Zdradzony z 5 facetami w ciągu pół roku
Dodane przez gabrys86 dnia Kwiecień 19 2019 14:52:40
Witam wszystkich Tak się złożyło że żona w okresie 04.-10.2018 roku zdradziła mnie z 5 facetami. Ciągle kłamała że jedzie tu i tam a tak naprawdę umawiała się na seks z facetami(czytając treść smsow to był tylko seks z facetami w związkach małżenskich i z dwoma kawalerami), podczas gdy ja zajmowałem sie dziećmi(mamy dwójkę 8 i 5 lat)..Wśród tych facetów było dwóch policjantów, wlasciciel studia tatuazu, jeden moj znajomy i jego kolega. Wracała w nocy, ja spałem z dziećmi w sypialni a ona robiła sobie sesje i wysyłała fotki swoim kolesiom..Mieszkalismy u jej rodzicow w domu, gdy sie z nimi poklocila wynajelismy mieszkanie a ona juz pierwszego dnia gdy bylem w pracy zdradzila mnie w nim na materacu ktory pozyczyła od znajomych..Wszystkiego dowiedzialem sie z jej telefonu który jej zabralem..Najgorsze jest to że ja weszłem na jej messengera i smsy i przeczytałem to wszystko a tam każde spotkanie opisane ze szczegółami jak robili to w aucie albo w lesie..Wiem co konkretnie robili i siedzi mi to w głowie ciągle..Jestem załamany..Dodam jeszcze że w tym roku mieliśmy mieć 10 lat po ślubie..Pozew rozwodowy złożony z orzeczeniem o winie ale nie mam jeszcze terminu..ale nie o tym chciałem tu pisać tylko poprostu szukam jakiegoś dobrego słowa, pocieszenia może ze strony osób ktorych też to spotkało..Jak mozecie to napiszcie jakieś dobre słowo bo ja kompletnie nie potrafie sobie z tym poradzic...Dodam że mamy 2 małych dzieci które ona nastawia przeciwko mnie i powoli siada mi już psychika...Wynająłem sobie mieszkanie i od miesiaca mieszkam sam no i nie ma dnia żebym o tym nie myślał..A ona śmieje mi sie w twarz i mówi że " puści mnie w skarpetkach"..że będe płacił i płacił...Dodam jeszcze że przez 8 lat tylko ja pracowałem i utrzymywałem nas wszystkich..
Rozszerzona zawartość newsa