kolejne szanse
Dodane przez AnnaKRK dnia Luty 14 2020 18:08:55
Jesteśmy już razem 3 lata z czego 2 lata mieszkamy razy. Wszystko się układało, były zaręczyny. Wydawało mi się, że w końcu trafiłam na tego jedynego. Niestety pomyliłam się. Rok temu pojechał do rodziców na weekend. Zadzwonił, że jest już w pociągu i wraca. Następny telefon zmienił wszystko. Zadzwoniła jego była dziewczyna i poinformowała mnie, że mój narzeczony już wraca do mnie i uprzejmie mnie informuje, że owszem był u rodziców ale noce spędzał u niej. Na dowód wysłała mi nagrania. Oczywiście Pan K. wszystkiego się wyparł. Potem twierdził, że dosypała mu coś do drinka i to nie jego wina. Oczywiście nie uwierzyłam. Chciałam wszystko zakończyć, jednak zabrakło mi sił aby go spakować. Odbyliśmy szczerą rozmowę i postanowiłam dać mu szanse. Dziś tego bardzo żałuję. Po jakimś czasie przez przypadek odkryłam, że pisze z jakąś kobietą. Oczywiście były kolejne tłumaczenia, że to tylko koleżanka, że nic go z nią nie łączy. Zadzwoniłam do niej i pogadałyśmy. Okazało się, że ona o mnie nie wie. Oszukał nas obie. Teraz byłam silniejsza. spakowałam go i wyrzuciłam. Jednak tyle było mojej siły. Codziennie pisał, dzwonił, błagał o ostatnia szansę. Pozwoliłam mu wrócić. Spokój nie trwał długo. Dziś dowiedziałam się o kolejnej " koleżance". Tak bardzo chciałam kochać i być kochaną. Niestety ja kochałam ale mnie nie kochano. Miał wszystko. Jednak już wiem, że nie pozwolę już mu wrócić. Każdy jego powrót zbyt wiele mnie kosztuje. Chyba dojrzałam do decyzji, że powinnam żyć dla siebie a nie dla kogoś. Cała ta sytuacja cholernie boli. jestem na siebie zła, że tak długo tkwiłam w tym związku.
Rozszerzona zawartość newsa