| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 01:01:11 |
JamesTon | 03:30:21 |
Urzekajaca444 | 03:36:11 |
Julianaempat... | 04:20:07 |
Aga104 | 05:48:39 |

jak kazdy nigdy nie sadzilam ze to mnie spotka, a jednak pomimo iz znam sie z mezem od 15 lat i jego system wartosci- tzn. zawsze mowil ze nigdy nie moglby zrobic czegos takiego, ze rodzina to najwyzsza wartosc jako ze wychowywal sie tylko z matka i wie jak to jest dlatego nasz syn za wszelka cene powinien miec obydwoje rodzicow itd. okazalo sie ze jednak ze mogl zdradzic a tym samym doprowadzil do rozpadu naszej rodzinki. rozmyslam ze moze to moja wina bo od roku mielismy kryzys w malzenstwie i nic sie nie poprawialo. Dowiedzialam sie przez przypadek, zobaczylam maile, ktore ewidentnie wskazaly na romans. przyznal sie ze 1 raz mnie zdradzil i sie bardzo zle z tm czuje ale nie ukrywal ze zaduzyl sie w tej dzieczynie i spotykali sie. tazem tez pracuja. Jestem na skraju wytrzymalosci powiedzialam ze to juz koniec, nie wiem jak mam dalej zyc!!! prosze powiedzcie jak to przeyrwac prosze!!!