Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | H - hamulce
Strona 8 z 10 << < 5 6 7 8 9 10 >
Autor RE: H - JAK HIENA
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2015 13:02
Pierzesz brudy na całą Polskę to pierz je dalej. 19 lat bez rozmów nagle się obudziles ?. gunia jagoda i drum oraz cała reszta tegoż kraju niech Cię wspiera. W pozwie napisz ze na Internecie wszem i wobec masz świadków


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: H - JAK HIENA
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 02-07-2022 07:05
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2015 13:59
taniedobra, zawsze możesz opisać swoją wersję zdarzeń, zostawiając czytającym do oceny kto był niedobry: ten czy ta...Po co się szarpać i denerwować?


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2015 14:19
Od początku wiązał nas sex szybko się od niej uzależniłem, zakochałem, i długo nie widziałem niczego złego w jej charakterze. Po pół roku zaszła w ciążę. Szybki ślub w styczniu a w lipcu przyszła na świat córka. Chciałem tego dziecka czekałem na nie, po latach okazało się że tylko ja. Żonie ponoć zawaliło to życie.... Na początku było mi ciężko, wracałem zarobiony, nie przyzwyczajony do takiej harówy. Ale byłem żywicielem rodziny, ojcem i mężem! Kasy wciąż mało niezależnie, ile nie przynosiłem, ciągłe wymówki. Nie wiedziałem, czego w końcu ode mnie chce. A że zawsze była nerwowa, więc nie przebierała w słowach i czynach.
Wolałem coraz częściej uciekać w pracę kolegów i alkohol. Po roku byłem wrakiem człowieka zazdrosny i niepewny poczynań "mojej", co chwila zapijałem, aby żyć tylko daną chwilą.
Jak się później okazało, żona bawiła się już w najlepsze. Terapii nie dokończyłem przez próbę samobójczą. Byłem idiotą. Wtedy jeszcze była sensem mojego życia. Po pół roku i jeszcze jednej próbie i kolejnej terapii byłem z powrotem w domu. Trzeźwy i traktowany jako zło konieczne. Żona zaczęła swoje frustracje wyładowywać na córce. ... W relacjach ja-żona było fatalnie. Już wtedy zaczęła mnie (znowu) zdradzać. Z byle kim i byle gdzie. Sąsiad, mechanik, ktokolwiek. Głównie przez czaterie. Zakochała się! ... Przez te ostatnie półtorej roku co chwila dowiadywałem się nowości. ... Choroba to choroba. Alkoholizm nią jest. I można z niego wyjść , to akurat wiem w 100%. Mi się udało dzięki pomocy wielu ludzi , ale na pewno nie dzięki żonie. I to też wiem w 100%. Jeśli ktoś chce stawiać znak równości między mną, a nią to jego sprawa. ... Nie odwróciłem się od niej, próbowałem pomóc, tłumiłem najgorsze co we mnie siedzi. A siedzi jak w każdym zranionym. Otrzymałem i dalej dostaję kłamstwa , oskarżenia i całą resztę. Jakby nic się nie zmieniło. Dalej jest po cichu jej czateria... Najgorszy jest brak nadziei na jakąkolwiek zmianę, bo o zaufaniu w takiej sytuacji nie może być mowy. "Nie umiem, nie potrafię, jak się nie podoba to się wyprowadź, wszyscy się wyprowadźcie" to jest odpowiedź...


http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4443
II
Jako że temat wrócił na tapetę...mam pytanie .... Jak się czujesz zdradzając męża emocjonalnie? Te tysiące smsów i połączenia do cudzego męża? Chciałaś się zemścić i robisz to z dobrym skutkiem. ... Nie zdradzasz, nie szukasz nikogo, nie masz....oprócz wiernej powiernicy, z która naśmiewacie się z twojej żony. Internet wie więcej niż twoja zona. Ale winna jest tylko ona, ta zła, niedobra i zaburzona. ... a nie widziały gały co brały? To ja jestem ta zła? A Ty książę krystaliczny....myślałby kto. ... Pierzesz brudy na całą Polskę, to pierz je dalej. 19 lat bez rozmów, nagle się obudziłeś?


