

#
poczciwy | 00:11:57 |
JustinIngep | 01:13:22 |
Roszpunka19 | 03:41:09 |
Crusoe | 06:09:19 |
NieOddycham | 10:07:59 |

Witam, u mnie wszystko zaczęło się od wyjść żony z koleżankami, a to ze studiów, a to z pracy. Kochałem ją. k-wa nadal gdzieś ją tam kocham. 7 lat razem i 4 letni synek. Jakoś wszystko zaczęło się sypać. Żona ma pracę, ja prowadze dobrze prosperującą firmę. Twierdzi, że za dużo pije ( raz w tygodniu parę piwek na rozluźnienie, ile można wytrzymać z klientami, trzeba jakoś wyluzować) pracuje często od 7.00 do 21.00 nawet w domu. Stać nas na dużo. Wakacje, sanochody itd. od pół roku się kłócimy. Ciągle coś jej nie pasuje. Wakacje w Egipcie (5 gwiazdek hotel All, 14 dni) "oh, co tam Kolega był na Jamajce" ( jej odpowiedź ). Dwa tygodnie temu wróciła od swojego Ojca. Jechała 400km wróciła o 20.00 i jeszcze na 4 godziny pojechała coś załatwić. Wyrzuciłem ją z domu. Teraz mieszka u matki z moim synkiem którego zabrała. Po dwóch dniach od powrotu dzwonił mój kolega, że widział jak szła za rękę z jakimś typem a dziś się dowiaduje od swojej siostry, że często ostatnio mówiła o swoim koledze ze studiów. Byłem dla tej s... za dobry. Mam 31 lat i strasznego doła! JAk mam dalej żyć. Gdzie znajdę sobie w tym wieku kobietę?