

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
Magda417 | 00:16:41 |
#
poczciwy | 01:19:04 |
niekompatybilny | 02:17:01 |
Julianaempat... | 06:39:09 |
NieOddycham | 07:40:48 |

Witam wszystkich serdecznie, czytam z uwagą posty na tym portalu i pomógł mi pewne rzeczy zrozumieć a niekiedy pozbawił złudzeń i postanowiłem opisać mój przypadek z którym się borykam już kilka miesięcy. Moj związek trwał kilkanaście lat wkradła się tkz "rutyna" niektórzy mówią przyczyn zdrady trzeba też szukać w własnym domu nie powiem odrobiłem lekcje i znalazłem błędy nie powiem ale nie usprawiedliwia to zdrady i okłamywania z premedytacją drugieego człowieka. Byłem okłamywany około 12-24 i jestem dalej, miałem najpierw nadzieję że zrobimy grubą kreskę i zaczniemy od nowa ale nie ma skruchy nie ma prawdy i żadnych uczuć wobec mnie. Nie będę pisał o detalach bo zawsze są te same nocne sms, dodatkowa komórka, zabezpieczony hasłem kom, wypady z koleżankami do zdrady się przyznała z stwierdzeniem tak prawie jakby się należało no cóż obdażyła uczuciem tego drugiego (żonaty nieszczęśliwy i potrzebował pomocy) Po prawie pół roku stwierdziłem że dalej nie chcę być okłamywany i "poprosiłem" żeby się wyprowadziła skoro chciała inaczej i wyprowadza się na razie separacja ona che sobie wszystko przemyśleć ale myślę że już nie wróci że to już koniec końca ale z drugiej strony mieszkać dalej razem nie ma sensu. Teraz o mnie bardzo mnie to zabolało nawet teraz jeszcze ją bardzo kocham ale to już nie wystarcza jeżeli jeden chce za wszelką cenę a drugi nie wie co chce dalej w życiu robić pomijam już kwestię dzieci w tym wątku bo już teraz są bardzo nieszcześliwe ale mieszkać razem w takiej sytuacji dla mnie nie jest możliwe. Piszę już bez emocji bo już powoli mogę nad nimi zapanować ale to nie znaczy że się pogodziłem z tym wszystkim dalej jestem bardzo nieszczężliwy i myślę co dalej jaki to ma sens, nie mogę znaleźć fundamentu do nowego zdrowego funkcjonowania nadzieja na powrót może też zabić.
Powiedzcie może separacja uzdrowić związek albo pogrzebać go ostatecznie.
Drugie bardzo ważne pytanie może zdradzający kiedyś naprawdę przestać kłamać bo coraz bardzej w to wątpie.
Czy zdradzający może znów zacząć kochać zdradzonego partnera.
Wie że na każde moje pytanie można odpowiedzieć TAK/NIE ale każda nowa myśl może pomóc wyjść z beznadzei pomóc znaleźć odpowiedź na pytanie co daje?