Potrzebuje porady
Dodane przez EwkaMarchewka dnia Luty 13 2020 19:39:02
Jestem z mężem 15 lat po ślubie A w związku jesteśmy 20 lat. Mamy dwoje dzieci. Oboje pracujemy i zajmujemy się domem. Nigdy męża nie zdradzilam ,owszem jakiś niewinny flirt ale jak widzialam że druga strona bierze to za dobrą monetę i zachętę to od razu to urywalam. Przeżyliśmy razem bardzo dużo: moja choroba nowotworowa 10 lat temu, problemy finansowe, silna depresja 3 lata temu która skończyła się pobytem w szpitalu i dwiema próbami samobójczymi. Mogłabym wymieniać i wymieniać ale do czego zmierzam. Każdy myślał, że jak tyle razem przeszliśmy i każdy problem nas bardziej łączył niż dzielił nic nie może już temu zwiazkowi zaszkodzić. Jeśli chodzi o sex to oboje mamy duży temperament i fantazje erotyczne. Zawsze powtarzał, że dobrze mu ze mną. No i pewnego razu ni stąd ni zowąd sprawdzając historię na komputerze czy dzieci nie wchodziły na jakieś podejrzane strony znajduje profil na Badoo. On tłumaczył się w ten sposób, że szukał tam swojej matki która jest po rozwodzie i odkrywa drugą młodość. Nie drazylam uwierzyłam. Kolejny raz zlapalam to rok temu na kłamstwie, znów tym razem twoo i weszłam zrobiłam screny kobiet którym polubil zdjęcie i prawdopodobnie z nimi pisał ale nie mogłam wejść wiadomości. Godziny w jakich to robił to 2-3 w weekend zwłaszcza po długim sexie kiedy ja spałam. Później zaczęłam obserwować jego zachowanie i zaczęło do mnie docierać, że mój mąż filirtuje w mojej obecności z panią w sklepie, sąsiadka, jest tak czarujący że głowa mała. Zaczęły się o to kłótnie. Jestem typem kobiety, która otwarcie mówi co ja boli, czego nie lubi i co ja rani nie potrafię pojąć jak osoba, która twierdzi,że kocha robi celowo rzeczy które ja ranią. Nasze relacje nie wyglądają najlepiej, unikamy się, rozmawiamy na tematy które musimy A potem każdy robi swoje. Oddaliśmy się od siebie, brakuje mi jego dotyku, czułości sexu, czuję się samotna ale nienawidzę kłamstw. Nie mam dowód na zdradę ale nic nie robi w tym kierunku aby było lepiej wręcz odwrotnie siedzi na tym chorym telefonie i lajkuje zdjęcia silikonowych lol. Nie wyglądam jak laska z instagrama bo też mam swoje lata ale mężczyźni jeszcze się za mną obejrzą. Zastanawiam się czy jestem już tak daremna, że aby zatrzymać męża muszę z sobie zrobić z siebie nabotoxowana dziunie aby spełnić jego jakieś chpre fantazje aby przestał to robić? To nie w moim stylu, cenie sobie inteligencję, poczucie humoru A nie napakowane mięśnie czy długość członka. O co w tych chorych czasach chodzi do cholery? Czuję się samotna, zawiedziona, oklamana. Jutro walentynki,mamy zarezerwowany stolik w dobrej restauracji ale nawet mi się nie chce tam iść bo i po co , udawać dalej ta farse? Starałam się być dobra żoną, dbać o dom i męża, kochalismy się prawie codziennie nie raz dwa razy dziennie A weekendy to było czyste szaleństwo. Pytam czego mu do cholery brakuje? Co robię nie tak? Może to kryzys wieku średniego A może już czas najwyższy zastąpić 38 letni stara żonę 20 latka. Dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź. Pozdrawiam.
Rozszerzona zawartość newsa