Wybaczyć?
Dodane przez Ona12 dnia Marzec 08 2018 21:32:32
Witam,jestem Dominika ,mam 22 lata,w wieku 16 lat poznałam chłopaka w gimnazjum z przeciwległej klasy,spodobalismy się sobie ,zaczęliśmy pisać ,potem się spotykac i tak minęło 7 lat. Było kilka chwil zwatpienia,nie jedno zerwanie ,dużo kłótni ale zawsze się kochaliśmy i wybaczalismy. Ostatnim czasy w stosunkach seksualnych nie było za ciekawie,ja nie bardzo miałam ochotę ,a to zmwczona a to cos ,a on nawet nie naciskal -dziwiło mnie to.kiedy juz się kochaliśmy u mnie orgazm to była rzadkość ,ale lubilam się z nim kochać ,podnieca mnie to ,to ze nie miałam orgazmow nie znaczyło ze mi się nie podoba , on od razu zalamany ze znowu mnie nie zadowolil. I coraz częściej sie nad tym uzalal ze nie moze mnie zadowolić ... 2 lata temu 2 tygodnie przed sylwestrem zerwalismy ,chociaż dla mnie to nigdy nie było prawdziwe zerwanie ,a raczej przerwa by od siebie odsapnac. Kochałam go i tak i wiedziałam że będziemy razem,nie widziałam co mam robić płakałam ,tęsknilam .sylwestra 2016 spędziłam z kolezanka, chcialysmy jechać na imprezę ale nie miałyśmy kierowcy ,i wpadłam na pomysł ze mój chłopak może nim być ,i był ,pojechał tam z nami ,ja oczywiscie z nim nie rozmawiałam ale wcześniej mi pisal jak zapytałam czy mnie zdradzil czy imprezowal to pisał że kocha tylko mnie i ze nie zdradził mnie nigdy . Do rzeczy .. wczoraj 07.03.2018 rano przed praca dostaje wiadomość na messegerze od jego byłego przyjaciela o treści ze : " stwierdził że powinnam o tym widzieć ale ze P mnie zdradzł 2 lata temu 2 tygodnie przed sylwestrem (wtedy kiedy rzekomo zerwalismy)i to nie raz ,z jego obecna dziewczynę (ona była wtedy sama i postanowiła mu się przyznać do tego ze on mnie zdradzal z nia)pisał mi ze mój P powtarzal jej ze juz ze mną nie jest i ze nie kocha mnie . Spotkaliśmy się wszyscy razem (chciałam to uslyszec od obojga żeby się przyznal) ,podstępem zwabilismy z jego byłym przyjacielem mojego byłego i dostał taki wpierdol ze myślałam że po nim ,widziałem ze tak będzie ,gdyby nie ja to było by po nim ,rozdzielalam ich . I tak się nie przyznał .. Potem ciągle mnie prosił bym z nim porozmawiala, ale nie chciałam go widzieć ,brzydzilam się nim ,rozmawiam z nim i nie potrafił się przyznać ,a ona mi na messwgwra wysłała w tym czasie wiadomość ze nie mam mu wierzyć i wyslala ich wspólne zdjęcie ,które potwierdzalo ze razem jeździli na zakupy itd . Przyznał mi się w sms jak to było opisal wszystko ze szczegółami tak ze myślałam że zwymiotuje . Prosi mnie i błaga bym mu wybaczyla ,nie daje mi spokoju ,mówi ze żałuję tamtego i ze tylko mnie kocha ,a ja mu wypisuje żeby się nie ludzil bo i tak nie będziemy razem ,ale oszukuje sama siebie bo go kocham .. Co mam robić? Wybaczyć a potem żyć dalej w strachu ze będzie taka sytuacja czy zapomnieć i zaczac żyć z nową karta?jestem zala mana :-(
Rozszerzona zawartość newsa