

#
poczciwy | 01:21:11 |
JustinIngep | 02:22:36 |
Roszpunka19 | 04:50:23 |
Crusoe | 07:18:33 |
NieOddycham | 11:17:13 |

Albo moja żona jest mistrzynią kamuflażu, albo ja jestem paranoikiem.
Coś się dzieje, jeszcze nie wiem co ale po niemal 20 latach małżeństwa potrafię dostrzec niepokojące symptomy.
Podejrzany ( żona ), zachowuje się jak z encyklopedii zdrady.
1.Bardziej dba o siebie
2.Często jest zamyślona, nieobecna
3.Od wielu miesięcy praktycznie nie chce mi dawać, stosuje przeróżne wymówki.
4.Na moje delikatne sugestie n/t urozmaicenia seksu odpowiada idź sobie do burdelu (!)
5.Telefon ( jak nigdy wcześniej ) trzyma cały czas przy dupie.
6.Kasuje historię połączeń
7.Częściej wieczorami wychodzi z koleżankami
8.Czepia się mnie o najmniejsze pierdoły
9.Obojętnie patrzy gdy zerknę czasem na obcą babę ( kiedyś było inaczej ).
Jednym słowem, klasyka zdradzacza.
Co jeszcze? Ano, nigdy nie zauważyłem aby odbierała lub pisała przy mnie jakieś sms-y, rozmawiała ściszonym głosem, kończyła nagle rozmowę, itp.
Niestety nie mogę dobrać się do bilingu, jest zabezpieczony hasłem sms. Czekam na odpowiedni moment.
Komputer czysty, żadnych lewych kont pocztowych, facebooków, NK, czatów, itp.
Z pracy wraca punktualnie, nie jeździ na szkolenia.
Lokalizacja auta też nie daje powodów do niepokoju.
I co o tym myślicie?