

| zagubionaa | 18. Styczeń |
| Amelie | 18. Styczeń |
| pawel28 | 18. Styczeń |
| aneta_zdradzona | 18. Styczeń |
| Trusia | 18. Styczeń |
Anetastp | 00:14:00 |
Rognar | 01:19:58 |
Julianaempat... | 02:00:55 |
Landexpzglosy | 03:25:59 |
#
poczciwy | 03:51:40 |

Największą sensacją jest to ,że JA, JA tutaj piszę do Was. To jest moja prywatna tragiczna opowieść publiczna.
Pisze to człowiek silny i twardy jak skała, filar rodziny, najmocniejszy jaki można sobie wyobrazić.
Miałem w swoim życiu takie momenty, że nie jeden człowiek by się złamał, nie JA.
Złamał mnie romans żony.
Na wstępie parę zdań o sobie. Jestem bardzo bogaty, stać mnie niemal na wszystko. Można powiedzieć, że trzęsę całym, sporym miastem, mogę załatwić każdą rzecz, mogę kupić każdego.
Moja mama zmarła jak miałem 9 lat, wychował mnie ojciec i dziadkowie, pewnie ten okres zaważył na tym, że jestem bardzo silny i odniosłem w życiu sukces.
Teraz mam 51 lat, pokonałem paskudny przypadek raka, nigdy się nie upijam, nie palę, jestem wysportowany, przeżyłem śmierć bardzo bliskich osób, bywało, że nie mieliśmy na jedzenie. Nie poddałem się i zwyciężyłem. Chyba kiedyś napiszę książkę o swoim życiu, jest o czym pisać.
Poznałem żonę w wieku 20 lat, ona 19 lat, zniechęciłem wszystkich konkurentów. Nasza miłość jest miłością nie z tego świata. Po pięciu latach pobraliśmy się. Dwie córki już się usamodzielniły, jedna mieszka na stałe w USA, najmłodsza jeszcze z nami. Zapewniłem żonie i córkom życie jak w bajce, spełniałem jej wszystkie zachcianki.
Od kilku lat, żona pracuje zawodowo, oczywiście to praca dla rozrywki, potrzebowała tego, nawiasem mówiąc mógłbym kupić tą firmę razem z jej szefem i wszystkimi pracownikami.
Z racji swojej pozycji, kobiety nieraz same pchały mi się do łózka, miałem setki okazji do zdrady, jednak nigdy nie było nawet o tym myśli, ja kocham tylko moją żonę i tak już pozostanie.
Coś jednak się wydarzyło, nie znam przyczyny, ignorowałem sygnały ostrzegawcze. Moją uwagę zwróciła teściowa, wspaniała kobieta. Powiedziała, że Basia dziwnie się ostatnio zachowuje, zasugerowała abym poświęcał jej więcej czasu, życie jest przecież takie krótkie. Więc zacząłem jej poświęcać jeszcze więcej czasu, dłuższe urlopy, częstsze wieczorne rozmowy, jednak coś było nie tak, była zamknięta w sobie, oschła, zamyślona. Nie dawało mi to spokoju, zacząłem sklejać do kupy fakty z przeszłości, obraz, który się z tego wyłaniał wskazywał, że dzieje się coś niedobrego.
Decyzja – detektyw.
Na wyniki nie czekaÅ‚em dÅ‚ugo – romans!!! Romans z jakimÅ› 42 letnim rozwodnikiem, razem pracujÄ…. Dowody zbieraÅ‚em przez miesiÄ…c, wrÄ™cz rozrywaÅ‚o mnie aby o tym wszystkim wykrzyczeć, zacisnÄ…Å‚em, zÄ™by i zaczekaÅ‚em na odpowiedni moment, ten moment byÅ‚ dokÅ‚adnie 10 dni temu.
Tak jak wyżej pisaÅ‚em mam spore możliwoÅ›ci, pewnie wiÄ™ksze niż wszyscy razem do kupy na tym forum. Moi „przyjaciele” zapakowali typa do vana, zakleili mu twarz taÅ›mÄ…, wywiozÅ‚em go 200 km od naszego miasta do lasu. Na miejscu Å‚opaty i wykopany dół. Wrzucili go do Å›rodka, wszystko nagrane komórkÄ…. PojechaÅ‚em autem, wysiadÅ‚em, zapytaÅ‚em czy wie kim jestem, potwierdziÅ‚.
Kucnąłem nad krawędzią dołu, powiedziałem, tylko, że zniszczyli mi życie. Oczy zaszkliły mi się, bardzo rzadko to się zdarza. Trochę mnie zaskoczył, nie błagał o przebaczenie. Zachował się jak mężczyzna. Mam dużą siłę przekonywania, dałem mu 2 miesiące na opuszczenie naszego miasta.
Wcześniej jego szefowi złożyłem propozycję nie do odrzucenia, już stracił pracę.
Wróciłem do domu, trzęsłem się z nerwów, musiałem coś chlapnąć na uspokojenie. Podjąłem rozmowę z żoną. Pytałem ją czy z nami wszystko w porządku, czy mnie dalej kocha, itp. Potwierdziła, ze wszystko jest jak najbardziej OK. Zaproponowałem oglądniecie świetnego filmu dokumentalnego , który ściągnąłem w pracy, podłączyłem telefon do telewizora.
Oglądała i płakała, ja też płakałem. Na koniec skwitowała, że jestem niebezpiecznym szaleńcem.
Spakowała się i pojechała do swojej mamy, to było 10 dni temu, 10 dni koszmaru. Nie dzwoni i nie pisze, teściowa mówi ze ciągle płacze. Jeśli tylko poprosi to przebaczę jej. Zbyt dużo nas łączy, PRZEBACZĘ. Czekam na nią.
To co przeczytaliście wydaje się pewnie nieprawdopodobne, jednak tak było to prawdziwa historia.
Historia wielkiej tragedii, nadajÄ…ca siÄ™ na scenariusz filmu.