Zdrada - portal zdradzonych - News: Zdradziła a potem uprawiała ze mną seks

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siÄ™

Nie możesz się zalogować?
PoproÅ› o nowe hasÅ‚o

Ostatnio Widziani

Julianaempat...
# poczciwy01:54:54
Aga10402:09:18
Crusoe03:15:10
JamesTon04:48:29

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

poczciwy
03.12.2025 23:23:51
Puebla, przycisk "Opisz swoją zdradę" nie służy do zadawania pytań typu gdzie jest czat. Kolejne spamy skończą się banem.

Puebla
03.12.2025 22:04:21
Gdzie jest Chat?

mrdear
10.11.2025 10:09:47
ale nie ma Uśmiech

poczciwy
04.11.2025 10:37:56
mrdear, ludzie usuwali swoje wpisy i historia traciła sens oraz logikę. Teoretycznie przez 5 min od dodania powinna być możliwość edycji.

mrdear
02.11.2025 15:41:24
co się stało, że nie mozna edytować postów?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proÅ› o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to CiÄ™ zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.RozmawiajÄ…c nie koncentruj siÄ™ na sobie.
33.Nie poddawaj siÄ™.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Zdradziła a potem uprawiała ze mną seksDrukuj

Zdradzony przez żonęMam 36 lat, jestem z żoną od 8 lat, mamy roczne dziecko. Zawsze myślałem, że jesteśmy szczęśliwi. Ona ma 33 lata, piękna brunetka, z każdym rokiem coraz bardziej olśniewająca. Ok. rok temu zaczęło się od drobnych rzeczy, częstsze wyjścia z koleżankami, dłuższe godziny w pracy. Nie zwracałem na to uwagi, dopóki nie zaczęło mnie to drażnić. Pewnego dnia, kiedy była pod prysznicem, wziąłem jej telefon. Nie wiem, co mną kierowało, może przeczucie. Otworzyłem Messengera i zobaczyłem wiadomość do niego: "Chcę Cię znowu poczuć". Nie to mnie złamało, ale data. Tego samego dnia, kiedy my uprawialiśmy seks, on był w niej przed mną. Uprawiałem seks z żoną po jakimś facecie. Byłem zdruzgotany.
Nie mogłem uwierzyć, więc postanowiłem sprawdzić. Zamontowałem kamerkę w sypialni. Drugiego dnia po założeniu, nagrało się to, czego najbardziej się obawiałem. Ona oplatała nogi wokół niego w misjonarzu, a potem wypięła się, jakby to on był jej mężem. Wyłączyłem nagranie natychmiast, nie mogąc patrzeć dalej. Byłem załamany i płakałem.
Nie powiedziałem jej, że wiem. Nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że wciąż ją kocham. Wciąż zajmujemy się razem dzieckiem, ona jest dla mnie dobra, nie traktuje mnie gorzej. Nie wiem, czy to miłość, czy przyzwyczajenie, ale nie potrafię jej skrzywdzić. Nie uprawiamy seksu rzadziej, wręcz przeciwnie. Jest kobietą do rany przyłóż, zawsze mnie wspierała. Ale wiem, że to nie zmienia faktów.
Nie wiem, co robić. Czuje się jak tchórz, ale z drugiej strony nie chcę niszczyć tego, co mamy. Może to głupie, ale wciąż mam nadzieję, że kiedyś to się skończy i wrócimy do tego, co było. Albo może po prostu boję się być sam. Nie wiem. Wiem tylko, że nie mogę przestać ją kochać, mimo wszystko.
13728
<
#1 | poczciwy dnia 28.04.2026 16:14

