

Crusoe | 00:27:23 |
Julianaempat... | 00:55:48 |
#
poczciwy | 03:08:25 |
Aga104 | 05:10:48 |
NieOddycham | 08:46:19 |
Dwa miesiÄ…ce po wykryciu zdrady
Dziękując wam wszystkim za wsparcie I dobre rady które pomogły mi w sposób niemożliwy do przecenienia chciałem też się jakoś odwdzięczyć.
Przez te 2 miesiące z okładem przeczytałem chyba wszystkie wasze historie sporą część forum i po wielokroć wszystkie rady jakich mi udzieliliście. Dzięki temu udało mi się jakoś wyrobić pogląd (ale to wciąż tylko mój pogląd) o tym co zrobić i jak żyć po.
W moim przypadku moja zdradzajÄ…ca żona od razu daÅ‚a namiary do swojego kurewicza i zerwaÅ‚a z nim kontakty – na kolanach bÅ‚agajÄ…c o drugÄ… szanse – co ważne nie artykuÅ‚ujÄ…c żadnych warunków czy pretensji. I sÄ…dzÄ™ że tylko taka postawa zdradzacza ma racjÄ™ bytu jeżeli chcemy ratować wspólnie zwiÄ…zek - jeżeli zdradzacz nie jest pewien, ukrywa swojego kurewicza lub nie daj boże kontynuuje znajomość - gonić jak najdalej – szkoda życia.
DziÄ™ki waszym dobrym radom i waszym historiom potrafiÄ™ teraz inaczej patrzeć na ludzi – jestem o wiele bardziej czujny i zauważam tekie rzeczy które kiedyÅ› mi umykaÅ‚y (na spotkaniu ze znajomymi po 15 minutach domyÅ›liÅ‚em siÄ™ że Ona ma kogoÅ› na boku).
UdaÅ‚o nam siÄ™ cofnąć swoje życie o 12 lat do tyÅ‚u i na razie tfu,tfu – wchodzi to jak najlepiej - ja siÄ™ staram – ona siÄ™ stara.
OczywiÅ›cie wielu z Was powie - to dopiero 2 miesiÄ…ce - ale mimo to mam nadziejÄ™ - choć jak już napisaÅ‚em: KiedyÅ› może wybaczÄ™, kiedyÅ› może zaufam ale nie zaponÄ™ nigdy – nie da siÄ™ zapomnieć.