

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Rognar | 00:13:46 |
Anetastp | 00:14:15 |
Landexpzglosy | 00:26:05 |
Julianaempat... | 01:09:36 |
Edek_2 | 01:09:43 |

Moje życie małżeńskie (25 lat)to jeden wielki koszmar.
Mój mąż bawił się przez wiele lat moim uczuciem odpisywał na oferty matrymonialne szukał wszędzie okazji do skoku w bok, zdradzał mnie potem przeprzszał ja mu ciągle wybaczałam i trwało to długie lata. W grudniu 2009 roku dowiedziałam się kto jest jego kochanką bardzo szybko zareagowałam może nawet zbyt pochopnie (odwiedziłam ją w jej domu) chciałam to jakoś wyjaśnić, myślałam o zemście, chciałam żeby jej mąż się o tym dowiedział, niestety męża jej w domu nie było ona się wyparła nawyzywała mnie od idiotek (i właśnie tak się poczułam)zresztą sama nie wim po co tam pojechałam bo nic nie wskurałam a mój mąż w nagrodę zabrał ją na sylwestra a ja siedziałam w domu z psem było mi tak przykro nie mogę tego zapomnieć. W styczniu mój mąż kupił bukiet róż i przyszedł mnie przepraszać błagał na kolanach żebym mu wybaczyła żebym zapomniała prosił zacznijmy wszystko od nowa zapewniał że się zmieni że to był największy błąd w jego życiu że to się już nigdy nie powtóży, znów wzioł mnie na litość spróbowaliśmy, jednak ja mimo iż starałam się być z nim, starałam się wybaczyć zdradę, żal i ból były tak duże że z trudem robiłam dobrą minę do złej gry teraz wiem że napweno już go nie kocham byłam z nim z litości? a może dlatego że nie mam dokąd pójść, a może wstydziłam się moich dorosłych synów . wiem jestem głupia zbyt wiele pytań i zero odpowiedzi. Zmuszałam się do współżycia starałam się grać własną rolę jak najlepsza aktorka i tłumaczyłam sobie że jakoś to będzie. W sierpniu tego roku posprzeczaliśmy się z męzem o jakiś szczegół teraz to nie ma większego znaczenia mąż wzioł telefon wybrał jakiś numer wiedziałam że rozmawia z kobietą (cytuje słowa męża "tak jest w domu stoi przy kuchence ale ona już mnie nie interesuje. no to podjeź ) wyszedł z domu i wrócił nad ranem, szczęśliwy i cały w skowronkach ja o nic nie pytałam było mi tak przykro że nie umię tego opisać, ale jakby tego było mało po pracy pojechałam do teściów wyżaliłam się bo w nich miałam tylko oparcie,a oni poinformowali mnie że była kochanka mojego męża (teściowie też ją znali) właśnie wczoraj pochowała swojego męża i zoztała wdową więc teraz wiedziałam z kim mój niewierny mąż spędził noc to był cios myślałam że zemdleje od tamtej pory przeniosłam się do osobnej sypialni i zostaliśmy małżeństwem tylko na papierku. Nie uwierzycie, ale wczoraj mój niewierny mąż znów przynosi ogromny bukiet kwiatów i znów prosi o przebaczenie błaga i płacze (ja już nie mam siły to wszystko jest chore a może coś ze mną jest nie tak) bukiet przyjełam a przeprosin nie, naprawdę nie wiem co ja mam zdobić bo on nie odpuści i będzie mnie prosił i błagał żebym mu wybaczyła. Pomóżcie doradżcie co mam zrobić ile razy historia się jeszcze będzie powtarzać, może powinnam założyć sprawę o rozwód? czy znów mam grać tą komedie i udawać że mu wybaczyłam? Wiem że to jest toksyczny związek, a może powinniśmy skożystać z fachowj porady. Jedno wiem że nie jestem w stanie mu wybaczyć ja poprostu go nienawidę nie mogę znieść myśli że on będzie mnie dotykał na samą myśl robi mi się niedobrze. Jestem załamana.