

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | 00:16:16 |
milyfacet | 00:28:35 |
Julianaempat... | 01:43:57 |
#
poczciwy | 02:02:30 |
Crusoe | 14:12:00 |

Witam wszystkich serdecznie!Dawno tu nie zaglądałam,przybyło ludzi takich jak ja-to smutne że tylu nas jest!Dzisiaj mija rok od rozwodu ale najpierw w skrócie napiszę moją historię.Byliśmy małżeństwem 25 lat!Ja szykowałam się do "obchodów"-dla mnie ważnej wówczas daty a on.......trzy miesiące wcześniej oznamij że mnie zdradził i będzie miał z nią dziecko!(koleżanka-wspólna! z pracy!o nie najlepszej opinii).A było to 13 stycznia!Mój świat runął jak wieże WTC!Przeżyłam dwa załamania nerwowe,walcząc o małżeństwo zrobiłam z siebie.....nawet nie umiem ująć tego w słowa.11 maja poszarpał mnie(czego nigdy nie robił!) i to zaważyło o tym że złozyłam pozew do sądu pod koniec maja.Oczywiście on tak zakorzenił we mnie winę że w nią uwierzyłam!Oskarżeń nie było końca!Pierwszą rozprawę miałam w sierpniu,sędzia tak pokierował że uwierzyłam że jestem winna!Druga była właśnie rok temu do której przygotowałam się "w szerz i w zdłuż" a sędzia?dosłownie "głaskał" mnie po głowie!co kolwiek nie powiedziałam przyznawał mi rację!wyszłam z sądu z podniesioną głową,dumna.Wyrok?Rozpad z jego winy i alimenty 600zł.!a on?nie wiem jak wyszedł i kiedy,po prostu wyparował!Teraz czas na refleksje.No cóż,czy żałuję?nie!nie umiałam bym z nim żyć,myślę że byłoby to sztuczne.Mam taki charakter że albo kocham albo nienawidzę.Czy jestem szczęśliwa?No,nie do końca.Mam dwie dorosłe córki (26 i 25 lat)które mieszkają w innych miejscowościach,wnuka 8-latka a ze mną jest 18-latka więc sama nie jestem!są chwile że brakuje mi tego kogoś do kogo mogłabym się przytulić ale......zaczynam się przyzwyczajać do tego że robię co chcę i na razie nikogo do domu nie wpuszczę ale nie zaprzeczam przysłowiu "nigdy nie mów nigdy"!W sierpniu przeszłam operację tarczycy,teraz czuję się z dnia na dzień silniejsza i fizycznie i psychicznie!Eks nie jest wart moich łez i nerwów!
Chciałabym serdecznie podziękować za wsparcie w tym trudnym dla mnie okresie Złotej,Justa,Biedronce,za ich rady i porady,miłe słowa i że czasami oblały mnie "szklanką zimnej wody",uwierzcie w słowa ZDRADA TO NIE KONIEC ŚWIATA!!!A może początek czegoś nowego,lepszego?Pozdrawiam gorąco!