Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 37
Użytkownicy Online: Crusoe

Zarejestrowanch Uzytkowników: 12,879
Najnowszy Użytkownik: ona_2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Twoje miejsce
Reklamy...
Żyje się raz, to jest integracja.
(Seks)imprezy firmowe

''W czasach komuny było takie określenie: kursokonferencja. Wtajemniczeni wiedzieli o co na nich chodziło, więc zamieniali w nazwie jedną literę: "s" na "w". Czasy się zmieniły, ale idea pozostała'' zaczyna opowiadać swoją historię Andrzej.

Miał siedemnaście lat, gdy poznał Gabrysię. Była rok młodsza i chodziła do tego samego liceum. Zakochali się i wszystkie wolne od nauki chwile spędzali razem. Później oboje z powodzeniem zdali maturę, dostali się na studia. A po studiach jak wszyscy: wzięli ślub i kredyt hipoteczny na resztę życia. Urodził im się starszy syn. Andrzej już wtedy prowadził własną firmę. Na życie starczało, ale Gabrysia postanowiła dorzucić się do rodzinnej skarbonki i kilka miesięcy po porodzie poszła do pracy. Miała farta: przyjęli ją do międzynarodowej korporacji. Andrzej wtedy puchł z dumy, że żona młoda i niedoświadczona, a stanowisko dobre otrzymała i ma perspektywy rozwoju.
Znajomym się chwalił i rodzinie. Niby wszystko dobrze się układało. Tymczasem Gabrysia pięła się po szczeblach kariery. A wraz z każdym kolejnym awansem żony Andrzej dostawał coraz większego bólu głowy. Gabrysia coraz dłużej zostawała w pracy, brała nadgodziny, wyjeżdżała w delegacje i chodziła na imprezy firmowe. Nie wiadomo, czy właśnie wtedy pojawił się on, czy może spotkali się wcześniej. Kolega z pracy. Młodszy wiekiem i stanowiskiem. Mówi się: nie bierz d... ze swej grupy, ale widocznie on nie znał takiego powiedzenia r11; denerwuje się Andrzej.
Jak się dowiedział o romansie żony? Nie od Gabrysi, co to to nie. Pewnego dnia do Andrzeja zadzwoniła koleżanka jego żony z pracy. Obydwie balowały na imprezie firmowej. Andrzej nawet słyszał muzykę w tle. I głos tej koleżanki: że Gabi teraz z tym młodym z marketingu, że są w łazience, a przedtem przed całym korpo na sali tańczyli. I że niech Andrzej coś z tym zrobi, bo młody jest przystojny, więc nie tylko Gabi ma na niego chętkę.
Andrzej nie zrobił nic. A Gabrysia nic nie mówiła. Nawet tego, że znowu jest w ciąży. Andrzej dowiedział się o tym od tej samej koleżanki żony z pracy, która poinformowała go o zdradzie. Zapytała przewrotnie: ''A jesteś pewien, że to twoje dziecko, a nie korporacyjne?''.
Dowody zdrady pod prysznicami
Bankiety korporacyjne w zamierzeniu mają służyć integracji współpracowników. Alkohol, muzyka i rozmowa przy stolikach zbliżają kolegów z firmy. Ale nie wszyscy poprzestają na rozmowach. Dość często imprezy integracyjne kończą się tym, czym w zasadzie nie powinny. A mianowicie zdradą partnera lub partnerki życiowej czy współmałżonka, czyli brakiem uczciwości i lojalności w stosunku do współpartnera mówi Violetta Wróblewska, psycholog biznesu.
