Zdrada - portal zdradzonych - News: Telefon żony

Urodzinowi solenizanci

Dzisiejsi solenizanci:
Aga77
anka35
Anonimowy123
Asiak
bozena-maria
ela123
frika24
Gaywer
gosia1206
halina1959
joasia11
Judasz
kasia 2511
krzynio
Marcin84
Monika2
nastia
olaurbanska2
Papi
Pawel77
piotr37
stiebel
Stiv
STRYKER
Syberia28
NadchodzÄ…ce urodziny:
ania33w07. Grudzień
jarek30407. Grudzień
Mar8007. Grudzień
vipi07. Grudzień
justyneczkax07. Grudzień

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siÄ™

Nie możesz się zalogować?
PoproÅ› o nowe hasÅ‚o

Ostatnio Widziani

Runio00:14:34
Rognar00:16:06
jacksparrow00:16:44
MarekXX01:27:15
Anetastp01:57:30

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

poczciwy
03.12.2025 23:23:51
Puebla, przycisk "Opisz swoją zdradę" nie służy do zadawania pytań typu gdzie jest czat. Kolejne spamy skończą się banem.

Puebla
03.12.2025 22:04:21
Gdzie jest Chat?

mrdear
10.11.2025 10:09:47
ale nie ma Uśmiech

poczciwy
04.11.2025 10:37:56
mrdear, ludzie usuwali swoje wpisy i historia traciła sens oraz logikę. Teoretycznie przez 5 min od dodania powinna być możliwość edycji.

mrdear
02.11.2025 15:41:24
co się stało, że nie mozna edytować postów?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proÅ› o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to CiÄ™ zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.RozmawiajÄ…c nie koncentruj siÄ™ na sobie.
33.Nie poddawaj siÄ™.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Telefon żonyDrukuj

