

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 00:56:52 |
PS | 08:55:51 |
Anetastp | 09:24:15 |
Julianaempat... | 09:28:19 |

moja historia nie wiele sie różni od pozostałych,oboje atrakcyjni,11lat udanego małżeństwa,dziecko,pieniądze,budowa domu,wspólne plany,wielka miłośc i zaufanie.wszystko idealnie i poukładane,az do 10marca 2010r,to dzień w którym stracłem wszystko co kochałem i było dla mnie wartością najwyższą.zdradziłam cię bo byłeś dla mnie zły,nie dostrzegałeś mnie,a nie potrafiłam o tym z tobą porozmawiać,zagubiłam się w tym wszystkim-to usłyszałem od żony,kobiety dla której zrobiłbym wszystko,ktorą kochałem i kocham bezgranicznie i chciałem spedzić całe życie.miną rok,a dla mnie czas stoi w miejscu,nadal boli tal samo,nie umiem myśleć o niczym innym,nie umiem żyć ze świadomością ze on miał moją żonę,wszystko straciło dla mnie sens,chce odejsc ale nie umiem,widze jak ona cierpi jak żałuje,ale dla mnie liczy sie tylko to ze to było,a czasu nie da sie cofnąć....co mam robic?pomocy!