Zdrada mężą
Dodane przez OnaTaPani dnia Lipiec 06 2019 14:14:48
Historia ta nie będzie długa, powinna być przestrogą że mimo skruchy dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Na tym etapie już nawet nie mam łez, złych emocji i jakichkolwiek uczuć. W związku byłam 9lat, od 2011 roku, byliśmy szczęśliwi. Historia miłosna która nie mogła się wydarzyć i te cudowne odnalezienie bez jakiejkolwiek wiedzy personalnej... . pierwsza zdrada w 2014 roku niby chwila zapomnienia, nadużycie alkoholu i prowokacja.... starał się a ja głupia wybaczyłam i wybaczyłam. Żyliśmy szczęśliwie w 2015 roku mieliśmy oświadczyny później już w 2016 ślub i narodziny dziecka w 2017. Niestety mąż nie mógł chyba się pogodzić z tym że jest ojcem i mężem i jak tylko mógł zwiewał z domu, Robił to co lubi a ja zatraciłam się dla rodziny i domu. w 2019 roku była kolejna zdrada z tą samą panną co wcześniej i przede wszystkim dużo młodszą. Mentalnie zdradzał mnie około pół roku a w rzeczywistości 3 miesiące a ja wiem od 4 tygodni. Pierwsze 2 tygodnie były jak by ktoś wyrwał mi serce a na miejscu serca była czarna dziura... Nie mogłam słychać muzyki, oglądać filmów. Bo wszytko przypominało mi o NIM. Moje zdrowie mocno wtedy podupadło, przeszłam stan przedzawałowy. Po tej sytuacji stwierdziłam że, niech sobie żyje szczęśliwie a ja wiem że kiedyś tego pożałuje. Na etapie na którym jestem mogę powiedzieć że czuje się dobrze, nie zaufam nikomu tak szybko. Ale staram się żyć szczęśliwie dla siebie i synka. Trzymajcie się.!
Rozszerzona zawartość newsa