Potwierdza to Wiktor, który przez kilkanaście lat był kierownikiem regionalnym w dużej sieci międzynarodowej. Balował na wielu imprezach korporacyjnych. Święty nie byłem, ale granice przyzwoitości zachowywałem. Ale zdrada na firmowych bankietach jest wpisana w scenariusz r11; opowiada. Najpierw był zaskoczony, że szefowa oddziału zaleca się do podwładnych. Po tyłkach ich klepie albo nogą smyra pod stołem. I że dziewczyny z biura po kilku głębszych lądowały na kolanach magazynierów. A potem dziwić się przestał. Przyzwyczaił się do widoków w biurowej łazience. - Wchodzę raz, a tam stęki-jęki. Kierownik z innego regionu z moją sekretarką: ona klęka, on ze spuszczonymi spodniami. Niby nic, dorośli są, więc robią co chcą. Ale znam jego żonę ze studiów. Wiem, że siedziała wtedy z dzieciakami w domu. Czekała na ojca rodziny.
Na początku firma Wiktora robiła imprezy w biurze. Ale szybko zarzuciła ten pomysł. - Po bankietach sprzątający zbierali zużyte rdowody zdradyr1; w toaletach i pod prysznicamiopowiada. Nigdy nie doniósł na tego kolegę z pracy jego żonie, nie wydał też innych zabawiających się współpracowników. Tym bardziej, że i oni następnego dnia zachowywali się, jakby nic się nie stało. Osoby takie próbują później racjonalizować własne postępowanie, samorozgrzeszać się, nie nazywać swego czynu negatywnymi nazwami, zignorować konsekwencje swojego działania, obarczyć inne osoby odpowiedzialnością, potraktować takie zdarzenie jako zabawę lub przygodę w pracy tłumaczy Violetta Wróblewska.
Skąd skok w bok
Dlaczego zdradzamy? Psycholog biznesu mówi, że głównymi przyczynami są: brak bliskości w relacjach, brak satysfakcjonującego pożycia seksualnego, troski, ciepła, brak komunikacji między partnerami, ale także niemożność w inny sposób odreagowania gniewu i stresu zawodowego. Według Violetty Wróblewskiej zdrada fizyczna następuje dużo później, niż psychiczna. Osoby zdradzają współmałżonka lub partnera życiowego kiedy nie odczuwają spełnienia w swoim związku i wydaje im się, że w drugim związku odbiorą sobie to, czego nie zaznali dotychczas, czyli poczucie bycia zrozumianym, spełnionym psychicznie i fizycznie, wysłuchanym, przytulonym, dowartościowanym mówi psycholog.
Wiktor ma własna teorię na temat zdrad na bankietach firmowych. Mówi się, że okazja czyni złodzieja. A okazję stwarzają imprezy pracownicze. Nie ma lepszego afrodyzjaku dla kobiet, niż władza. A dla mężczyzn r11; młodego chętnego ciała. Stąd kontakty młodej podwładnej z podstarzałym szefem wyjaśnia.
Z dużej firmy Wiktor odszedł dekadę temu. Jak mówi, by ratować swoje małżeństwo. Bo w korporacji odmawiać nie wypada. Nie chcesz jechać na surwiwal integracyjny, słyszysz: rNie zależy ci na atmosferze w biurze i na wynikach pracy?r1;. Wolisz zostać z dzieciakami w domu: ''Kobieta ci dyktuje? Wyjdź spod pantofla''. Nie chcesz pić na bankiecie firmowym: rMłody jesteś, zaszalejr1;. Chciał kiedyś powiedzieć, że w pracy on pracuje, a po pracy ma własnych znajomych. Ale nie powiedział. Bał się, że to będzie ostatnie, co powie na tym stanowisku.


