

| Rycho500 | 20. Lipiec |
| gabi11 | 20. Lipiec |
| Lenka69 | 20. Lipiec |
| anuska | 20. Lipiec |
| dodera1 | 20. Lipiec |
Crusoe | 00:09:35 |
Julianaempat... | 00:36:15 |
#
poczciwy | 02:29:59 |
jacksparrow | 04:31:30 |
NieOddycham | 21:09:32 |
witam jestem z zona 15 lat mamy 2 dzieci od dwoch miesiecy moja zona dziwnie sie zachowuje wszystko zaczelo sie od kasy tak przynajmniej mnie sie wydawalo zaczela sie bawic w pozyczki na procent i wtopila od 6 miesiecy nie moze odzyskac kasy dosc sporej ale nie o tym chce powiedziec budowalismy dom ktory juz jest na ukonczeniu ja mam wlasna firme w ktorej zona mi pomagala i zaczelo sie od tego ze prosilem zeby wyplacila wieksza sume kasy to uslyszalem ze ma na lokacie do kiedys tam i tak pare razy wiec sie wkurzylem i cos tam jej nawymyslalem po kilku dniach oswilem sie z mysla o kasie i probowalem sie pogodzic na to ona ze sie lalo lalo i sie przelalo i tak jest do dzis nie pozwala dotrzec do siebie mysle ze to wszystko ja przeroslo z tym ze do tego w odzyskaniu tej kasy zaczal jej pomagac taki koles ktory przewinal sie przez nasza firme najpier bylo niewinnie mowila mi ze on ma problemy ze ojciec mu zmarl itd wiec chodzila do biura bo mowila ze nie chce po knajpach itd wiec ok ja o tym wiedzialem wydawalo mi sie wtedy ze miedzy nami jest ok ale jak wyszla ta afera z kasa to sie zaciela i koniec od poltora miesiaca nie moge trafic co znia chce rozwodu i koniec mowila ze to moja wina bo nie poswicalem jej czasu i tak wpadla w ramiona tego kolesia zaczely sie sms i telefony o kazdej porze od kwietnia jak widzialem bilingi to od 7 do nawet 2 w nocy jak pytalem z kim tak rozmawia to mowila ze ta osoba jej pomaga w tych trudnych chwilach alb ze z kolezanka ale to sa klamstwa caly czas podejzewalem tego goscia ale ciagle od niej slyszalem ze szukam tam gdzie ni trzeba i takie tam wiec kiedys sie zaczilem za gosciem i pojechalem za nim zaparkowal w ustronnym miejscu i czekal za piec minut przyjechala ona wsiadla do niego do auta tego momentu nie widzialem ale dostalem takiego cisninia ze nie wiedzialem co zrobic wsiedli do tylu wiec podbieglem do auta i zpralem gfoscia a jej powiedzialem zeby sie wynosila itd ale w domu zmieklem bo zaczela sie tlumaczyc itd dalem jej dwa tygodnie wtedy na wyprowadzke i jutro mija termin ale ona mi tak psyche zryla kiedy mieszkalismy razem ze ja poszedlem dwa dniu temu wiem ze sie spotykaja dalej ale ja tego wole nie widziec byla u adwokata i chce sie rozejsc za porozumieniem ale dlaczego ja mam wszystko tracic ja dzieci przez jej glupie ruchy mowila ze moge mieszkac bo ja jej ni przeszkadzam itd ale to chodzi o to zebym byl z dziecmi a ona mogla sie spokojnie z kolesiem spotykac w tym czasie rozawialismy przez te 2 miesiace i nigdy nie powiedzia;la ze mnie ni kocha tylko ciagle ze sie przelalo i wypalila sie ja juz odpuszczam ciezko jest nic nie moge zrobic nawet swojej przyjaciolce nic nie mowi bo z nia rozmawialem i ona tez jest za mna przestala chodzic do pracy zyje w jakims matrixie a teraz ten rozwod dla mnie to sie za szybko dzieje niezle jej spral mozg ten koles ale ona sie chyba w nim bujnela szkoda mi dzieci tyle ludzi przez to cierpi moi i jej rodzice ale ona twierdzi ze jest dorosla wie co robic bo nie mam juz pomyslu nawet na mecz poszla z tym gosciem i moim synem tego juz sie nie da uratowc pozdrawiam wszystkich ktorym sie to chcialo czytac