NieOddycham | ![]() |
Urzekajaca444 | 00:12:42 |
Crusoe | 00:34:36 |
Jess | 00:37:23 |
#
poczciwy | 01:51:15 |

Witam Moja historia jest banalna ale cóż,,,,,
Jesteśmy po ślubie 10 lat, mamy dwójkę dzieci. Ostatnio dowiedziałam się, że niewinny flirt mojego męża( który miał się zakończyć 1.5 roku temu), a o którym dowiedziałam się przypadkiem zakończył się .......... ale czterokrotnymi zbliżeniami z tą... kobietą. Mąż zarzeka się, że to był tylko sex, że nic go z nią już nie łączy. Zerwał kontakt około trzy miesiące temu, kiedy zdał sobie sprawę z tego co zrobił. Jak bardzo mnie skrzywdził. Dla niego to było bez znaczenia, że tak naprawdę to ona nawet nie jest w jego typie, cóż z jakiś powodów było mu źle i znalazł sobie ukojenie. "Zawsze był przekonany, że nigdy mnie nie zdradzi ale to zrobił. Jakby go omotała." Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to są jego wymówki. Ale to wręcz irracjonalne jak bardzo chcę wierzyć, że to co mówi to prawda. Zarzeka się że bardzo mnie kocha, kocha dzieci i zrobi wszystko żebym mu wybaczyła, zaufała i pozwoliła żyć naszej rodzinie i nam znowu razem, tak jak kiedyś.
To prawda gdzieś tam po drodze nasz związek się rozjechał, wdała się rutyna, obowiązki związane z rodziną i pracą. Byliśmy zgodnym małżeństwem, nie kłóciliśmy się, pracujemy, wspaniałe dzieci, wspólne wakacje. Wydawałoby się, że zupełna sielanka.
A tu nagle grom z jasnego nieba. Jestem totalnie załamana. Kocham go bardzo. To dziwne ale teraz uzmysłowiłam sobie jak bardzo. Do tej pory to po prostu był, tak normalnie jak zawsze. A teraz mam podjąć decyzję czy go nie będzie. Ja nie mam siły do takiej decyzji. On czeka co ja zrobię ale obiecał że będzie się bardzo starał i zrobi wszystko co w jego mocy abym mu przebaczyła. On też zrozumiał co może stracić i co w jego życiu jest najważniejsze. Traktuje to, co się stało w kategoriach swojego wielkiego błędu, który już się stał. I tego nie cofnie ale prosi o szansę na naprawę wszystkiego co zepsuł. Mówi, że jest tylko człowiekiem, który popełnia błędy ale zna jego rozmiar i skutki jakie ten błąd uczynił w naszym wspólnym życiu.Ale ja jestem załamana, oszukana, zniszczona i wypalona w środku. Jak będę mogła mu znowu zaufać? W mojej głowie ciągle będzie siedziała nieufność czy on tego nie zrobi znowu. Zawsze mówił że ja i dzieci jesteśmy najważniejszymi skarbami w jego życiu. I co teraz? Jak mam mu przebaczyć? Jak mam żyć po tym wszystkim. Nie umiem tego zapomnieć ale jednocześnie nie chcę go stracić. Błagam ....... proszę o radę