

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:42:05 |
Landexpzglosy | 00:56:54 |
soighlah | 02:40:07 |
Sfinks | 03:53:23 |
Julianaempat... | 04:30:14 |

Jestem 20 lat po slubie,na poczatku bylo chyba jak u wszystkich -bylo szczescie.Mamy 3 dzieci najmlodsze ma 11 lat.Mamy domek ktory przepisali nam tesciowie,powoli zylismy raz lepiej raz gorzej.Po jakims czasie ja coraz czesciej zaczolem zagladac do kieliszka,ale zaznaczam ze nigdy po alkoholu nie bylem agresywny-co tez potwierdza zawsze zona.Ponad 3 lata temu,calkiem przypadkiemzona wyjechala za granicena krotki okres.Okazalo sie jednak ze moze miec prace na dluzszu okresna legalu-podjelismy decyzje ze zostanie na jakis czas,staniemy na nogi czas minie i wraca.Od poczatku malzenstwa mam stala prace,zreszta do dzis.Okolo roku przed wyjazdem zony zaczolem pic juz codzien,lecz nie upijajac sie do spodu -ale zawsze na bani.Po wyjezdaie zony zostalem z dziecmi, praca,tesciowa=ktora jest nie zastapiona i swietna=i otrzywiscie z alkoholem!Zaczolem sie leczyc i udalo sie od 2 lat jestem alkoholikiem nie pijacym.Zona w tym czasie prayjezdza do domu na choinkowe swieta i wakacje jest w domu okolo 5 miesiecy w roku.Od wyjazdu zony zrobilismy remonty,ja staram sie byc jak najlepszy dla dzieci-dbam o dom-zona samaprztznaje ze bardzo sie staram i sie zmienilem,bylo fajnie mimo rozlaki.Az tu po ktorejs rozmowie na skypie nie rozlaczylem sie i zona tez, nie wiedzac o tym -poprostu przypadek?!!Ito co uslyszalemw jej rozmowie przez telefon ze znajomym,normalny szok,obled,koszmar!!!Napisalem jej ze slyszalem rozmowei zona przyznala sie ze zdradza.Izaczely sie - nie nie klotnie tylko rozmowy zreszta do tej pory sie nie klocimy.Zona wrocila na urlop,romowa na wyjezdziewe dwoje,byleby nie przy dzieciach i nie w domu.Zona powiedziala ze nie wie dlaczego sie tak stalo i ze zalujei ze juz nigdy--ze i tak tego nie zrozumie.Ja wybaczylemi jakos to tlumaczylem sam sobie ze ja pilem,ona nie miala ciepla,czulosci byla samotna i oddalilismy sie od siebie.Poprostu kochalem ja i kocham byla dla mnie wszystkim,ona tez mowila ze kocha i ze bedzie dobrze ze nigdy wiecej.Po powrocie do domu staralismy sie normalnie zyc,poswiecalismy sobie i dzieciom wiecej czasu -jakies krotkie wczasy.Zadnych klotni wypominania normalna rodzina.Ja chcialem zapomniec-chcialem by to byl tylko zly sen i w to wierzylem,tak ja kochalem.Wiem ze tez jak pilem to ja ranilem nie dalem jej ciepla uczucia sam nie wiem czego jeszcze- tez mi powiedziala ze sobie nie raz poplakala jak pilem i bylo jej ciezko i przyznaje jej racje.Ikoniec urlopu i wyjazd do pracy bo umowa,przed wyjazdem przyzekala dala slowo i mialo byc tylko lepiej!!!Wybaczylem i wierzylem w to.Po jej wyjezdzie znowu odezwal sie dobry