Zdradziła mnie z Kuzynem
Dodane przez Art82 dnia Marzec 23 2020 08:32:06
Witam Jesteśmy małżeństwem od 13lat a razem od 19, mamy dwójkę dzieci.Sytuacja zaczęła się od sierpnia 2019 po przeprowadzce do mojego rodzinnego miasta. Podjęliśmy taką decyzję po 7 latach mojej delegacji, postanowiliśmy odciąć się od tego co było i być razem szczęśliwi. Przeprowadziliśmy się do dużego domu moich rodziców, chcąc zacząć budowę własnego. Dzieci sie świetnie zaaklimatyzowały. Na początku oczywiście zaczął się problem z pracą dla żony. Od września do stycznia żona czekała na zwolnienie etatu, ale niestety dalej była bezrobotna i siedziała w domu.W między czasie moja kuzynka widząc sytuację zaczeła wyciągać żonę z domu na siłownię basen i tym podobne, i wmawiać żonie że całe życie dbała o dom dzieci i mnie a nie o siebie. Moja żona bardzo szybko podłapała temat i nagle odwrót o 180 stopni. W między czasie mój kuzyn o którym mowa ma od dłuższego czasu własne problemy małżeńskie nie może mieć dzieci i obwinia swoją żonę, zaczął zwierzać się mojej żonie. I tak zaczęli się ukrytkiem spotykać i rozmawiać. Ja raz przypadkiem zobaczyłem nasz samochód pod blokiem kuzyna, nie poszedłem do niego ale zadzwoniłem do żony z zapytaniem co robi i gdzie jest i zaczeła kłamać . Po czym w domu powiedziała że była na kawie i rozmają czasem ze sobą. Parę dni później spotkałem się z kuzynem i zapytałem co on odwala i co się dzieje, a on na to że zwierza się mojej żonie, i że jest w strasznej sytuacji i że ona w ten sposób mu pomaga, i że moja żona tez ma doła i że jak nie zmienię się to ona odejdzie ode mnie. Zapaliła mi się Czerwona Lampka, zapytałem kuzynki z którą moja żona się spotykała co się dzieje dlaczego on się spotyka. Ona na to żebym o n ic się nie bała że to tylko rozmowy a on nic nie zrobi. Podczas spotkań rodzinnych zaczęło się robić coraz bardziej dziwnie, żona się ode mnie oddaliła, powiedziała że ją szpieguję i zam kłem w klatce. Postanowiłem się zmienić zabrałem żone na wyjazd we dwoje nic nie dało udawała. Przedwczoraj powiedziała mi w emocjach że go kocha, ale nic fizycznego między nimi nie było. Ja wybuchłem i kazałem jej wyjechać do swojej mamy z dziecmi żeby sobie wszytko przemyślała co zrobiła . Powieedziałem jej że zniszczyła życie naszych dzieci, moje żony kuzyna i całej rodzinie. Przed wyjazdem powiedziałem że ja jestem w stanie jej przebaczyć bo w moim sercu jest jeszcze iskra miłości. Proszę napiszcie co mam robić dać nam szanse czy odpuścić
Rozszerzona zawartość newsa