Landexpzglosy | 00:44:54 |
JamesTon | 01:27:24 |
P1501 | 02:24:52 |
Rognar | 05:16:14 |
#
poczciwy | 06:03:34 |

witam prosze o pomoc nie rozumiem juz nic jakies 15 lat temu zona w zlosci poinformowala mnie ze podczas mojego pobytu za granica zadradzala mnie smiejac sie przy tym.Potem po awanturach stwierdzila 'tak ci tylko powiedzialam "ale niestety slowa te wracaly co jakis czas jakis czas temu jak spytalem sie jak to robila opisala ze zostawiala dieci z moimi rodzicami i jechala do innego miasta.Ostatnio bylem ponownie w niemczech chcialem porozmawiac z nia bedac na gg i zadzwonilem do syna zeby zona podala mi swoj nr gg okazalo sie ze pojechala do poznania nie mowiac mi o tym a bylismy w kontakcie tela dziecko jest z jej rodzicami.Wscieklem sie i zaczalem w internecie romawiac z kims na czaciea potem sms owale z ta kobieta ale nigdy sie nie spotkalem.Zona to zauwazyla i zaczela robic tak samo rozmawiala z innymi na czatach twierdzac ze oszukalem ja.Potem zaczela mi opowiadac jak kochajac sie ze mna musli o kim s inny ,ze mnie nie kocha.szuka sobie innych.Potem gdy emocje opadaja mowi ze to zarty ze to tak tylko prosze powiedzcie mi co o tym sadzic nie wiem juz kiedy sa zarty a kiedy prawda