

| Alfinka26 | 22. Lipiec |
| majeczka84 | 22. Lipiec |
| Patryk1991 | 22. Lipiec |
| julian1974 | 22. Lipiec |
| smutna22 | 22. Lipiec |
heniek | 00:51:33 |
Mundi83 | 03:31:44 |
Julianaempat... | 03:44:48 |
#
poczciwy | 07:00:33 |
Quanta1670 | 09:17:14 |
witam, jestem w dość szczęśliwym małżeństwie od 3 lat, mamy małą córeczkę (półtora roku). od jakiegoś czasu nie układa nam się zbyt dobrze, część winy jest po mojej stronie, część po żony, jednak w moim przekonaniu jesteśmy szczęściarzami na różnych płaszczyznach, również w związku. jednak jakiś czas temu moja żona zaczęła zachowywać się dziwnie - tak jak zawsze była bardzo pedantyczna tak teraz zaczęła wszystko olewać, choć obowiązki swoje wypełnia w 100%, ale m.in. nie baczy na moje ew. błędy, nie stara się o uwagę tak jak to zawsze robiła. do tego wszystkiego zaczęła korzystać z facebooka choć od czasu mody na NK nie korzystała z portali. z tego względu stwierdziłem że warto podglądnąć co tam porabia. okazało się że rozmawia często ze starą, bogatą miłośćią (z lat szklnych w sumie). na początku myślałem że to tylko zwykłe rozmowy ale przez 2 ostatnie dni się sporo naczytałem m.in. że chciałaby do niego przyjechać, że nie wypuści go z łóżka przez cały dzień przeplatając to jednak co jakiś czas zdaniem, że na pewno tego nie zrobi... po tych wczorajszych tekstach gdy z uśmiechem wyłączała laptopa wydrukowałem najbardziej pikantne zdanie z ich rozmowy i wręczyłem jej na papierze, była godzina 1 w nocy. na początku nie zrobiło to na niej wrażenia, dopiero jak zacząłem się ubierać i chciałem wyjść zaczęła mnie zatrzymywać. po chwili jałowej wymiany zdań (z jej strony żebyśmy porozmawiali, z mojej że teraz ma więcej czasu dla niego) wyszedłem i błąkałem się przez całą noc w aucie, śpiąc przy tym 3h. do samej zdrady nie doszło, ale to co zobaczyłem psychicznie mnie zmiażdżyło... najgorsza noc w życiu, po czym wszedłem na ten portal, poczytałem trochę i zastanawiam się w jakim stopniu na tym etapie - parę godzin po wszystkim - grać (jak większość tutaj doradza) twardziela, który nie ufając już żonie chce to wszystko skończyć, czy może z uwagi na specyfikę trochę łagodniej...?