Flashbacki
Dodane przez sebastian25 dnia Lipiec 26 2020 00:14:44
4 kwietnia tego roku żona przyznala się że w październiku 2019 roku zdradziła mnie. Jesteśmy ze sobą od 2012 roku. W 2016 roku urodziło nam się dziecko. Od zajścia w ciążę mojej żony nie byłem w porządku wobec niej. Często byłem zły na nią, ublizalem jej(np śmierdzisz sperma) kiedy wracała z miasta z koleżankami. Ogolnie nasz związek nie był szczęśliwy. We wrześniu 2019 roku podjąłem terapię która przyniosła rezultaty w styczniu tego roku. Przechodzą do sedna. Moja żona w lipcu 2019 roku kiedy przyjechała jej przyjaciółka ze Szkocji wyszła na miasto. Poznała tam faceta, z którym rozpoczęła romans(Messenger). Zwieńczeniem tego romansu było spotkanie w październiku 2019 roku z tym facetem i seks. Od tamtego momentu moja żona nie miała z nim kontaktu. On potraktował ja jak pierwsza lepsza. Ona nie chciała go znać. Bardzo to przeżywa do dnia dzisiejszego. W jej głowie rozgrywa się jej własny dramat. Bardzo często wracam myślami do tej sytuacji. Chyba mam stres pourazowy. Generalnie oboje się zmieniliśmy. Jesteśmy w chwili obecnej szczęśliwi. Czy jej wybaczylem? Nie wiem. W głębi duszy tak ale boje się jej to powiedziec żeby nie uznała tej sytuacji jako nic nieznacząca. Dzisiaj moja żona wyszła na miasto. Ja wiedziac co się wydarzyło rozgrywam ta sytuację w swojej głowie. Odtwarzam sobie tamten dzień kiedy go poznala. Tak jakby przeniosłem się rok wstecz i mam obrazy przed oczami. Okropne uczucie.
Rozszerzona zawartość newsa