Hienka jest zawsze krytyczna, oszczercza, obmawia i intryguje, i to poza wszelkim ludzkim wyobrażeniem. Jeśli nawet u bab jest jakaś norma, to Hienka tę normę tratuje i przekracza tysiąckrotnie. Pamiętam kłapanie paszczami różnorakich Hien. Bo jeśli już otwierają paszcze, to tylko po to, by kogoś obmówić. Zasada brzmi: o innej kobiecie nic, a jeśli już, to tylko źle. Jest to też wspaniały sposób na zidiocenie męskiej ofiary, która nie może przecież nawet w myślach przypuszczać, że temperatura w garnku idzie ostro w górę, że napalono już w piecu, że na świecie są inne dziewczyny: miłe, wesołe i też by chętnie poszły na spacer, i buzi by dały, aż miło. Debil męski ma tego nie wiedzieć, stąd ten wieczny jad w głosie Hieny, jad do świata zewnętrznego. Ona nie mówi, ona prycha, parska, chrypi - z odrazą mówiąc o innej kobiecie; hienia morda krzywi się wtedy, oczy mrużą, głos zmienia i przechodzi w mocne wibrato, Hiena wypuszcza powietrze przez nos i tak rodzi się jej opowieść o innej dziewczynie, innej kobiecie.

Ten typ hieniego chrumkania towarzyszy mężczyźnie przez cały okres znajomości, czy też związku z Hieną. Jest nieodłącznym tłem, jak tło zapachowe. Stajnia ma swój zapach, obora ma swój... Do dziś pamiętam zapach strychu u dziadka... W pożyciu z Hieną tłem zapachowym jest stałe, negatywne, zajadłe obmawianie bliźnich. O innych nic, a jeśli już, to negatywnie! Hiena rozpromienia się tylko na wieść o cudzych nieszczęściach. Stare, słowiańskie, paskudne przysłowie (bracia Rosjanie wymyślili) brzmi: Cudze nieszczęście - podwójna radość, i Hiena tym żyje, w tym się tarza, to ją kręci."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2015 15:52
niechże wam będzie że jestem hiena, tępa borderka, chora psychicznie, żałosna, śmieszna itd. Nie będę się więcej pokazywała swej nędznej i żałosnej osoby. Bez sensu jest pokazywanie czegokolwiek bo to i tak zostanie nazwane hienizmem itp. Jestem nikim i taka umrę bo jestem nic nie warta, nic nie wniosłam w życie i nic nie wyniosę z tego padołu. Powodzenia ludziska trzymcie się


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 21-09-2015 17:39
niechże wam będzie że jestem hiena, tępa borderka, chora psychicznie, żałosna, śmieszna itd. Nie będę się więcej pokazywała swej nędznej i żałosnej osoby. Bez sensu jest pokazywanie czegokolwiek bo to i tak zostanie nazwane hienizmem itp. Jestem nikim i taka umrę bo jestem nic nie warta, nic nie wniosłam w życie i nic nie wyniosę z tego padołu.


Samoświadomość jest już podstawą do rozpoczęcia dialogu. Kwestia postawienia pytania, co dalej - i znalezienia odpowiedzi. Gdy kończy się atak, jest szansa na pokój.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 23-09-2015 19:45
Wkręciliśmy się oboje w pisanie, itd. Ona zostawiła faceta... Był to związek weekendowy i popołudnia w tygodniu. ... W 2015 w kwietniu żona zaszła w ciążę. W połowie czerwca jednak poroniła. ... nie cieszyła z tego dziecka. Gdy poroniła, nie było po niej widać żadnego żalu. ... Wiedziałem już, że jest u kogoś w domu. ... Okazało się, że ma kochanka. ... Tłumaczyła mi że to kolega, że pije kawę itd. Była wręcz oburzona zamiast być skruszona. ... powiedziała że rezygnuje, że nie kocha tak mocno jak ja, że nie gwarantuje miłości do grobowej deski, itd. ... Generalnie przez ten cały okres żona sama nie wiedziała czego chce od życia. Powiedziała że czuła się osaczona, że ją męczyłem i atakowałem od tej zdrady. ... od stycznia zaczęła z nim pisać ostrzej i wsiąkać dalej. Powiedziała że na koniec w lipcu popłynęła i zdradziła mnie 3 razy do momentu, jak ją wyciągnąłem. Teraz się zastanawiam, czy to było moje dziecko w ogóle. Tłumaczyła, że się jej nie podobało nasze małżeństwo ,bo długo pracowałem, itd. ... Że czuła się jak kucharka i sprzątaczka, a u niego czuła się kobietą. Powiedziała, że docenił jej kolor paznokci i włosów i mówił jaka jest piękna. Itd. Stwierdziłem, że moja żona mając 31 lat, zachowuje się jak 16 latka. ... że wszystko jest nie tak, i się zastanawiam o co tu chodzi. ...
Ja mam 32 lata i wiem że miała ode mnie wszystko:
- nigdy na nią nawet nie krzyknąłem,
- nie kłóciłem się
Dziś siedzę i zastanawiam się, co robiłem nie tak. Doradźcie mi coś Panowie, bo chodzę z lekka głupi.

