

#
poczciwy | 00:45:17 |
Aga104 | 00:59:41 |
Crusoe | 02:05:33 |
JamesTon | 03:38:52 |
Landexpzglosy | 11:32:19 |

Czuje ze mąż mnie zdradza ale nie mam dowodów. Myślę ze pisze z ta koleżanką z pracy od 3 lat. Za kazdym razem kasuje te rozmowy i zostaje czasem tylko "pa" . Stąd o nich wiem. Jak go rok temu o to zapytam to powiedzial ze usuwa bo wie ze mam z tym problem. Wtedy mu powiedziałam ze ma przestać bo.dla mnie to jest zwykła zdrada. Wydawało mi sie ze sprawa jest zakończona, ale wczoraj odkryłam znowu to samo. I takie samo idiotyczne jest tłumaczenie. Raz jego kolega sprany nawet zażartował ze powinien nazwać córkę tak jak ta dziewczyna to by sie żona nie kapnela. Pech chciał ze to uyszala. Nie wiem co mam robić. On nie chce ze mną szczerze porozmawiać. Mowi ze nic sie nie dzieje. Ale nie uprawiamy juz prawie wcale sex, nie ma zadnych miłych gestów jeśli sama ich nie zapoczątkował. Co o tym myślicie? Co ja mam robić? Jestem zalamana
Komunikacja z koleżanką z pracy, nie zawsze ma podłoże emocjonalne.
Ale jeżeli odbywa się ona kosztem waszych relacji, jeżeli ona zajmuje czas który mąż powinien poświęcić Tobie lub rodzinie ,to została zachwianą relacja ważności w waszym małżeństwie. Może stałaś się bezpieczną przystanią do której wraca a emocje dostaje gdzie indziej. Brak sexu też jest znakiem ostrzegawczym. Czy spadło mu libido, czy zaspakaja potrzebę gdzie indziej? Jestem mężczyzną i nie kasuje żadnych wiadomości od koleżanek czy znajomych. Nie czuję takiej potrzeby, a że żona ma dostęp do mojej komórki ( taki sam mam do jej) to takie kasowanie źle by wyglądało. W mojej ocenie świadczyło by o braku zaufania do partnera. Po prostu nie mam tajemnic przed żona a to co przeczyta zostanie między nami. Tylko tyle. Ale to moje zdanie.
Mąż może się zauroczył, albo podbudowuje sobie ego. Na pewno instynkt cię nie kłamie i coś się dzieje w twoim związku. Obserwuj męża i możesz poprosić o nie kasowanie rozmów. Jeżeli nie ma nic do ukrycia ,to nie powinno to być dla niego wielką rzeczą. Jego zachowanie do ci odpowiedź, jak ważna jesteś dla niego. Lepiej założyć najgorszy wariant niż żyć w iluzji
Brak seksu najczęściej świadczy o początkach kryzysu w małżeństwie
Nie piszesz o waszym wieku, podejrzewam że jesteście w przedziale 35-45 lat. Jest to fajny okres w związku, gdzie sex powinien i was ,,buzować".
Dzieci w miarę odchowane, przynajmniej córka. Może ona od czasu do czasu zastąpić was w opiece, abyście mogli sami gdzieś wyjść. Wasz związek wymaga chyba ,, odświeżenia" . Może spadliście w rutynę. Choć ona nie jest zła, bo daje nam pewien spokój i ład w związku, ale od czasu do czasu potrzeba wlać tam trochę ognia. Faceci też potrzebują uznania i podziwu od małżonki. Takie tam połechtanie ego. Może to znajduje u koleżanki? Spróbuj coś zmienić w waszym życiu erotycznym. Jakaś ekstra bielizna, Nowa fryzura. Stan się dla niego atrakcyjna
Niech zobaczy zmianę i Ciebie . Te zachowania dotyczą i mężczyzn i kobiet. Może przestałeś byc dla niego atrakcyjną kobietą. Wzbudz u niego pożądanie. Monotonia często zabija związek.
Zabrzmi brutalnie, ale jestes zalamana czym ? Tym, ze maz Cie nie slucha, kiedy mowisz, ze ma przestac robic costam, czy tym, ze masz kryzys w zwiqzku i nie ma juz milosci ani w nim, ani w Tobie ?
Opis suchy tak bardzo, ze czlowiek sie zastanawia, czy to relacja sasiadki o waszym malzenstwie, ktore musi reprezentowac soba przeciez cos przez duze C, a nie tylko wspolne pomieszkiwanie, bo tak taniej i wygodniej. Czy to malzenstwo w/g Ciebie ma racje bytu i jako co konkretnie bys je opisywala - matka i ojciec dla dobra dziecka, czy masz inny oglad na te instytucje ? Wybacz, ze pisze prowokacyjnie, ale staram sie u Ciebie znalezc jakies emocje, jak i poznac. szczegoly, ktorych bronisz prawie jak obroncy pod Termopilami. Poczytaj historie innych i zobacz, niech to Ci da jakis pomysl na udzielenie nam wszystkich (nawet i skrytych) informacji, bo kiedy sie otworzysz, bedzie mozna Ci dopiero wtedy pomoc.