

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:21:19 |
Landexpzglosy | 00:36:08 |
soighlah | 02:19:21 |
Sfinks | 03:32:37 |
Julianaempat... | 04:09:28 |

Po 10 latach związku 7 latach małożeńswa 5 latach starania się o dziecko 7 miesiącach leżenia w szpitalu i w domu w końcu gdy moja córka miała 8 miesięcy tak sądze mój mąż którego kochałam nad życie znalazł sobie 20 letnią kochankę która dziennnie chodzi do szkoły i mieszka z mamusią i tatusiem( jest 10 lat młodsz od niego) domyśliłam się gdy mała miała 10 miesięcy zapytałam go dlaczego czasami obrzydza mnie jego dotyk dlaczego czuje że nie ma go przy mnie on zrobił awanturę powiedział że jeśli mu nie ufam nie możemy być razem że nie jest mi w stanie wybaczyć tego co mu powiedziałąm. Ja głupia uwieżyłam mu przepraszałam błagałam płakałam a on "kopał" mnie na każdym kroku. W końcu po miesiącu znalazłam jego telefon do kochanki a tam wszystko zdjęcia obrzydliwe smsy zadzwoniłam do niego zapytałam od kiedy mnie zdradza on wypierał się dopiero kiedy zaczęłąm czytać smsy powiedział: jakim prawem grzebałaś w moich rzeczach. Przyznał się wtedy poprosiłam żeby opuścił mój dom z resztą sam mówił że wyprowadzi się po pierwszych urodzinach mojeje córki. Dlaczego pisze mojej bo on ma ją gdzieś na 2 miesiące przysłał mi 500 zł mimo że zarabia 4000zł a ja nie pracuje bo wychowywałąm córeczkę tak ustaliliśmy. Zgodziłam się na wizyty 2 razy w tygodniu i co drugi weekend do teściowej oczywiście bez nocowania z wizyt w tygodniu nie kożysta a ztych weekendów wyszły 3 niedziele a minęły już 2 miesiące. Do tego nawet prezentu małej na boże narodzenie nie kupił. To że nie kocha mnie ma prawo ale dlaczego nie kocha córki???