| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:47:16 |
JamesTon | 00:47:19 |
Crusoe | 00:57:16 |
#
poczciwy | 01:36:04 |
NieOddycham | 03:21:35 |

Witam
Pozwolę sobie opisać swoją historię.
Zaczeło się od drobnostek - sygnałów ostrzegawczych, które pojedynczo nie wzbudzały podejżeń.
Wszystko zaceło się w styczniu tego roku
Po powrocie z pracy, żona opowiadała o swoim koledze - On to, On tamto, w zasadzie co drugi dzień coś o nim opowiadała.
Poszliśmy na impreze z jej pracy, przedstawiła mnie jako :mój pierwszy mąż" krew mnie zalała.
Cały czas wychodziła na papierosa z kolegą, ignorowała mnie, dużo za dużo z nim tańczyła. Sytuacja troche mnie zaczeła irytować.
..
Zona pojechała do urzędu wojewódzkiego zawieź jakieś dokumenty - oczywiście z kolegą.
Gdy dzwoniłem za 1 razem nie odebrała, za 2 razem jej głos brzmiał z pogłosem jakby stała i rozmawiała w pustym korytażu.
Po powrocie spytałem gdzie była - kolega zabrał mnie na obiad.
20 lutgo postanowiłem zaglądnąć do jej bilingu.
Od 15 stycznia codziennie wysyłała od 7 do 17 sms do kolegi, większość od 21 do północy, pare razy pomiędzy 1 a 3 w nocy.
Gdy spytałem ją co jest grane usłyszałem, że :
"obgadujemy kolegów z pracy i omawiamy z kolegą jaki mi przygotuje prezent na naszą 10 rocznice !!!"
"nawet nie powiem o twoich podejzeniach bo ...."
"mam tego dosyć"
"ja nie mogę żyć z takimi podejżeniami"
Oczywiście tel. miała zawsze przy sobiei oczywiście nigdy nie słyszałem sygnału sms-ów
Od 20 lutego sms-ów jest zdecydowanie mniej.
W maju po uśpieniu dzieci ok 21 zaczyna wychodzić do sklepu po zakupy po nieistotne rzeczy(mleko płatki śniadaniowe). Sklep ok 400 m od domu, wyjścia po około 1 godziny.
W maju 3 krotnie umówiła się z koleżanką na babski wieczór. Po powrocie jest cudownie napalona - sex. I generalnie od stycznia jest częściej i ciekawiej w łóżku.
Dziwi mnie całkowity brak sms-ów do kolegi
W któryś dzień pod koniec maja dzwoni siostra mojej żony - nie może się do niej dodzwonić bo ma wyłączony tel.
Wtedy zaświeciło mi w głowie, że kupiła sobie drugą kartę sim.
Następnego dnia ok 22 idzie na strych powiesić pranie. Wysyłam do niej sms - oczywiście nie ma raportu doręczenia. Idę na strych i proszę, żeby pokazała mi telefon. Na poczatku obużenie obraza. Wytłumaczyłem, że wiem o 2 karcie. Na poczatek razem szukamy jej telefonu. Nie znajdujemy. Rozmawiamy jest panika, nieco agresji "nie możesz mnie kontrolować" itp.
Prosze żeby pokazała tel. jeżeli jest tak jak zapewnia, że to są niewinne sms, to dlaczego mi nie pokaże.
Nie pokazuje telefonu ale pęka
- chyba się zakochała w koledze
- nie uprawiali seksu
- kocha mnie
- nie spotyklai sie nigdy poza paroma przypadkowymi spotkaniami i w pracy.
- sms dotycżą problemów małżeńskich kolegi z pracy
Nie spię całą noc
Znowu rozmawiamy
Okazuje się, że jeden raz jak wyszła na babski wieczór tak naprawdę umówiła się z kolegą z pracy. Od 21 do 1 w nocy siedzieli na ławce na osiedlu i rozmawiali.
Oczywiście moja żona wykąpama czysta
Skłamała conajmnie 2 krotnie 1 raz że wychodzi do koleżanki, 2 raz że nigdy się z nim nie umawiała celowo.
Okazuje się, że mają w wspólne zainteresowania marzenia, ale nie w sensie , że razem chcą je realizować tylko mają podobne zainteresowania.
Ona chce być ze mną.
Chyba się tylko zauroczyła.
On jest tylko jej przyjacielem !!!
Co o tym przypadku sądzicie ???
Życzę szczęści w miłości oraz pozytywnych wyników