Czy jej również zniszczyć życie???
Dodane przez dorota050818 dnia Sierpień 07 2018 14:56:41
Witam, To mój pierwszy wpis tutaj.Dwa dni temu dowiedziałam się że mój mąż miał romans.Chciałabym usłyszeć jakieś opinie bo nie wiem co mam zrobić tak jak w tytule moje pytanie brzmi "Czy jej również zniszczyć życie??". Staram się krótko streścić moją historię .Jestesmy ze soba od 18 lat a małżenstwem od 13 mamy syna 11 lat.Nasze małżeństwo nie było idealne, wzloty i upadki jak to bywa w życiu przez długi okres problemy finansowe.Nie było zdrady. od ponad roku odnowilismy kontakty z jego kolegą ,który ma partnerkę (nie są poślubie i dwoje dzieci) wspólne imprezy wyjazdy weekendowe i wakacje.Po pewnym czasie zauważyłam że oni świetnie sie dogadują lepiej niż ja z nią na imprezach lubili sobie razem za kołnierz nie wylewać.jak zwróciłam mężowi uwagę że coś mi nie pasuje że za dużo czasu spedzają na rozmowach że za dobrze czują się w swoim towarzystwie to on zawsze umiał mi zamydlić oczy że przesadzam, że widzę coś czego nie ma.Wiecie dziewczyny jak to jest jak się kocha sercem naprawdę wierzyła w co mówi czasem już wariowałam myślałam,że naprawdę przesadzam bo może jestem zazdrosna.Kochałam go więc mu ufałam jak mówił, że go nic z nią nie łączy z nią wierzyłam mu.Wychodził często z domu o porach gdzie zwykle bywał w domu miał sprawy do załatwienia. Seks był u nas sporadyczny.kłótnie na porządku dziennym.Powiedział mi że to jego bratnia dusza przyjaźń damsko męska.To już było za dużo mówiłam coś was łączy ale zapewniał mnie przysięgał że nie a ja uwierzyła no bo przecież on by mnie nie okłamał myślałam.Napomknę że jestem osobą skromną, spokojną (nie żebym była idealna mam swoje wady również ) nie umiem komuś wyrządzić krzywdy specjalnie złosliwie nie jestem zdolna do takich czynów (choc teraz narasta we mnie ból i złość zrozumiałam że ludzie potrafia być okrutni do tej pory wierzyłam w ludzi teraz wątpię w drugiego człowieka.Mleko się rozlało wyjawił mi prawdę nie mógł wytrzymać miał wyrzuty sumienia romans z nią (chętnie użyłabym tu innego słownictwa ale obawiam się że mój post nie ujrzały światła dziennego) trwał ponad pół roku. Nie widzę dziś nadziei dla nas nie jestem gotowa na rozstanie ale również czułam intuicyjnie od jakiegoś czasu że do tego dojdzie myślę że wiedziałam ale nie chciałam dopuszczać takich myśli do siebie ,człowiek się boi zmian czasem lepiej jest jak jest niż stawiać czoła nieznanym nowością.i teraz sedno pytania z mojego tytułu postu ja wiem ona wie że ja wiem ,nie wie tylko jej partner i teraz mój mąż prosi mnie żebym ja nic mu nie mówiła on boryka się z depresją ma jakieś z tym problemy.Proszę doradźcie bo ja uważam ,że jeśli będę siedzieć cicho ona nie dość że zrobiła ze mnie idiotkę miała romans z moim mężem a za chwile piła ze mną kawę perfidna itd!!!!!!to myśli że można po mnie deptać a ja i tak nic nie zrobię MIAŁA MOJEGO MĘŻA ZABAWIŁA SIĘ MOIM KOSZTEM i teraz jak ja będę siedzieć cicho to pomyśli że wszystko jej wolno a mnie można zdeptać jak śmiecia wycisnąć jak cytrynę a ona miała zabawę teraz ma rodzinę dalej swoją a ja zostałam z niczym i mam siedzieć cicho żeby popaść w gorszy stan mieć poczucie , że mi można wszystko zabrać.Moja intuicja mi podpowiada że powinnam z jej partnerem porozmawiać ma prawo znać prawdę.Mój mąż prosi abym tego nie robiła że on się już nie pokaże u nas w mieście (teraz wyjechał do pracy za granicę)czy nie wystarczy mi że ja wiem .Kiedy mówię mu że on nadal chroni ją żeby jej korona z głowy nie spadła czasem zaprzecza mówi że nie chce mieć z nią nic wspólnego że chodzi o kolegę. żeby jemu nie niszczyć życia, ale co z moim? Moje dobre serce przemienia się w lód mojemu mężowi nie ufam i nie zaufam na ludzi będę patrzeć inaczej.Co mam zrobić jak myślicie?
Rozszerzona zawartość newsa