Cytat

Czuje się jak tchórz, ale z drugiej strony nie chcę niszczyć tego, co mamy

Nie chcesz niszczyć czegoś co zostało już zniszczone?
Chyba sobie z tego nie zdajesz sprawy.
Serio po takim seansie jesteś w stanie w ogóle na nią patrzeć? Już nie wspominając o seksie...
Brutalnie: Nigdy nie będzie już tak jak było, jakbyś chciał. I nie, nie wróci już to co było.
I dobrze byłoby gdybyś jak najszybciej zdał sobie z tego sprawę.
16211
<
#2 | Runio dnia 28.04.2026 22:19
Masz wspomnienie tego co było, a raczej wizji tego co chciałeś wiedzieć . Dysonans poznawczy, tego doznałeś. Rozwiał się mit żony, którą
myślałeś że jest. Mózg na razie wypiera to co zobaczył. Ale daj mu czas na analizę. Za jakiś czas dotrze do ciebie jakim marnym facetem jesteś że tolerujesz takie zachowania..... żony? Chyba już nie. Bo to co ona robi trudno nazwać żoną. Raczej coś na k.....
Nie masz już żony, twoje małżeństwo nie istnieje. Chyba że z lęku o jego utratę, otworzysz je, a wtedy prędzej czy później trafisz do psychiatry.
Jesteś w wieku gdzie masz jeszcze prawie 50 lat życia przed sobą.
Jak chcesz go spędzić? Będący rogaczem? Uzależnionym od szona? Jezeli zajdzie w ciążę będziesz zastanawiał się czyje to dziecko? Myślisz że na jednym poprzestanie? Zastanów się czego chcesz? Być rogaczem czy facetem który ma swoją godność i sprawczość. Masz dowody niewierności. Wnieś pozew rozwodowy z jej winy. Zobacz jak zareaguje. Jeżeli zacznie walczyć o związek, błagać o wybaczenie, postaw warunki. Mieszkanie na Ciebie, rozdzielności majątkową lub intercyza. To co może ja zaboleć . Po jej reakcji zobaczysz czy jej zależy na rodzinie . Jak cię oleje to zobaczysz jej" miłości " do Ciebie.
Stan się sprawczym facetem a nie miłym misiem.
15353
<
#3 | milyfacet dnia 28.04.2026 22:46
Człowieku, zrozum że to koniec. Skoro masz niezbity dowód że zdradza cię, a potem robi to z tobą. W dodatku o związek dba jakby nic się w nim złego nie działo... moim zdaniem jest chora. Pod znakiem zapytania staje też czy to jest w ogóle twoje dziecko. Jeszcze większym szokiem dla mnie jest że twierdzisz że dalej ją kochasz i nie masz zamiaru jej powiedzieć że wiesz o zdradzie. Tym tokiem rozumowania mogę ci powiedzieć dokładnie to co będzie: Ona będzie zdradzać cię cały czas, ty za jakiś czas zwariujesz ciągle o tym myśląc itd.... Zamiast tworzyć wspaniałą ciepłą kochającą się rodzinę ty będziesz o tym myślał! Zamiast być wzorowym przykładnym ojcem dla dziecka (o ile jest twoje) ty będziesz o tym myślał i się zadręczał. Na tym portalu były już prze różne historie o których można było dyskutować. Natomiast z Twojego opisu zdrada a raczej zdrady twojej żony są tak perfidne że doznaję sam szoku. Co ty niby chcesz z taką oszustką budować? Nie dość że oszukuje ciebie to jeszcze chyba bawi ją bycie troskliwą dla ciebie żoną. Taki kameleon z niej za dnia dobra kochająca żona i matka a w "nocy" filmy dla dorosłych nagrywa, po czym rano zachowuje się jakby nigdy nic. Nic więcej nie dodam bo gorsze teksty polecą.....
16211
<
#4 | Runio dnia 28.04.2026 23:32
Problem z atrakcyjnymi kobietami jest taki , że dostając od facetów antencje zaczynają się od niej uzależniać. To co powie mąż jest już nie istotne, bo słyszy to codziennie. Ale jak dostanie to od obcego faceta, jeszcze przystojnego, o to dopiero motylki w brzuchu fruwają . Po 30- tce , zaczyna się myślenie o przemijaniu, a tu tylu adoratorów! Czas ucieka to trzeba jeszcze czegoś spróbować!
Sex z mężem po zdradzie może być zabezpieczeniem na wypadek ciąży, lub może ja ta sytuacja jarać. Może jedno i drugie?!
Wiedząc o zdradzie i nic z nią nie robiąc, to otworzyłeś dla niej małżeństwo
Ta sytuacja z mężem i kochanków jednego dnia, może ją jeszcze bardziej nakręcać . Jej postawa dobrej i oddanej żony to po prostu maska przed którą ukrywa swoje prawdziwe oblicze.
Kobiety szanują pewnych, zdecydowanych, mających ramy mężczyzn. Takich którzy potrafią doskonale radzić sobie bez nich.
