

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:55:35 |
niekompatybilny | 01:53:32 |
Julianaempat... | 06:15:40 |
NieOddycham | 07:17:19 |
Magda417 | 08:36:46 |

W piątek się dowiedziałem . Jak ? Przez przypadek , głupotę , ślepy traf ?
Ot awaria kompa , zawalony robotą kumpel informatyk , nuda . Grzebanie po historii GG, MOJEGO GG ! ! ! Połączenie z poza listy znajomych , urywek rozmowy , szok , skok adrenaliny , dygotanie rąk . O co chodzi ? Uspokajające słowa kumpla "Ot głupia rozmowa , pewnie sobie jaja robiła z kolesia" Nerwy powrót do domu 3 godziny nerwówy w końcu pytanie Żony " O co ci chodzi ?" Pytam co to jest ? "Nic" cyniczny uśmiech "Przeczytałeś urywek czegoś i nie wiesz co to w ogóle jest " ten sam uśmiech . Znowu skok adrenaliny pytanie "Co jest grane ?" odpowiedź " Chce rozwodu " ??? " Mam dość naszego związku , nie dbasz o siebie , mało zarabiasz po powrocie z pracy tylko komputer ci w głowie " 2h "rozmowy" mojego kajania się obiecywania wszystkiego co mi przyszło do głowy .Słowa żony "Che by rozwód był za porozumieniem stron , jestem zmęczona Idę spać"
Nieprzespana noc , nerwówa w pracy i ten dławiący niepokój , szybka decyzja (morze zła) chwila szukania w internecie i mam historia GG odzyskana . Teraz nie wiem czy lepiej było by nie wiedzieć . DWA LATA !!! trwająca znajomość słodkie słówka , całuski i słowa mało cenzuralne opisy tego co chcieli by z sobą robić i co robili . BÓL . Próba rozmowy , jej kłamstwa wprost w oczy wypieranie się własnych słów-czynów , szybka decyzja przywrócenie archiwum . Szok żony , obużenie "Jak mogłeś grzebać w mojej korespondencji " moje lakoniczne "To moje konto" jej szok , łzy , złość , wyjście na dwór telefon do NIEGO . Powrót groźby próba rozmowy z mojej strony , i jedno pytanie DLACZEGO ??? Jej słowa "Dopóki nie pójdę do pracy możesz tu mieszkać bo sama nie dam rady się utrzymać później ..." Szok , syn który mnie woła (4 lata) łzy ."Chce z nim być , skoro już o nas wiesz . Chciałam poczekać aż znajdę pracę , NAS JUŻ NIE MA " kłębiące się myśli , przebłysk w poniedziałek była u niego !!! Z MOIM SYNEM !!! To co robili wspominali następnego dnia na GG , łzy moje słowa " Nie chce byś jeżdziła do niego z moim SYNEM " " Będę bo chce z nim zamieszkać niech się chłopiec przyzwyczaja do NIEGO " moje ultimatum chłopiec ma zostawać ze mną jak będzie chciała do niego jechać , jej cyniczne "Nie " moje krótkie "To nie ma rozwodu za porozumieniem " jej wyjście przed dom ( z telefonem ) powrót " Zgoda "
I jak dalej rozmawiać ? ? ? Jak spać obok siebie ? Mijać się na korytarzu w kuchni , rozmawiać ?