Atrakcje bardziej kontrowersyjne

Jednakże z badań przeprowadzonych przez agencję eventową Show Service wynika, że aż 70 procent pracowników ceni sobie dobre relacje z korporacyjnymi kolegami. A jako najlepszy sposób ich budowania wskazują właśnie imprezy firmowe.
Firmy więc dwoją się i troją, wymyślając coraz nowe scenariusze bankietów. Tradycyjne biesiady ustępują miejsca firmowej olimpiadzie i imprezom tematycznym. Ważne znaczenie dla pracowników ma także rodzaj atrakcji oferowanych podczas spotkania z kolegami z firmy. A atrakcją jest dla Polaków nie tylko możliwość uczestniczenia w tradycyjnych teambuildingach, jak paintball czy off-road, ale także w niecodziennym wydarzeniu takim jak społeczna akcja sadzenia lasu.
Za granicą atrakcje podczas imprez firmowych są bardziej kontrowersyjne. W zeszłym roku skandal w Europie wybuchł po tym, jak się dowiedziano, że pewna spółka nagrodziła swoich najlepszych pracowników usługami prostytutek. Wynajęto dwadzieścia przedstawicielek najstarszego zawodu świata, by podczas imprezy firmowej zabawiały one stu agentów sprzedaży. Polscy komentatorzy zastanawiali się wówczas, kiedy ta moda dotrze do naszego kraju. Na razie nie dotarła. Albo zjawisko to nie jest jeszcze w polskich firmach na tyle popularne, by stało się powszechne. Coraz większym powodzeniem cieszą się natomiast inne seks-usługi. Również r11; odpłatne.
Ania byłaby zwykłą studentką, gdyby nie dorabiała wieczorami tam, gdzie dorabia. Najczęściej pracuje na wieczorach kawalerskich, osiemnastkach, urodzinach. I właśnie na imprezach firmowych. Tańczy striptiz przed zabawiającym się przy stolikach towarzystwem z korporacji. Oczywiście, propozycje udania się na stronę pojawiają... - odpowiada, ale nie chce rozwijać wątku.
Kryzys nie studzi zapału
Aby zapewnić swoim pracownikom dobrą zabawę podczas imprez korporacyjnych, firmy przeznaczają niemałe budżety. Według badań agencji Show Servise, większość pracowników oczekuje od szefostwa wydania kwoty rzędu 200 r11; 500 złotych na osobę. Ile przedsiębiorstwa faktycznie płacą za bankiety?Dużo zależy od tego jaki wpływ na dochód firmy mają zaproszeni klienci. Im większy wpływ, tym większą kwotę można przeznaczyć na imprezę korporacyjną mówi freelancerka zajmująca się organizowaniem eventów dla dużych i małych firm. Pragnie ona zachować anonimowość.
Duże znaczenie ma też liczba zaproszonych na bankiet osób. - Jeśli myślimy o ogólnym budżecie na eventy, to duże firmy najczęściej przeznaczają więcej, niż małe, co wynika z ilości uczestników r11; dodaje organizatorka imprez firmowych. - Czasem jednak mniejsze firmy, które doceniają wartość imprez korporacyjnych, są w stanie zapewnić małej grupie uczestników bardzo prestiżowy event, który będzie kosztował ich tyle samo przy grupie 15 osób, co wieczorny bankiet dla 300 osób.
Połowa pracowników dużych firm i korporacji uważa, że imprezy integracyjne powinny się odbywać dwa razy do roku. Ale czy będą? Spowolnienie gospodarcze nie omija większości przedsiębiorstw i odbija się przede wszystkim na finansach przeznaczonych rna przyjemnościr1;. Firmy zmniejszają budżety na imprezy, co zauważyły już niektóre agencje eventowe. Niektórzy są jednak optymistyczni: - Imprezy korporacyjne są cały czas dla firm bardzo ważną kwestią, gdyż są odbierane jako oznaka kondycji przedsiębiorstwa. Zdarzały się cięcia budżetowe także w tym obszarze imprez, jednak sytuacja zmienia się w tej chwili na lepsze mówi organizatorka eventów.
Sytuacja zmienia się także w postrzeganiu zabaw firmowych. Coraz więcej osób chce, by wraz z nimi w zabawie uczestniczyli również członkowie rodzin lub bliscy ludzie. Mąż, żona czy partnerzy. Niektóre firmy podchwyciły więc ten pomysł i zaczęły go wdrażać. Andrzej mówi, że gdyby to nastąpiło wcześniej, pewnie byłby pewien co do ojcostwa dziecka swojej żony. Wiktor twierdzi, że nic by to nie zmieniło r11; wcześniej czy później odszedłby z korporacji. A Ani pomysł rodzinnych imprez firmowych się nie spodobał. Boi się, że jej usługi stracą na popularności.r1;
Źródło : Onet
http://biznes.onet.pl/seksimprezy-firmowe,18563,5286061,news-detal
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Pozwoliłam wrócić, a...
Nie radzę sobie - po...
Zalamana
10 lat z Kobietą i 6...
Mieliście rację
Jak wybaczyc i odzys...
Szukam miłości
moja historia
Zrozumieć faceta
nadzieja matka glupi...
Sanatorium
Oszukuje mnie czy mo...
Oszukana
Potrzebuje porozmawi...
Rehabilitacja?
Po rozwodzie
Jestem masochistka!!!
Kolega z pracy. Brat...
Czy dociekać prawdy?
Ukrainka
Zdrada i jego kłamst...
Potrzebna rada
Co prawda nie zdrada...
Prawie 4 lata po zdr...
Moja historia
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Yorik
18/09 13:06
Dawis, > opis przeniesiony do historii;

Archiwum
Reklamy
Depilacja
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info