Zdradzony przez żonęZdradę emocjonalną odkryłem przez przypadek. Moja żona pisała z nim przez prawie rok. Zacznę od początku jesteśmy małżeństwem od 2009 roku. Razem jesteśmy od 2003 roku. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Nowy dom oraz w miarę dobre zarobki. Wszystko wyglądało cudownie. Wczasy, trzymanie się za ręce, wspólne imprezy, świetny sex. Idealne małżeństwo. W lipcu 2024 roku zalogowałem się na konto google (mamy wspólne) i w historii wyszukiwania znalazłem "jak trwale usunąć wiadomości na messengerze" oraz "jak usunąć videorozmowę". Zaniepokoiło mne to mocno. Po powrocie z wyjazdu służbowego zalogowałem się ponownie do konta google i przeglądałem zdjęcia + zdjęcia usunięte. Było tam dużo zdjęć mojej żony oraz filmów, których nigdy mi nie wysłała. Zacząłem się coś domyślać. Ale chciałem mieć dowód. Miałem hasło żony do messengera, nigdy z tego nie korzystałem, ale postanowiłem sprawdzić. Okazało się, że bardzo często pisała z "kolegą" z pracy, ale konwersacja ta została usunięta. Ostatnia wiadomość była dosłownie 2 minuty przed tym, jak to sprawdzałem. Rozmowy były w godzinach, gdy już spałem czyli po północy. Z racji tego, że jestem informatykiem w ciągu niecałej godziny odzyskałem wszystkie usunięte rozmowy, które zostały przesłane na mój telefon. Przeżyłem mega szok. Z racji tego, że zbliżała się impreza związana z 15 rocznicą ślubu oraz moimi imieninami, miałem całą lodówkę alkoholu. Zacząłem pić. Piłem i płakałem. Jak mogła to zrobić? Mogła się czuć odsunięta przeze mnie, ale w tym czasie miałem niesamowicie nerwowy okres w moim życiu i nie chciałem Jej zadręczać moimi problemami. Myślałem, że to zrozumie. Ale do rzeczy... Około pierwszej w nocy napisała do mnie jakąś wiadomość, że liczyła dzisiaj na sex (kochaliśmy się minimum 3 razy w tygodniu). Odpaliłem się wtedy mocno. Wyznałem żonie, że widziałem Jej rozmowy, zdjęcia i filmy. Zaczęła płakać. Przyznała ła się do wszystkiego. Prowadziła z nim rozmowy od dłuższego czasu. Najbardziej mnie zabolało, że wysyłała mu filmy i zdjęcia, gdy robiła rzeczy, których nie chciała robić ze mną. Nawet kupiła nowy wibrator. Anal, pissing i inne rzeczy nie stanowiły dla Niej problemu. Tej nocy dzwoniłem do "kolegi" z pracy wielokrotnie, ale nie odbierał. Napisałem mu kilka smsów, że chcę się spotkać z nim i jego żoną. Odpisał mi po kilku godzinach, że to było tylko pisanie, nic więcej nie było i on tak ma. Wyjaśniliśmy sobie z żoną sytuację. Przeszliśmy 9 spotkań na terapii par. Dalej mnie to męczy, bo wiem, że pracują razem. W naszym małżeństwie jest super, mamy świetne relacje, wspaniały sex, ale nadal z tyłu głowy mam tą całą sytuację.
16211
<
#1 | Runio dnia 23.10.2025 16:43
Witaj. Współczuje. Po pierwsze w twoim małżeństwie no jest super, nie macie lub nie mieliście dobrych relacji. Gdyby tak było to żona nie poszła by po bandzie. Zdrada emocjonalna u kobiety to mocna rzecz. Nie tak łatwo się od tych doznań się uwolnić. Często się zdarza że żona otwiera się na nowe doznania z obcą osobą a krępuje przyznać się do nich przed mężem. Przed nim gra matkę Polkę a z boku spełnia swoje fantazje.
Pytanie co sobie wyjasnilscie? Żona wytłumaczyła się ze swoich działań. Czy zdawała sobie sprawę że zdjęcia mogły trafić na odpowiednie portale. Że mogła być szantażowana?
Dlaczego odmawiała tobie a przed kolegą nie miała tych problemów.
Może jesteś dla niej opcją?
Seks macie wspaniały i się temu nie dziwię. Bombarduje cię miłością, bo to sposób byś jej wybaczył. Masz w łóżku wszystko co chcesz a nawet więcej.
Dlaczego pracują razem?. Dlaczego żona nie odeszła z pracy lub on.? To pierwsze co powinna zrobić. Choćby na twój mental.
Czy żona poniosła jakieś konsekwencje?
16211
<
#2 | Runio dnia 23.10.2025 17:11
Terapia moim zdanie powinna przebiegać na początku osobno. Ty musisz odzyskać pewność siebie a żona poszukać u siebie przyczyny dlaczego zrobiła co zrobiła. Później razem.
Jeżeli nie przepracowałeś zdrady,to będzie ona wracała. Poczytaj tu historię innych. Encyklopedia wiedzy. Nie zamiataj sprawy pod dywan. Żona powinna wiedzieć i czuć że nie może traktować cię za pewnik. Pokaż jej że masz opcje. Nie bądź dla niej księciem na białym koniu. Jeżeli jej zależy na Tobie i rodzinie to powinna pokazywać to na codzien. Jak w ogóle zaczęła zachowywać się żona po konfrontacji?
15542
<
#3 | Hagi10 dnia 23.10.2025 18:14
Skąd wiesz,że to tylko zdrada emocjonalna? Wyślij ją lepiej na badania.Inna sprawa to ona powinna zmienić pracę...
15793
<
#4 | zona Potifara dnia 23.10.2025 20:47
Zbierz wszystkie rozmowy,zdjęcia ,filmy.Zrób kilka kopii i umieść je w bezpiecznym i niedostępnym dla żony miejscu.Niech żona ma świadomość że jak by coś się w przyszłości stało, to rozwód z winy żony jest od strony dowodowej przygotowany.To tak na wszelki wypadek.Miejmy nadzieję że nie będzie potrzebne,ale parasol noś i przy słonecznej pogodzie.
Moim zdaniem zmiana pracy żony (nawet najlepszej) jest wstępnym warunkiem ratowania Waszego małżeństwa . Co z tego że będziecie mieć więcej pieniędzy jak Ty się spalisz nerwowo myśląc codziennie "o czym oni dziś rozmawiają". Zwróć uwagę że to powtarzają tutaj wszyscy. I w żadnym wypadku nie pozwól sobie wmówić że oni się już nie będą kontaktować,bo to puste słowa.
Zaznajomienie żony kochanka jest też niezbędne.Niech gach zbierze po łbie za romansik.Na pewno nie zaszkodzi
Zrób porządek z finansami i majątkiem. Niech żona nie będzie pewna co Ty przygotowujesz w ramach rewanżu za jej wyuzdane
wiadomości. z kochasiem. Trochę niepewności dobrze jej zrobi.
Moim zdaniem długotrwała i głęboka zdrada emocjonalna w wykonaniu kobiety jest gorsza i bardziej obciążająca niż gdyby po alkoholu jeden raz trafiła do łóżka z przypadkowym facetem. Tak długa zdrada emocjonalna jest gotowym podłożem do romansu fizycznego i sprzyjające okoliczności plus chęc jednego z kochanków daje pełną zdradę
Właściwie jestem zdziwiona że nie skonsumowali już romansu.Rok to dość czasu..
W żadnym wypadku nie zamieć sprawy pod dywan bo powtórka z rozrywki (żony) z tym samym albo innym "kolegą" więcej niż pewna. Ona musi poczuć konsekwencje i je zapamiętać.
może powiadom jej tatusia i mamusię jak wychowała córeczkę.Troszkę wstydu nie zaszkodzi.A to nie ty masz powód do wstydu tylko osobiście żona.
Niestety nie mieszkamy w USA gdzie takie romanse między pracownikami są surowo tępione.
16212
<
#5 | SS20 dnia 23.10.2025 22:17

