| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | 01:03:32 |
Landexpzglosy | 02:23:52 |
Urzekajaca444 | 04:58:52 |
Julianaempat... | 05:42:48 |
Aga104 | 07:11:20 |

mąż nie zdradzil z kobieta która poznal pod hotelem-zrobila mu to ustami za 50 zł.on wzioł nr.tel.i po jakimś czasie zadzwonil do niej.Na początku spotykali sie rzadko potem zaczął ja zabierac na wszystkie wyjazdy,targi.Ona zapewniala go o tym jak bardzo go kocha a on w to wierzył i też się zaangazował.ok.Grudnia przez przypadek odkrylam smsa-zawsze mogłam czytac jego wiadomosci-na początku krecił wiec zadzwoniłam do niej i to ona powiedziała mi prawde.potem spotkalismy sie we troje bo chciałam skonfrontowac to co mówił on z tym co mówiła ona.Okazało sie że on oszukiwał ją mówiąc że nie śpi ze mną,że nasze małżeństwo to fikcja itp.Ona tez go oszukiwała gdy to odkrył chciał sie przekonac czy to prawda-tak mówił-gdy po miesiącu napisała do niego w tajemnicy przedemna kupił kartę i zaczął pisac z nia w tym czasie nie spotkali sie nie rozmawiali bezposrednio,mówił ze pisząc smsy mógł kazdego przemyslec i napisac co chciał uzyskac?mówił że pewnośc ze go oszukuje...coś wyczułam pytałam znowu czy maja kontakt ale mówił że nie ,zadzwoniłam a ona w odpowiedzi przesłała mi wszystkie smsy.On na drugi dzien przyniósł tel z zapisanymi wiadomosciami i mówił ze chciał mi je pokazac jak zaproponuje mu spotkanie..mówi że mnie kocha ze chce byc ze mną że tamta tylko sprawdzał...co o tym myślec?ona pierwsza napisała po miesiącu a on nic mi nie powidzial mówił ze wiedział ze sie na to nie zgodze a musiał sprawdzic...niepoukładane to troche ale nie moge tak logicznie i na zimno..pomóżcie uwierzyc mu czy nie