

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
#
poczciwy | 00:42:25 |
niekompatybilny | 01:40:22 |
Julianaempat... | 06:02:30 |
NieOddycham | 07:04:09 |
Magda417 | 08:23:36 |

witam wszytkich nie wiem co mam o tym myślec to już trwa ponad 8 miesiecy mój brat bo o nim mowa
był kiedyś przyjacielem rodziny czesto bywał u nas i było ok do tej pory az zona nie zaczeła sie odsuwac odemnie powiedziala kiedys ze miedzy nami wszystko sie wypalilo ze nie kocha mnie juz bylem zalamany,,na skraju nerwów ale zaluwazylem w telefonie zony smsa od brata ze chcialby ja widziec co dzien ale nie moze bo co ja na to powiem,,i tak zaczely sie wyjscia zony do niego co 2 dzien po 3 godziny oczywiscie zona twierdzila ze to jest tylko przyjazn po 50 smsów dziennie male zainteresowanie moja osobą ,slyszalem kiedys jak mówila do niego przez telefon ze chce jej sie seksu czy tak sie mówi do przyjaciela?
powiedzialem dosc tego wyzucilem ja z domu ale wrócila i bylo tydzien ok a póżniej znowu to samo teraz to juz co dzien tam chodzi niby to do ciotki a to moj brat cioteczny i wraca po 2-3 godzinach i pozniej jest ok jak nie robie jej wyzótow ze tam chodzi lecz jak sie odezwe to zaraz jest wojna ze jej nie ufam ze jak ja moge uwazac ze ona mnie zdradza,,brat nie ma dziewczyny i nie wiem czemu ale te ciagle kłotnie juz mi nie daja sily do niego tez pisalem mówilem ale on sie z tego smieje ze ja sobie cos wkrecam ale przez to mi niszczy zycie juz nie wiem co mam robic,,juz nie moge tego ze zona wraca z pracy idzie tam pozniej siedzi pisze smsy a co ze mną co?