

| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
Magda417 | 00:24:25 |
#
poczciwy | 01:26:48 |
niekompatybilny | 02:24:45 |
Julianaempat... | 06:46:53 |
NieOddycham | 07:48:32 |

mamy 11 letniego syna.Trzy lata temu zona zdradzila mnie z moim kolega z pracy. straszne przezycie. Postanowilem wtedy dac jej szanse. Staralem sie przez jakies pol roku po fakcie. To bylo straszne. Zona caly czas mnie odrzucala. Staralem sie bjak moglem ale coz. Odpuscilem po pewnym czasie ale zdecydowalem sie na pozostanie ze wzgledu na syna. Po jakims cvzasie zonie sie sie odmienilo i zaczela mnie "kochac" Ale wtedy mnie sie juz nie chcialo, tym bardziej ze caly czas pracuje z tym gosciem i za kazdym razem kiedy go widze to mi sie przypomina. Fakt przez ostatnie miesiace odpychalem od siebie zone mimo ze ona sie starala. Ja po prostu nie moge zapomniec i przebaczyc. Teraz zona zaczela sie dziwnie zachowywac, dokladnie tak samo jak wtedy. Zaczalem ja sprawdzac. Mam jej wszystkie e maile jak sobie wymienia czulosci z gosciem od niej z pracy. Na domiar zlego dzwoni do mnie jego zona codziennie ktora tez o tym wie i mnie prosi i placze zebym cos z tym zrobil bo ona nie chce rozpadu jej malzenstwa. Juz mi leb od tego peka. A na dodatek jak sie dowiedzialem ze cos sie dzieje nagle zaczelo mi na niej zalezec. To takie toksyczne. Nie jem, nie spie mam jakies dziwne napady strachu. Dodam jeszcze ze mieszkamy w anglii i obracamy sie w bardzo zamknietym spoleszenstwie gdzie wszyscy w jakis sposob sie znaja. A ja bardzo boje sie wstydu. POMOCY!!!!!