Źródło: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4805

Do poczytania: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4782&rowstart=10
Najważniejsze, na co trzeba zwrócić uwagę, powtórzę:

Kobiety mogły kiedyś przetrwać tylko i wyłącznie dzięki najsilniejszemu samcowi -silny samiec dawał jedzenie, pozycję społeczną, zdrowe potomstwo, bezpieczeństwo. I żeby wygrać w życiu WSZYSTKO co najlepsze, kobieta musiała być tylko szybka i... seksowna. Pradawnego samca nie interesowały inteligentne dysputy z samicą, włochaty samiec Alfa jak i często obecnie, nie chciał słuchać paplaniny samicy - samiec chciał seksu, a samica potomstwa, futer i pozycji, aby żyć wygodnie, a jej dzieci miały lepsze życie.

Teraz kobiety są nowoczesne i wyzwolone, ale o decyzjach człowieka nadal decydują emocje, a nie choćby najbardziej racjonalny umysł. Ważne sprawy zawsze uruchamiają emocje - analiza jest zawsze rzeczą wtórną. To te emocje nam wskazują, kogo np. wybierzemy na małżonka - zakochujemy się.

Są silniejsze psychicznie, te zdominowane przez atawizmy, nie mają często skrupułów i ograniczających barier moralnych, mają niejako wbudowane w swoje oprogramowanie mechanizmy wypierania prawdy i projekcji własnej winy na innych.

Mieć kochanka? Teraz każda ma, to i ja zapoluję w hienim polowanku... smiley

Muszą być takie - bo inaczej te samolubne geny nie przetrwałyby kilku milionów lat, gdzie żeby przetrwać trzeba było:
- zainteresować najsilniejszego w okolicy samca, który zapładniając, weźmie ją pod swoją opiekę;
- dać się zapłodnić innym silniejszym samcom, by w razie śmierci tego słabszego, inny chciał zaopiekować się nią i jej dziećmi. Gdyby tak nie robiła, umierałaby z dziećmi w okropny sposób z głodu i zimna, a kobieta dla dzieci najczęściej zrobiłaby wszystko.
- żeby zdradzić z silniejszym samcem, w istocie musiała mieć obniżoną moralność, albo mechanizmy jej wypierania - inaczej by nie przetrwała bez dokonywania lepszych wyborów i porzucania słabszych.

Gdy kobieta mówi, że uwielbia fajnych ciepłych mężczyzn kochających dzieci, pracujących na rodzinę, to mówi prawdę, bo ona naprawdę tak myśli!!!
Ale uważaj, bo nie będę najważniejszego powtarzał smiley - kobieta podejmuje decyzje za pomocą emocji, więc to co kobieta myśli i mówi, wiążące nie jest - bowiem ważne jest tylko to, co ona czuje!!!!

I tu masz swoje schody, bo Ty i większość mężczyzn tego nie łapiecie. Kobieta może lubić swojego delikatnego, pracowitego ciepłego misia swoim UMYSŁEM, ale po około mniej jak 7 latach, ona emocjonalnie nim GARDZI.

A od kobiecej wzgardy do zdrady jest bardzo blisko!!! Chyba, że zadziałają przesłanki dominującego samca!

Ten mechanizm odczuwania siły i dominacji miliony lat kojarzył siłę z przetrwaniem i pozycją, więc ona teraz tak właśnie reaguje na przejawy siły.

Kobieta nie rozumiejąca samej siebie, która potrafiła bez zająknięcia spławić fajnego słabego chłopaka - oddaje się bandycie czy alkoholikowi i gadowi, który ją poniewiera i zdradza.

A ponieważ kobieta nie rozumie swoich własnych reakcji emocjonalnych, tworzy sobie projekcję, by sama mogła siebie przekonać - dlatego słyszymy żenujące historie o de facto gnojkach, że to dobrzy chłopcy tylko zagubieni, ale ona to zmieni ich swoją miłością.

Zdradzająca kobieta często nie rozumie szarpiących nią emocji, więc się z nią po męsku i racjonalnie nie dogadasz.

Jak kobieta nie wie co się z jej emocjami dzieje, bo dzieje się to często na poziomie podświadomości - to wymyśli Ci jakąś bajeczkę na poczekaniu, że szczena Ci ze zdziwienia opadnie i potoczy się z hukiem.

Tu - że za dużo pracowałeś, itd...

