| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 00:31:56 |
JamesTon | 00:31:59 |
Crusoe | 00:41:56 |
#
poczciwy | 01:20:44 |
NieOddycham | 03:06:15 |

najpierw przyłapałam na smsach i telefonach,mówił że to koleżanka z pracy stara i gruba.a piszą dla żartu, obiecał skończyc i tak bym myślała gdyby z domu nie zniknął stary telefon. zaczęłam szukać i znalazłam drugi numer schowany w portfelu. sprawdziłam raz było czysto ale za drugim razem zostały smsy. nogi mi się ugięły,ona że kocha i tęskni itp. wpadłam w furię pytam co to ma znaczyc a mąż mi na to że to nie on tylko ona tak pisała. pisali od tygodnia, jestem w szoku. znowu obiecał że skończy ale mu nie wierzę, pewnie dalej piszą tylko mąż bardziej się pilnuje.ja już chyba wszystkie łzy wypłakałam mamy syna ,11 lat małżeństwa.nie wiem co robić, chyba tylko czekać aż dojdzie do zdrady fizycznej. próbuję rozmawiać na ten temat i o naszym życiu ale on nie chce..