

| goya1421 | 18. Czerwiec |
| dziusia | 18. Czerwiec |
| Tomaszek_65 | 18. Czerwiec |
| marcin7791 | 18. Czerwiec |
| dogerek | 18. Czerwiec |
#
poczciwy | 00:45:18 |
NieOddycham | 03:16:22 |
Crusoe | 03:48:22 |
loqs | 11:40:14 |
Rognar | 17:25:54 |

witam, jesteśmy ra`em 15 lat, 13 po ślubie. Jesteśmy zadbani, atrakcyjni, wysportowani i aktywni. Zawodowo spełnieni (ja na wysokim stanowisku, a żona ze swoim biznesem). Od kilku miesięcy żona rozpoczęła treningi nowego sportu... no właśnie. Kiedyś powoiedziała mi, ze trener się do niej przystawiał, ja zareagowałem zazdrością i prosiłem aby urwała temat. Myślałem, że wszystko się skończyło i tylko trenuje. Później miałem ciężki okres w pracy, dużo pracowałem, wyjazdy... żona powiedziała, że jest w ciąży - ja się ucieszyłem, ale znów wróciłem do pracy... trochę zawiniłem - byłem zestresowany pracą i zamyślony, ona czuła się samotnie... no i cóż. od jakiegoś czasu unikała seksu "bo się źle czuję" - myślę - jest w ciąży - to normalne... na ale przypadkiem zajrzałem do bilingów i ujrzałem mnóstwo sms, i dłłługie rozmowy z jednym numerem... wbiłem numer do jej telefonu i zobaczyłem inicjały trenera. Szok. Lawirowała jeszcze tydzień, przymilała się itd. w końcu nie wytrzymałem bo znów zobaczyłem długa rozmowę na bilingu w necie. napisałem sms, że wiem i jadę do niej, ma mi wszystko powiedzieć bo nie zniosę dłużej kłamstw.
Powiedziała, że mieli romans około 2 miesięcy. on się totalnie zakochał, ona trochę... wybaczyłem i prónbuję się otrząsnąć, ale po prostu jest zajebiście ciężko jak sobie wyobrażam co robili (w samochodzie, lesie itp) ze mną taka spontaniczna nie była... kocham ją bardzo, mamy dzieci, kolejne w drodze... masakra. okres próbny teraz - zobaczymy.
Ktoś ma podobne doświadczenia - może ktoś mnie pocieszy? doradzi?