Cytat

Zdradę emocjonalną odkryłem przez przypadek.

Szeroki uśmiech
Ile ty masz lat że jeszcze w takie bajki wierzysz? Gdy facet był z Meksyku albo Chin to by można uwierzyć że tylko sobie filmiki hardporno własnej roboty wysyłali i tęsknili. Tu jednak widzieli się codziennie w pracy. Napaleni wyuzdanymi pomysłami z piscingiem czy analem. Podejrzewam że składzik na środki czystości, albo kibelek aż huczał Szeroki uśmiech a ty frajerze dostałeś bajeczkę taką samą jaką sprzedał mediom Kwaśniewski.
1. Nigdy marihuany nie paliłem.
2. Nawet jeśli paliłem to to było dawno i nie pamiętam.
3. nawet jeśli pamiętam to pamiętam ze się nie zaciągałem.
15542
<
#6 | Hagi10 dnia 23.10.2025 22:50
SS20-nie ma co się nad autorem pastwic...Nie kazdy ma doświadczenie w takich sprawach, Nie jest łatwo na chłodno ocenić sytuację gdy się kogoś kocha i gdy przez całe młode życie jest się karmionym błędnymi przekonaniami na temat relacji damsko-męskich czy ogólnie międzyludzkich...Niestety gdy się przez to przejdzie to te relację trzeba traktować "technicznie" , już nigdy człowiek nie zaufa w 100%.
15771
<
#7 | S73 dnia 24.10.2025 11:10
#kamsoft
"świetny sex"? Powiem brutalnie: nie był świetny - tobie się tylko wydaje. Gdyby taki był, nie odwalałaby takich akcji. Im szybciej to do ciebie dotrze i weźmiesz sie za mężowską robotę z prawdziwym zaangażowaniem, tym szybciej przejdzie jej ochota na szukanie wrażeń poza związkiem.
Uwierz mi, wiem o czym mówię, bo tez tak kiedyś myślałem o seksie w moim małżeństwie. Teraz już wiem, jakim amatorem w tej dziedzinie byłem za młodu Z przymrużeniem oka
16253
<
#8 | kamsoft dnia 24.10.2025 11:53
Nie sądziłem, że mój wpis spowoduje tyle komentarzy. Jeśli chodzi o terapię, to myślę, że dużo nam pomogła. Nasz problem zaczął się chyba ze zbyt wielu niedomówień. Oddaliliśmy się wtedy od siebie i wtedy pojawił się "kolega", który słucha i rozumie.
Żona prawdopodobnie jest DDA i ma niską samoocenę (chociaż jest piękną kobietą), która wynika z czasów dzieciństwa.
Jeśli chodzi o "konsumpcję" to wiem na 100%, że nie było. Chociaż przyznała się, że gdyby trwało to dłużej i były warunki, to może.
Może to głupio zabrzmi, ale cieszy się, że to się wydało zanim nie zaszło do zdrady fizycznej.
Jeśli chodzi o Jej reakcję w chwili wykrycia, to przeżyła to bardzo. Ja pakowałem się do wyjścia, Ona płakała, błagała, trzymała mnie abym nie odchodził. Zostałem... ale byłem zupełnie nieobecny. Piłem kolejnego drinka i myślałem tylko o wyprowadzce. Ona cały czas płakała, przepraszała. Nad ranem powiedziałem, że dlaczego ja mam się wyprowadzać, skoro to nie ja zawiniłem. Cdn..
13728
<
#9 | poczciwy dnia 24.10.2025 12:23

Cytat

Może to głupio zabrzmi, ale cieszy się, że to się wydało zanim nie zaszło do zdrady fizycznej.

