Już po ochłonięciu
Dodane przez Rocco1971 dnia 02.02.2013 21:18
Jestem dziś trochę wstawiony i , tylko dlatego zdecydowałem się opowiedziećf o tym co spotkałoo mnie 3 miesiące temu Normalnie od zawszwszexsam rozwiązuje swoje problemy ale wtedy to było jak pier........cie młootkiem w mój
łeb. Żona zdradziłoa po 20 latach wspólnego związku. Nie ważne co i jak ważne że wszystko odkryłem. Moje emocje nie pozwalały mi na racjonalną ocenę sytuacji. Dziękintakim osobom jak obeny na forum ,, Yorik,, oraz kolega z pracy przetrwałem ten trudny dla mnie okres. Ona od samepocząwtku żałowała i współpracowała ze mną w sytuacjinzałamania nerwowego. Ja wiem i ona to wie że nas,ze błędy doprpwadziły do tego że ten mniej odporny pęknął psychicznie i zdradził bo czegoś zabrakło w zwiiązku _ teraz już wiem że zwykłej szczerej rozmowy. Obecnie minęło już 3 miesiące , kochamy się na nowo tak jak wtedy gdy się poznaliśmy , pracujemy wspólnie nad sobą i naszym związkiem, zapisaliśmy się na terapię. Ogólnie kochamy się na nowo i planujemy nowe lepsze jutro. Planujemy razem lepszą przyszłość. Czasem taki szok paradoksalnie zmienia ziązek na lepsze. Tego życzę Wam wszystkim zdradzonym - pamiętajcie zgoda i rozmowa szczera buduje. Większość niestety nie wytrzymuje i niszczy.