Autorze, chciałbyś mieć takiego syna?
15726
<
#5 | heniek dnia 29.04.2026 12:36
Jesli nie sam fakt zdrady Cie zlamal, tylko to, ze zamaczales tuz po innym, to moze trzeba sie zastanowic, ile czasu po innym musi uplynac, abys czul sie ok ? Dzien po plus dobre mycie ?
Widzisz, zdrada to jest taki moment, w ktorym wymusza sie okazja do sprawdzenia samego siebie, wtedy przychodzi czas do przewartosciowania, do samookreslenia, do tego wszystkiego, co przez lata nam umykalo, kiedy zylismy w przeswiadczeniu, ze nie robiac w sumie nic specjalnego bedzie zawsze dobrze. Nie. Nie bedzie. W tym przypadku szturchnelo Cie cos, czego wczesniej nie doswiadczyles, ale czego nie przemyslales, nie definiowales. Cos, jak branie sie za wspolne zycie z kobieta bez ukonstytuowania zasad, z domyslem tylko, ze nie bedziemy robic zlych rzeczy bez dookreslenia, co jest ta zla rzecza, rozumiesz ? Teraz wlasnie czas na sprawdzenie siebie, gdzie masz swoje granice. Moze jestes wlasnie zdziwiony tym, ze sa dalej, niz myslales patrzac na innych ? Jesli jeszcze tego nie zrobiles, to jest ten wlasnie czas na przemyslenie, analize i wyartykuowanie sie. Poza tym jestes pewiwn, ze nie jestes z poliamorystka w zwiazku ? Nie kazdy sie do tego nadaje, musialbys dzielic z nia te sama ceche, albo byc przynajmbiej cuckoldem. Musisz porozmawiac sam ze soba, co tu jest nie tak w malzenstwie, ale od strony samoswiadomego siebie. Tak wiec: poznaj swoje prawdziwe ja, dopuero potem zadawaj pytania o zone, czy tak chcesz, czy to pasuje, czy nie. Nie kazdy jest taki sam, widac to po Twoim ostatnim pytaniu o to, czy masz czuc sie jak tchorz. Nie patrz na innych, co inni robia. Pytaj siebie, co TY chcesz, co Ciebie boli, gdy sie przekracza granice... ale zeby to wiedziec, poznaj samego siebie najpuerw. Lepszej okazji nie bedzie. Oczywiscie moze bolec, w koncu zdrada to nie jedzenie lodow, tam sie otwiera cala puszka Pandory, a nie tylko prosty schemat pt. "rzuc zdrsdzacza".
10769
<
#6 | makasiala dnia 30.04.2026 21:52
Masz teraz dwie drogi. Odejść lub zostać. Innej nie ma. Stare małżeństwo już się skończyło i nie utrzymasz już status Quo. Takie są realia, które już wiesz, ale jeszcze nie dopuszczasz. Opcja pierwsza: Odejść- zależy tylko od Ciebie. Masz twarde dowody na szybki proces z orzeczeniem o winie żony- tylko takie orzeczenie bierz pod uwagę. Opcja druga- zostajesz. To zależy już od was obojga. Czy żona będzie chciała, czy ty się nie rozmyślisz, czy wytrwacie w tym i czy wypracujecie wspólnie nowych was. Ta opcja jest bardzo trudna, wymagająca wiele pracy i psychicznego poradzenia sobie ze sobą samym- niewielu się udaje, jednak udaje się, więc szansa jest.
Teraz jednak nie jest na to czas. To Twój czas rozterki. Czas szoku. Nie zazdroszczę Ci tego miejsca, przypominam sobie, siebie sprzed lat. Jednak musisz przez to przejść- sam. Nikt niestety tego nie zrobi za Ciebie. Będzie trudno, boleśnie. Wzloty i upadki. Wiesz co? Zaświeci jeszcze słońce i poczujesz smak życia. Tak jak ja i wiele osób stąd. Musisz tylko zrozumieć że to co Cię spotkało, to nie jest koniec życia. Że tak się po prostu w życiu czasami przytrafia. Tyle że ta wiedza, zrozumienie w sobie- przychodzi po latach. Teraz musisz zaczerpnąć oddechu i ruszyć- bo nie ma na co czekać, tu czas nie leczy ran- tylko je pogłębia. Dowody już masz- więc czas na konfrontację. Ona objawi kierunek w jakim pójdzie Twoja żona. Ty na wszelki wypadek załóż szpiega na jej telefon. Jej pocztę, komunikatory. Będziesz wiedział czy to co mówi Tobie, pokrywa się z rzeczywistością. To może wydawać się Tobie wstrętne czy podłe. Tyle że za wygraną wojną stoją wyszkolone armie. Ja teraz Ciebie szkolę. Te działania dadzą Ci ogląd prawdziwy gdzie jesteś i gdzie będziesz musiał pójść. Czy na wspólną terapię czy na sądową batalię. W razie wojny( jeśli jesteś relatywnie blisko z woj. Śląskim) dam Ci swego prawnika. Ręczę że nie stracisz przy nim.
15794
<
#7 | trzechZczech dnia 07.05.2026 22:15