Emocje które kobietą rządzą to mechanizm z czasów, kiedy były brutalne i prymitywne warunki życia. Wtedy wszystko co najlepsze dawał najsilniejszy samiec, a słaby oznaczał braki jedzenia, niską pozycję społeczną, pogardę i śmiech koleżanek z jaskini. Kobiety, żeby obronić się przed STRESUJĄCYM JE losem, którego gwarantem był każdy słabeusz, wytworzyły w sobie PODŚWIADOMIE mechanizm pogardy i niechęci wobec słabych samców, a pożądanie i SZACUNEK wobec silnych.


Nadal podobny odczuwamy wstręt i strach przed pająkami i wężami, a te właśnie nieprzyjemne odczucia mają nas uchronić od często pierwszego i ostatniego kontaktu z nimi.

SŁABY mężczyzna rozumuje tak: będę miły, więc będę szanowany i żona odpłaci mi samym dobrem i swoimi słodkościami. Niestety, dla podświadomych emocji kobiety miły, spokojny facet... jest nudny i SŁABY.
Jej umysł docenia Twoją dobroć męża i ojca, ale jej emocje Tobą bezczelnie gardzą - i jest to absolutnie poza kontrolą kobiety.


Tak więc masz wszystko na talerzu - poznaliście się i Wasze kontakty rozgrywały się w jej umyśle jako EMOCJE - w sposób korespondencyjny, gdzie jej umysł zbudował sobie obraz Ciebie, jako mężczyzny któremu każda kobieta chce rodzić dzieci. Potem, po ślubie - pojawia się smutna szara rzeczywistość, życie wymusza na nas codzienne NUDNE czynności, jak gotowanie, pranie, sprzątanie - rutyna. Poeci mówią o SZAROŚCI ŻYCIA, kobiety mówią o NUDZIE i coś o szarej myszy.

Zero emocji, Ty pracujesz do późna, praktycznie nie ma Cię w domu, Tłumaczyła, że się jej nie podobało nasze małżeństwo ,bo długo pracowałem, itd. ... Że czuła się jak kucharka i sprzątaczka, a u niego czuła się kobietą. Powiedziała, że docenił jej kolor paznokci i włosów i mówił jaka jest piękna.

Kto wnosił więc jakieś pozytywne emocje do jej życia? Ty - czy on? Odpowiedź może być tylko jedna. Ułomność jej kobiecego umysłu ponownie wytworzyła fantoma idealnego samca, któremu chciałaby urodzić dziecko, ale nie temu gorszemu samcowi, urodzić je temu, który potrafił ją zauroczyć i wytworzyć przyjemne kobiece emocje prawiąc komplementy i doceniając na każdym kroku. Dlaczego więc miałaby żałować straty dziecka mężczyzny, który w jej mniemaniu, jest słabszy od nowego - takim kobiety nie chcą rodzić dzieci.
Ona chętnie urodzi dziecko dla mężczyzny, który ją uwiedzie, zdominuje przy tym, pozbawi ją najmniejszych wątpliwości, że nie jest słabeuszem, albo będzie miał według niej lepsze dla przyszłego potomstwa geny. Takiego faceta pragnie kobiece serducho, gdy w kobiecie do głosu dochodzą pradawne atawizmy - na szczęście, u jednych działają one mocniej, u innych słabiej.

Zagłodziłeś jej potrzeby emocjonalne, więc poszukała sobie uzupełnienia tych deficytów poza domem, w postaci czułego kochanka.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
tomihigh
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 1
Nowy

Miejscowość: Płock
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.09.15

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 24-09-2015 07:50
Wiesz tylko co innego być z kimś na godzinę a co innego na całe życie.
Wiesz kiedyś przestanie prawić komplementy bo się mu znudzi Panienka co wpadała na godzinę.
Co wtedy? poszuka kolejnego samca i tak do 70 tki?

Post doklejony:
A jeszcze jedno. Przeczytałem to uważnie. Widzisz usłyszałem też od niej że była stłamszona przezemnie że nie wyrażała swojego zdania że przytakiwała itd.
A co do jej kochanka to taki straszny pizduś co gada jak ksiądz więc nie wyglądał na samca ALFA tylko na ciotę.
Ja akurat jestem bardzo męskim facetem przynajmniej z zachowań i bardzo konkretnym. Więc nie wiem jak to się ma do tej teorii o mocniejszym samcu ALFA

Post doklejony:
Zresztą nie ważne i tak jest pozamiatane. Kiedyś znów po dwóch latach się obudzi że motyle opadły z brzucha i została szara rzeczywistość. Że znów siedzi w tym samym puncie tylko z innym facetem. Dojdzie do wniosku że już kiedyś to było tylko z mężem a teraz jest to samo tylko z kolejnym facetem.
Edytowane przez tomihigh dnia 24-09-2015 08:45
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 8 z 10 << < 5 6 7 8 9 10 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info