Jest mi siebie tak bardzo żal..
Dodane przez Masa36 dnia Styczeń 08 2020 09:32:58
Witajcie, Potrzebuje to wyrzucić z siebie. 3 lata temu mąż mnie zdradził. 3 lata temu przyznał się tylko do zdrady psychicznej w sensie pisanie , spotykanie się na spacery , rozmowy przez tel itd.. mówiłam mu ze jeśli mam mu wybaczyć i pogodzić się z tym musze tu i teraz znać prawdę, powiedział ze wszystko wiem, ze mam mu uwierzyć na słowo, ze sexu nie było- tylko romans. Ta kobieta to kolezanka z pracy 8 lat starsza od niego,on miał wtedy 28 lat tyle co ja , 8 lat to slubie , 10 lat razem, mieliśmy wtedy corke roczna. Uwierzyłam.. a w sumie to chciałam mu w to uwierzyć .. pomimo ,ze miałam to przeczucie ze to zrobił (inaczej mnie całował, sex był bardzo dynamiczny ,jakby wyładowywał swoje emocje, wyszukiwał prezerwatyw w Internecie). Miałam i pytałam go można powiedzieć blisko rok po tym jak wyszły na jaw smsy żeby mi powiedział całą prawdę, ze czuje ze cos z jego romansu wyniknęło głębszego. On mowil ze mam urojenia, ze przesadzam, ze mam z tym skonczyc. W pewnym momencie odpuściłam, uwarzyłam i zauważyłam po tym romansie tez ze więcej daje z siebie, ogarnia dom , jest w tym domu, nie korzysta dużo z telefonu, jest obecny w moim i dzieci życiu. W czasie trwania romansu był nieobecny , wracal pozno, hasla na telefonie, był dla mnie nie mily i opryskliwy i nie zajmowal się nasza roczna corka. Po moim wybaczeniu były starania i w sumie nie odczuwałam , nie mowila mi intuicja ze nadal to robir30; według mnie był czysty. Ja to strasznie przeżyłam .. od zawsze byliśmy razem 8 lat po slubie, mój piewszy partner w lozku ja jego tezr30; Dwa lata temu czyli rok po zdradzie pojwilo się nasze drugie dziecko na swiecier30; Do sobotniego wieczora 4 dni temur30; W sobote piliśmy trochę alkoholu i było miło, zaczelismy rozmawiać tak szczerzer30; pytałam o ta kobiete czy się odzywa, mówił ze odkad wyszła prawda na jaw to się nigdy nie kontaktował z nią. Ale powiedział tez ze gdy wyszlo wszystko na jaw i ja go wywaliłam z domu to pojechał na następny dzień do niej i powiedzieć jej ze to koniec. BYŁAM w szkolu, ja o tym nie wiedziałam. 3 lata temu pytałam się czy się z nia widział po tym wszystkimr30;. to mowil ze nie. Pytałam wiec w sobote dalej.. po co jechal? Na zasadzie ostatni numerek? Mowil ze nie, ze chciał się zchowac jak facet i powiedzieć ze to koniec. Później zapytałam czy był sexr30; powiedział ze był, pytam ile razy powiedział ze nie będzie mowic. Powiem wam szczerze ze jak to uslyszalam to nie odpowiedziałam nic, poszlam do sypialni się polozyc. On tylko powiedział jak widział ze ide ,ze wiedział ze tak będzie. W lozku miałam tysiąc myśli, wyobrażałam sobe jego z nia. Wybrazalam sobie dzień ojca kiedy to moja corka miała w zlobku spotkanie rodzicow a mój maz w tym dniu był u niej i ja bzykalr30; wiem bo tego dnia wrocil o 1 w nocy, oczywiście wtedy było tysiąc kłamstw ze praca ,ze cos itdr30; Czylam się tak okłamana i oszukana, przecież ja mu wybaczyłam tzw zdrade rozmansowania bez seksu, miał on wrocic i mielismy budowac związek od nowa ale na prawdzie. Jednak okazuje się ze prawda była inna, czuje sie jak gownor30; oszukana, na dodatek podjęłam z nim decyzje ze chcemy mieć drugie dziecko. A teraz mysle ze drugie dziecko to miało być dla niego tzw rozgrzeszenie za swój czyn , czy np. uśpienie moich złych