

Julianaempat... | 00:18:22 |
Kakua | 00:39:54 |
Krz 78 | 00:59:13 |
NieOddycham | 01:19:57 |
DanielInfug | 05:10:32 |
35lat wspólnego małżeństwa ,dbania o dom ,rodzine .Pamietanie o uroczystosciach ,rocznicach.Otaczanie miłoscią i uczuciem kochaną osobe.Wspólne wypady do kina ,teatru, spacery.Przez 35 lat wspólnie rozwiązywane troski i zmartwienia,wychowywanie dzieci.I po 35 latach żona oświadcza że nic już nas nie łaczy że między nami nie ma tego czegość.Znalazła sobie innego.Próbowałem odzyskac utraconą miłość , ale do tanga trzeba dwojga a tu brak.Jeśli z drugiej strony nie ma checi naprawy związku to chyba nie ma tego co ciągnąć.Jest bardzo cięzko żyć ze świadomoscia ze ukochana osoba zdradziła,35 lat ze soba to szmat czasu.Walczyć?