A czemu Cie to cieszy?
Czy to coÅ› zmienia?
15542
<
#10 | Hagi10 dnia 24.10.2025 12:35
Dlaczego oni wszyscy żałują dopiero po fakcie ? 10 minut wczesniej wszystko było przecież git...Przeczytaj sobie poprzedni wątek użytkownika.Calkiem podoba sytuacja.Tak jak w jego sytuacji tak i tutaj nie za wiele mogłeś zrobić.Nie ma związków idealnych, a Twoja żona chciała zabawy/podniety.Po to jestes w związku,żeby trzymać granicę, a te gadanie o niezaspokajaniu żony, bez przesady, żaden z nas nie jest ani najlepszy ani najgorszy w łóżku, tak samo Kowalski...Żony potrafiły zdradzać botatych "chodów" piłkarzy z byle kim,więc spokojnie...Nie jesteś pierwszy i ostatni.
15542
<
#11 | Hagi10 dnia 24.10.2025 12:40

Cytat

A czemu Cie to cieszy?
Czy to coÅ› zmienia?


Poczciwy, dobrze to wyciągnąłeś, to takie babskie gadanie, gdzieś to już słyszałem Z przymrużeniem oka Mąż ją uratował przed złym Kowalskim Uśmiech bo pewnie ona chciała to skończyć ale nie potrafiła...bla bla bla
16253
<
#12 | kamsoft dnia 24.10.2025 12:41
Nie o to chodzi, że mnie to cieszy. Żona stwierdziła, że dobrze, że tak to się skończyło zanim doszło do czegoś więcej. Wiem, że bardzo żałuje tego co się stało. Dała się sprowokować do intymnych rozmów i dalej poszło... Wiem, że nie ma z nim żadnego kontaktu. Codziennie daje mi telefon do sprawdzenia, chociaż nie sprawdzam.
Cdn...
16212
<
#13 | SS20 dnia 24.10.2025 12:48

Cytat

Jeśli chodzi o "konsumpcję" to wiem na 100%, że nie było.

Bardzo ciekawe...
Masz zapis z czarnej skrzynki żony z okresu roku?
Byliście na wariografie?
Nawet wariograf nie daje 100% pewności.
16212
<
#14 | SS20 dnia 24.10.2025 12:56

Cytat

Wiem, że bardzo żałuje tego co się stało. Dała się sprowokować do intymnych rozmów i dalej poszło...
Aż zęby bolą jak się taką prawdę słyszy Szeroki uśmiech

Cytat

Codziennie daje mi telefon do sprawdzenia, chociaż nie sprawdzam.

A po co jej telefon skoro spotykają się codziennie ze sobą w pracy? I maja codziennie 8h w których mogą uprawiać seks?
15542
<
#15 | Hagi10 dnia 24.10.2025 13:11
Kochankowie często ustalają wspólną historię na wypadek wykrycia.Dorośli ludzie raczej nie będą przez rok uprawiać tylko sextingu, skoro codziennie widzą się w pracy.Szansę,że nie było " czegoś więcej" są bardzo małe( no ale są, pytanie tylko co to zmienia w tym przypadku?)

Najbardziej "brudną" rzeczą z którą miałbym problem jest zachowanie Twojej żony względem Ciebie, byłeś jej żywym dildosem, ona przed snem nakręcała się z kowalskim a potem potrzebowała "ujścia" , to nie był seks z Tobą tylko kowalskim...Zapytaj się jej o kim wtedy myślała.