Cytat

Jesteś w wieku gdzie masz jeszcze prawie 50 lat życia przed sobą.

średnia wieku 75 lat dla mężczyzn więc 40 statystycznie. wydaje się sporo tyle że statystyka nie bierze pod uwagę wielu kwestii, na przykład, starczego zniedołężnienia, mając 75 można być zniedołężniałym, zdziecinniałym starcem bez rozumu - najbardziej jaskrawo widać co się dzieje polityce- zachowanie obecnego prezydenta USA przypomina rozkapryszone dziecko. Osobiście myślę, że na stołek prezydencki powinno być ograniczenie wiekowe dla takiego starego zdziecinniałego dziadostwa, jakiś odgórny limit. Niektórzy twierdzą, że on taki jest, pewnie to prawda, ale wiek też ma swoje znaczenie i to niezależne od niego, tak po prostu się dzieje.

Temat autora - osobiście myślę, że nie ma wyboru. W tak jawnej sytuacji wybór jest tylko pozorny, pozostanie w czymś takim z kimś takim, dla normalnego człowieka to czysty masochizm. Trzeba być zboczonym. Zboczenia nie biorą się z kapelusza jak królik, na przykład, jakiś facet ma mordę jak publiczna toaleta po 30 letnim użytkowaniu, nie może znaleźć partnerki, nikt go nie chce, ucieka w pornografię, onanizm, do prostytutek - po kilku latach - dojrzały zboczuch. A to działa w tak perfidny sposób że bodźce się wycierają - słabną z czasem a zboczuch musi szukać nowych wrażeń - zboczenie się rozwija, staje się bardziej perwersyjne i niszczące. Nie wiem o co chodzi z otwartymi 'małżeństwami', jaka jest wartość dodatnia dla mężczyzny/męża który się na takie coś godzi - pomijając kwestie układowe, materialnej wygody, porozumienia, albo kiedyś - arystokracja robiła sobie takie małżeństwa dla wspólnych interesów. Pewnie wiąże się z niskim poczuciem własnej wartości, masochizmem, dążeniem do karania siebie? Jakaś odpowiedź jest, pewne jest jedno - z żadnych pozytywnych wartości na których można coś zbudować. Z tej mąki chleba nigdy nie będzie.

Jak żona nie wie nic, to można jej zrobić wybornego psikusa chociaż kwiecień już minął- zagrać pokerową twarz, nic nie dać znać po sobie. kochanie tak, zrobię ci kanapkę z salcesonem, twoją ulubioną xD, tak umyłem umywalkę ale kibel tobie zostawiam bo wiem że to lubisz xD Zebrać dowody skoro są jawne nagrania, napisać pozew rozwodowy. Siedzieć cichutko i grzecznie jak myszka, żona dostanie pozew w błogiej nieświadomości że wszystko jest tak jak chce i toczy się tam gd. a tu ciach bam. listonosz... oooooo do mnie?? a cooooo too?? Ale będzie zdziwiona. Zdziwiooonaaa. i cios od rzeczywistości, prosto w czółko xD można się poczuć jak drapieżnik na polowaniu xD podobno celny, powolny strzał oddany do niczego nie spodziewającej się zwierzyny, dla myśliwego jest najbardziej satysfakcjonującym doświadczeniem z którego ma niesamowity odlot. Celujemy, muszka, sarenka sobie skubie trawkę, jaka śliczna! Bach! ołowiana kula prosto w wątrobę. koniec...Można mieć z tego trochę satysfakcji i zemsty no i żona do niczego się nie przygotuje, ojojoj biedna ona taka, nie wiadomo skąd a tu kamień leci prosto w ten śliczny ryj xD

Zważaj baczniej na język, którym się posługujesz; poczciwy

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?