Oszukuje mnie czy może już zdradza?
Dodane przez blondi6325 dnia Wrzesień 13 2018 23:33:56
Witam, piszę tutaj ponieważ już od dłuższego czasu sprawa nie daje mi spokoju, a nawet gdy próbuję się nie przejmować to są dni, że to wraca do mnie. Ja mam 23 lata a mój facet 30, wydawać by się mogło, że w tym wieku powinien już wykazywać się odpowiedzialnością, otóż nie. Wiele razy przyłapałam go na kłamstwie, a jest to taki typ, który nawet złapany na kłamstwie za rękę potrafi się tego wyprzeć i zamydlić oczy tak, że nie wiadomo już co jest prawdą a co nie. A to z kolei prowadzi do kolejnego problemu. Raz go przyłapałam jak pisał ze swoją byłą messengerze, akurat podchodziłam do niego, a on pokasował te wiadomości. Jeszcze mnie okłamywał że te wiadomości się same pokasowały tyle że na messengerze się samo nie kasuje. Za kolejnym razem to on mi powiedział że pisała do niego kolejna jego była pytając gdzie pracuje i że przyjedzie do niego, nawet sam mi zaproponował że mi pokaże te wiadomości, ale i te się "magicznie" usunęły. A na chwilę obecną wiem, że znowu pisze z jakąś podejrzaną koleżanką, a skąd to wiem? Ponieważ często przesiaduje u mnie na komputerze na facebooku i z obserwacji wiem, że osoby z którymi pisze się najczęściej pojawiają się na górze listy czatu, chociaż on się upiera że z nią nie pisze. A jeśli to zwykła koleżanka to po co miałby usuwać wiadomości od niej? Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Kiedyś to ja nawet nie byłam taka zaborcza, stałam się taka przez niego. Jego wieczna zazdrość, robi mi wyrzuty nawet o głupie pójście z koleżanką na piwo, kolegów to mi nawet nie wolno mieć ani z nimi pisać inaczej foch i wyrzuty (ostatnio się trochę zbuntowałam bo uznałam, że nie ma prawa mi niczego zakazywać i wychodzę wbrew temu co powie, tak jakby się trochę ogarnął od tego momentu)przez to wszystko sama stałam się zazdrosna, podejrzliwa i nieufna. Jesteśmy ze sobą już rok, a mi zaczęło na nim cholernie zależeć, jednak, gdy już minęła ta faza "różowych okularów" to zaczęłam dostrzegać jego wady, kłamstwa i zamartwiam się tym, przeszkadza mi to. Najgorsze jest uczucie niepewności, że nie wiem czy jestem przez niego zdradzana, to mnie powoli wykańcza. Potrzebuję czyjejś obiektywnej opinii, bo sama nie jestem w stanie sobie tego poukładać :/
Rozszerzona zawartość newsa