

| Alfinka26 | 22. Lipiec |
| majeczka84 | 22. Lipiec |
| Patryk1991 | 22. Lipiec |
| julian1974 | 22. Lipiec |
| smutna22 | 22. Lipiec |
heniek | 01:35:35 |
Mundi83 | 04:15:46 |
Julianaempat... | 04:28:50 |
#
poczciwy | 07:44:35 |
Quanta1670 | 10:01:16 |
Witam. nie zagladam tutaj juz tak czesto. Moje zycie zmienilo sie 2 lata temu kiedy odkrylem zdrade zony, pozniej wyszly rowniez inne klamstwa. Nie jestesmy juz razem - od prawie roku rozwiedzeni. Od prawie roku nie widzielismy sie i od prawie roku nie mamy ze soba kompletnie zadnego kontaktu...
Wnioski - hmmm, bolalo strasznie, to jest chyba jedno z najmocniejszych przezyc w ludzkim zyciu. Ktos kogo sie kocha okazuje sie klamca i zdrajca. Czas pokazal rowniez ze chyba nigdy mnie nie kochala - wymazala mnie z zycia bardzo szybko pocieszajac sie imprezami i nowymi znajomosciami.
Ale zycie toczy sie dalej - mimo ze nie tak chcielismy i nie tak mialo byc...
Na pocztaku wszystko wracalo codziennie, mysli, sny - nie dalo sie nad tym panowac, pozniej coraz rzadziej.
Ale mysle ze chyba nigdy to nie minie, ze juz tak bedzie - co jakis czas powracac to bedzie w glowie i snach.
Nie da sie zapomniec, wymazac, mozna spychac na dalszy plan, nauczyc sie dlawic te mysli w zarodku - ale zapomniec sie nie da.
Nadal ciezko sie odnalezc, kiedys poukladany koles z planem na miesiace do przodu, a teraz praktycznie z dnia na dzien. Sam chyba nawet nie wiem co bedzie za miesiac, dwa.
Mozna byc napisac - ZDRADA ZABIJA POWOLI.
Mowia ze zeby sie odbic trzeba najpierw siegnac dna - ale gdzie to dno, albo jak dlugo mozna po tym dnie szorowac ?!
Zdrada - to chyba rowniez znak naszych czasow - wiekszosc znajomych gdzies tam ma ten sam problem, licznik na portalu tez mowi sam za siebie. I po co to wszystko ? Dla szpanu, dla podniesienia wlasnej wartosci, a moze z nudow ?? a moze zdradzajacy nie maja zadnych wartosci i dlatego tak robia..
chyba nigdy nie zapomne slow mojej bylej "ty mnie nie zdradzales bo za leniwy jestes"
wiec zycze wszystkim kochajacym sie - badzcie leniwi :)))