

Julianaempat... | 00:16:02 |
Kakua | 00:37:34 |
Krz 78 | 00:56:53 |
NieOddycham | 01:17:37 |
DanielInfug | 05:08:12 |
Historia tak banalna,że szkoda gadać. Po 6 latach małżeństwa, które wydawało mi się najlepsze na świecie dowiedziałem się, że jest ktoś trzeci - nasz wspólny znajomy. Dowiedziałem się przypadkiem. Bardzo kocham żonę jest dla mnie wszystkim. Na początku mówiła że się pogubiła i nie wie dlaczego - ja chciałem jej wybaczyć. Po 2 miesiącach nie jest lepiej, żona chodzi na terapie i ostatnio powiedziała że już od długiego czasu mnie nie kocha - czuje się jakby mieszkała z przyjacielem. Nie wiem co robić, póki co postanowiliśmy się rozstać. Strasznie tęsknie i nie wiem jak sobie poradzić. Wydawało mi się że jest szczęśliwa z naszego życia ale teraz wychodzi na to, że wszystko jej nie pasowało a ja najbardziej. Nigdy się nie kłóciliśmy, oboje mamy prace i na pozór wszystko było cudownie - mówi, że chce czegoś więcej. Ledwo mogę się uporać ze zdradą, a do tego jeszcze ona mówi, że nie mogę mieć do niej pretensji bo tego nie planowała i nie planowała się odkochać, tak wyszło. Tylko to tak bardzo boli. Czy rozłąka może coś zmienić? Wiem, że kiedyś była szczęśliwa, nie wiem kiedy to zniknęło. Nie wiem jak bez niej żyć to wszystko jest jak koszmar.