wszystko pousuwane. Zapytałem czy z kimś smsuje lub flirtuje oczywiście powiedziała że nie. Więc poprosiłem ją aby mi udostępniła bilingi online czy i z kim smsuje, wkurzyła się i powiedziała że ją prześladuje. Powiedziałem że jeśli mi nie pokaże to będzie równoznaczne z tym że nie chce ze mną być. Po dłuższej rozmowie wszystko było moją winą, wyszło na to że nie chce z nią być ale ja ją bardzo kocham i byłbym w stanie wybaczyć i zacząć od nowa mi tylko chodzi o szczerość o przyznanie się do winy, o wykazanie chęci stworzenia nowego związku opartego na szczerości. Jedynym rązwiązaniem mojej żony to separacja lub porady u psychologa. Ale bilingi za żadne skarby nie chce udpstępnić. Oprócz tego po ślubie kochamy się już tylko raz na miesiąc. Ostatnio nawet dłuższy przestój był. Pomóżcie czy to może być zdradza czy moje urojenie? Jak wyjść z tej sytuacji. Nie chce jej stracić.