

Julianaempat... | 00:17:54 |
Kakua | 00:39:26 |
Krz 78 | 00:58:45 |
NieOddycham | 01:19:29 |
DanielInfug | 05:10:04 |
Witajcie Wszyscy.
Chcialem opisac Wam krociotko swoja historie i dolaczyc do grona ludzi ktorych spotkalo to samo.
Cztery lata temu wyjechalem za granice szukac pracy. Bylo to marzenie mojej zony. Mieszkac poza granicami Polski. Wyjechalem 2005 roku sam przetrzec szlak ,a pozniej sciagnac zone i dziecko do siebie. Tez tak sie stalo. Po roku czasu zona przyleciala do mnie wraz z synkiem. Wszystko bylo przygotowane na ich przyjazd, dom pokoje. Wszystko bylo dograne na tip top! Zaczelismy mieszkac i zyc jak rodzina. Ja mialem swoja wymarzona prace ona wychowywala naszego synka, chodzila na kursy , poznawala ludzi. Trwalo to ponad 1,5 roku, kiedy poszla pierwszy raz do pracy. Nowi znajomi koledzy z pracy. Teraz juz wiem ze wtedy zdradzila mnie pierwszy raz. Bylo to po imprezie z pracy. poszla do hotelu z kolega z pracy i przespala sie z nim. Teraz twierdzi ze nic to nie znaczy i ze byla pijana. Reszta naszego zycia toczyla sie jak w normalnej rodzinie. Ja pracowalem ona tez, dziecko w szkole, weekendowe wypady gdzie tylko mielismy ochote. Dwa miesiace temu znajomy powiedzial mi ze widzial moja zone z jakims obcym facetem w samochodzie. Smiali sie , widac bylo ze zartowali. Wtedy wydawalo mi sie ze to jest normlne ,moze z kims jechala, kolega z pracy moze sasiad. Nawet jej sie nie zapytalem. Wtedy byl pierwszy sygnal ze cos jest nie tak , ale ja tego nie dostrzeglem, az do momentu kiedy zaczela wychodzic prawie co sobota na imprezki z kolezankami. Wtedy w ten sam sposob dowiedzialem sie od znajomych ze widzieli moja zone ktora wchodzila do hotelu z jakims kolesiem gdy impreza sie skonczyla. Byla na tyle glupia ze hotel znajdowal sie pare metrow od Clubu gdzie sie bawili. Widocznie biedaczka nie mogla wytrzymac!! Od tego momentu zaczalem ja sprawdzac. Telefon , komputer, ale nic nowego nie znalazlem. Postanowilem wynajac detektywa. Okazalo sie ze jest to strzal w 10 !! kolejne trzy soboty pod rzad przyniosly oczekiwany rezultat. 3 wyjscia i 3 roznych facetow, ale w jednym byla chociaz lojalna - TEN SAM HOTEL. Usiedlismy w niedziele przy poznym sniadaniu oczywiscie , bo moja zona musiala po imprezie wyspac sie i wtedy na stol rzucilem jej koperte ze zdjeciami. Otworzyla ja i wyciagnela zdjecia. Nie byla zdziwiona. Powiedziala tylko ze jest niefotogeniczna i odeszla od stolu, poszla na gore. poszedlem za nia i poprosilem o wyjasnienia. Powiedziala mi ze zdjecia mowia same za siebie i ze nie chce ze mna rozmawiac. Na drugi dzien wyprowadzila sie z synkiem do znajomych, bez zadnego slowa. dzwonilem prosilem o rozmowe. Nie chciala sie spotkac. Odwedzalem synka , zabieralem go na plac zabaw. Dopiero 3 tygodnie temu rozmawialismy pierwszy raz o tym co sie stalo..
Dzieki wyszystkim tym co przeczytali to co tu napisalem. Jestem tu bo mam nadzieje ze mi pomozecie, bo potrzebuje tego. Pozdrawiam