| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:49:20 |
JamesTon | 00:49:23 |
Crusoe | 00:59:20 |
#
poczciwy | 01:38:08 |
NieOddycham | 03:23:39 |

Witam, jesteśmy małżeństwem 15 lat. Pobraliśmy się z miłości ale i konieczności. Mąż jest bardzo kontaktowy, wygadany i lubi kobiety. Osiem lat temu zdradził mnie, wyprowadził się z domu a naszego drugiego syna nazwał "próbą ratowania małżeństwa". Bardzo w tamtym czasie pomagała mi rodzina, studiowałam zaocznie, akurat miałam sesję i nie dawałam sobie rady. Moja zbłąkana owieczka wróciła do domu 14 lutego w Walentynki skruszona i kochająca. Ciężko mi było, ale wybaczyłam mu i powróciliśmy do normalnego życia. Obecnie mąż pracuje w prywatnej firmie, nieźle zarabia i niestety ma kontakt z wieloma kobietami. Twierdzi, że lepiej dogaduje się z kobietami niż mężczyznami. W styczniu tego roku urodził nam się trzeci syn. Myślałam, że mnie już nic złego spotkać nie może. W lipcu odkryłam dziwne maile - panienki i seks na godzinkę. Była groźna rozmowa i przyrzekanie ,że to tylko głupia podniecająca zabawa. Później był ciągle wyłączony telefon i wreszcie zobaczyłam dziwnego smsa. Okazało się, że to jedna z klientek - jak twierdzi mąż - która chce więcej niż tylko kontakty służbowe. Nie wierzę za bardzo mężowi po wcześniejszych doświadczeniach. Za bardzo pilnuje telefonu, często wyjeżdża z pracy a czasami wychodzi na piwo do znajomych, których nie znam. Twierdzi otwarcie, że kobiety lepią się do niego. Ja wyznają zasadę: żonaty - nie ruszać. Znowu powróciło uczucie niepewności, ścisk w żołądku i obawa co będzie dalej. Kocham go , ale wydaje mi się że jestem naiwna. Mąż twierdzi, że mnie kocha, kocha dzieci. Ale jednak ta nutka niepewności. Nie wiem jak go sprawdzić i mieć jasność sytuacji. Walczę ze swoimi myślami podejrzeniami, ale za dużo mam niejasności. Chętnie poczytam Wasze opinie na ten temat.