myśli albo zebym zakonczyla pytac czy robic dochodzenie o prawde. Po 3 latatch dowiedziałam się prawdyr30; nie wiem co mam robic, nie mam z kim o tym rozmawiać. W domu zachowujemy się normalnie, on nie widzi problemu. Bo przecież to było dawno. Ze on ukrywal sex żeby mnie bardziej nie skrzywdzić. Mam ochote zapytać o ta kobietę jak mu z nia było , w jakich pozycjach to robili ale co to mi da? Gdy o tym mysle to jest mi niedobrze, chce mi się ryczeć ze mnie az tak zdradzil i oklamywal tyle lat. Nie znam człowieka, nie miał dla mnie sumienia, okłamując mnie tyle czasur30; wydaje mi się ze jakbym po odkryciu dowiedziała się o sexie to teraz mielisbymy już ten zly czas za sobą. Ze bardziej bym mogla się skupic i wyrzucić to z siebie lub zapomnieć. Ja tak na prawde przez 3 lata nie znałam przyczyny nie wiedziałam co się tam miedzy nimi zadziałor30;. Jak daleko to tak na prawde zaszlo. Mam to teraz wsadzić pod dywan? Mam myśli typu a może dalej z nią pisze czy się spotyka, skoro mi nigdy prawdy nie powiedział bo się bal ? Jestem w tym wszystkim sama, nie mam z kim pogadać , komu się wypłakaćr30; wiem ze jak tylko ktoś mnie zapyta czemu jestem smutna to wybuchnę płaczem. Jest mi siebie tak bardzo zal.. jest mi wstyd opowiadac czy mojej mamie ,czy komukolwiek o tymr30; wstyd mi ze się dalam tak zrobić, tyle oklamywac. Jest mi głupio bo czuje się jak pelikan który wszystko łyka.. Mam ochte napisac do niego na massenger ze jest chujem, ze go nienawidzę. Nie mam odwagi odejść bo go kocham , bo kocham moja rodzine, wiem ze jak się cos takiego powtórzy to już będzie definityeny koniec i znajde sily na odejsie. Jestem zalezna finansowo nie mamy wysokiego kredytu, pracuje i jakos sobie poradzę sama z dziecmi. Jak pomysle ze przez tyle lat ukrywał ze był sex z ta kobieta (uprawiali go przez 2 miesiące swoich spotkań, wiec to nie był jeden raz )to mnie to przeraza ze ja się nie zorientuje r30; ze cos takiego teraz np. się dziejer30;. Ja mu zaufałam ale na jakich podstawach? Zaufałam 3 lata temu na słowa które mówił ,ze nie zdradził fizycznie, ze nie był buziaków.. tylko pisanie, erotyczne smsyr30; Czuje się fatalnie , co ja mam zrobić? Pogadać z nim rozwałkować znowu temat? Powiedzieć ze jest mi zle? Ale jak on to zmieni? Słowami ze już tego nie robi ,ze się z nia nie widział od momentu gdy wróciliśmy do siebie? A po co on do niej pojechał jak go wywaliłam z chaty? Serio tylko się pozeganac? Musiała być dla niego kims ważnym. Do tej szmaty nie zamierzam się odezwać, co to zmieni i tak nic mi nie powier30; jak przez tyle lat się do mnie nie odezwała to znaczy ze się już nie odezwie ((kiedyś sadziłam ze jak do mnie się odezwie to znaczy ze go kocha i bedzier walczyc o niego) ta kobieta jest 10 lat starsza od nas.. była jego kolezanka z pracy. Zwolniła się i od tego momentu zaczął się ich romansr30; nIe potafie uporządkować moich myśli. Jak ja mam si zachowaćr30;? Jakr30;. jest mi tak bardzo przykror30; chce siebie przytulic ,za to ze zostałam tak bardzo skrzywdzona Mamy drugie dziecko po jego zdradzier30; gdybym znala szczegoly to nigdy bym się nie zdecydowala na drugie dziecko tak szybko z nimr30; Zostałam oszukana.. to nie była moja świadoma decyzja. To nie było moje prawdziwe wybaczenie bo nie znalam całej prawdy. Użalam się nad sobą, nie wiem jak mam się zachowywać.
Rozszerzona zawartość newsa