| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:42:17 |
JamesTon | 00:42:20 |
Crusoe | 00:52:17 |
#
poczciwy | 01:31:05 |
NieOddycham | 03:16:36 |

Witam,jak wszyscy tutaj opiszę swoją smutną historię jak to mój eks mąż zrujnował mi życie.byliśmy szczesliwym małżeństwem kochałam go całym sercem gdy zaszłam w ciąże z drugim dzieckiem zauważyła zmany w jego zachowaniu podczas ciązy nie pracowałam a on coraz bardziej sie od nas oddalała pytająć go o co chodzi dla niego było wszystko ok ale niestety nie dawało mi to spokoju ciągle był zmęczony brał, nadgodziny w pracy a ja ciągle sama z córeczka nawet dla dziecka nie miał czasu ani chwile.Pisząc smsy non stop nie pozwolił mi pozagladac kto to ciągle wymysl różne historie.w dzien wigilii upił sie a ja zabrałam mu tel.byłam wtedy w 8 miesiacu ciąży to co zobaczyłam co pisało tzn razem pisali mi wystarczyło z"zawalił mi się świat"odechciało życia a ja mu tak ufałam okazało sie że się bardzo kochają a jak urodze odejdzie odemnie i dzieci ona juz spała w jego koszulce i marzyła o tym by zawsze sie przy nim budzic. Myślałam że oszaleję w ty stanie jak on mógł mi to zrobic przyzekł że z nią skonczy że on nas kocha i że wszystko sie ułoży od nowa gdy urodziłam drugą córeczke było tylko gorzej zapadłam w depresje długo to odchorowałam załamałam sie tym totalnie.Dzięki mojej rodzinie która mnie wspierała dałam rade. odeszłam od niego 8 marca cieszył sie z tego powodu córcia maiała wtedy 1 miesiąc a druga 4 latka płakała za nim ale jego nic nie wzruszyło.Nawet płacz dziecka i proszenie "tatus nie zostawiaj nas"wtedy zrozumiałam że on nie ma serca ani uczuć nie warto było...przeżyłam to rozstanie okropnie zostałam z dwujką małych dzieci .On tylko pisał mi wstrętne rzeczy jaka to nie jestem a on był w porzadku .Dzis jestem już po rozwodzie za niedługo będzie rok on nawt raz nie odwiedził dzieci mała go nawet nie zna z tą kobieta są nadal wiem od znajomych.Zycze mu dużo szczescia ja jestem szczesliwa pracuje studiuje i świetnie sobie radze bez niego z tego co wiem z nim jest gorzej nie daje sobie rady z kasą musiał za granice wyjechac ale wątpie czy cos mu sie uda znałam go i wiem że to lekkoduch:-)nie ma sie co załamywac ja dzieki swoim kochającym rodzicom stanęłam na nogi mam zdrowe dzieciaczki i niczego nie żałuje w tej chwili co było minęło ale łatwo nie było.