Zdrada emocjonalna boli tak samo
Dodane przez agusia85 dnia Styczeń 15 2020 19:58:22
Moja historia taka jak za pewne mnóstwo innych. Wspaniała rodzina. My dwoje syn i pies. Szczęśliwe małżeństwo. Wczasy za granicą, wspólne oglądanie filmów, syn poza którym nie widzimy świata. Sielanka aż do pewnej wigilijnej nocy. Dzwoni telefon. Mąż mówi że pomyłka i za chwilę wychodzi na taras zapalić. Nie ma go długo, za długo. Po czasie idę za nim a tam rozmowa z kobietą. O 1 w nocy w Wigilię. Potem tłumaczenia że to koleżanka z pracy, którą pociesza bo ma ciężką sytuację. Jakiś się tak zgadali i zaczęli pisać. Ale to nic takiego. To tylko koleżanka, która potrzebuje pomocy. Całe święta mąż wisi na telefonie i pisze z nią. Bo przecież trzeba pomóc w potrzebie. Byliśmy wtedy za granicą j rodziny. Było ciężko bardzo. W Sylwestra powrót do domu i sytuacja ta sama. Ciągle nos w telefonie. W końcu gdy nie wytrzymuje i mówię że to jest chore, że tyle pisze to są tłumaczenia, że wcale nie tak dużo. Wyrywam telefon. Chcę tylko udowodnić, że piszą cały czas. I mój wzrok trafia na tekst. Przyjadę cię ogrzać jak ci zimno. Świat się zawala. Krzyki płacz i tlimaczenia, że pomiędzy nimi nic nie było. Tylko jeden pocalunek ale bez szału. Teraz to tylko koleżanka z którą trochę flirtuje i tyle. Każe mu wyjść. Nie wychodzi. Płacze jak dziecko, że nie potrafi nad zostawić, że zrobi wszystko. Pozwalam mu zostać pod warunkiem, że zerwie kontakt. Robi to. Pisze do niej wiadomość przy mnie. Dwa dni później odkrywam że piszą dalej. Znowu każe mu wyjść. Wychodzi ale wraca. Znowu te tłumaczenie że nie potrafi odejść. Że kocha. A to jest już tylko koleżanka. Ona mu zawierzyła. On jej pomaga przejść przez bardzo trudną sytuację. Piszą do siebie dalej cały czas. Wiem że do niedawna dalej zdarzyły się jakieś podteksty. Choć on twierdzi że to nic. Że przecież wybrał nas i został z nami. Że to koleżanka i tyle. Że nie mogę mu zabraniać kontaktu z innymi ludźmi. Najlepsze jest to że on jest lepszym mężem niż przed tą całą sytuacją. Czuły, kochany. Nie wiem co o tym myśleć. Za kazdym razem jak bierze telefon do ręki to mam wrażenie , że staje mi serce. Myślę tylko o tym czy znowu flirtuje, vzy to tylko zwykła pisanina.
Rozszerzona zawartość newsa