Nie wierzę, w żadne wariografy, ale możesz jej powiedzieć, że umówiłeś wizytę na przyszły piątek i nie może odmówić, gwarantuje Ci,że coś wyjdzie...
15793
<
#16 | zona Potifara dnia 24.10.2025 13:55
Kamsoft możesz się cieszyć że (według żony) nie doszło do niczego fizycznego (w co ja nie do końca chcę wierzyć,ale co ja tam wiem,możliwe że się nie znam).
Ale zdrada emocjonalna była długa i solidnie udokumentowana.
Żona była mentalnie z kochankiem,była wobec niego lojalna. Ty byłeś elementem mieszkania,opiekunem dzieci,bankomatem. Ona z podnieceniem wyczekiwała momentu aż zaśniesz,albo gdy będzie mogła zamknąć się w łazience i nagrać ekscytujący filmik.
Uwierz że dla kobiety,z naszą emocjonalną naturą ,zdrada emocjonalna jest znacznie ważniejsza niż sam seks, czyli wisienka na torcie.Co waży więcej?tort czy ozdoby na nim? Ty zaspokajałeś ją fizycznie ale myślami była wtedy z kochankiem..Ty miałeś jej ciało ,on jej uczucia i myśli (dołująca świadomość).
Telefon powiadasz.Można mieć dwa (jeden mieszka w szufladzie biurka w pracy) Nie twierdzę że tak jest ,ale zawsze to możliwe.Dziś ,jutro, za miesiąc.Upierałabym się przy zmianie pracy.żony Oraz Twoim spotkaniu z żoną "kolegi"aby jej pokazać ich wiadomości.Może ona zmusi mężusia do zmiany pracy,skoro ty nie masz siły sprawczej .
Jako informatyk znajdziesz kontakt do niej w kilka minut.
Hagi10 nie wierzę że ona się przyzna do czegoś do czego nie musi.Ona teraz chce to jak najszybciej zakopać, a nie sypać sól na rany.
15542
<
#17 | Hagi10 dnia 24.10.2025 14:20
zona Potifara-dobrze prawisz.Warto jeszcze zaznaczyć, że to nie brak szacunku otwiera drogę do zdrady ale mąż misio ( ciepłe kluchy) który wybaczy wszystko.Gdy kobieta wie , że ma w domu gościa który jest twardy, ma zasady, który mówi wprost na początku relacji zdrada= kop w tylek, to zastanowi się dwa razy zanim pójdzie w tango.

Kiedyś znalazłem to forum gdy sam miałem problemy, przeczytałem wszystkie historie (nie raz) i wyciągnąłem wnioski.Ludzie choć wiem ,że to mega trudne ale uczmy się na cudzych błędach.Nie jesteśmy Jezusami, nie musimy cierpieć za głupotę innych.Kazdy to chce budować relację, wejść w związek, powinien przeczytać te historie.Ti trochę instrukcja obsługi Uśmiech Pozdrawiam
16211
<
#18 | Runio dnia 24.10.2025 15:18
Autor jest kolejnym naiwnym który uwierzył w skruchę żony. Cedzisz wiadomości nie opisując do końca obecnej sytuacji, konsekwencji jakie poniosła żona i jej kochanek. Na dzisiaj to ty dostałeś po tyłku, a żona żałuje i wstydzi że się wydało. Zgadzam się z poprzednikami w wnioskach jaki wysuwają. Usprawidliwiasz żonę za jej czyn, bo mieliście kryzys w małżeństwie. I co z tego? Kryzys większy mniejszy lub drobny przechodzi każde małżeństwo. I co ? Wszyscy od razu idą w zdradę.... Gdybyś nie wykrył zdrady dalej by to ciągła a ty byś tylko był jej penisem fantazji o kochanku.
Kobieta tak szybko nie ucieknie od emocji jakie dawał jej kochanek, a oni nadal pracują razem? Brawo ty. Nie pomyślałeś że żona nakręca się kolega w pracy a w nocy fantazjuje o nim z tobą? Czy zadzwoniła do żony kochanka i przeprosiła ją za swoje działania. Powinna to zrobić przy tobie na głośnomówiącej funkcji.
Jeżeli chcesz ratować małżeństwo , to masz do tego prawo. Jestem zwolennikiem drugiej szansy. Ale twoja żona pojechała grubo!
Załóż lepiej że żona zdradziła cię również fizycznie. Jakie masz dowody że tego nie zrobiła? Nie wierz w to co mówi, bo nie jesteś w jej głowie.
Dużo pracy przed tobą i jeszcze więcej przed nią (DDA). Jeżeli jesteś silny mentalnie i dasz radę to ratuj związek. Ale ratowaniem powinno być na twoich zasadach. Żadnego ale..... Wylecz się z ideału kobiety która jest ci wpajana od dzieciństwa bo to tylko ideał który istnieje tak jak yeti, podobno istnieje ale nikt go nie widział. I zrób coś z tą pracą żony...
16211
<
#19 | Runio dnia 24.10.2025 18:30
Chciałbym jeszcze zapytać jakie żona podjęła działania , dla ratowania waszego małżeństwa. Bo poza płaczem i przyznaniem się do oczywistej zdrady nic nie napisałeś...
15793
<
#20 | zona Potifara dnia 25.10.2025 01:30
Płacz-kobiety już tak mają że 99% z nas potrafi płakać na zawołanie. Trenujemy to od dzieciństwa.Jest to broń robiąca wrażenie na facetach.Większość z Was w to wierzy.Kobieta zaś patrzy na inną,płaczącą i często wie z własnego doświadczenia czy to teatr, czy to jest autentyczny żal ,żałość,ból.
Kamsoft ,złapałeś żonę mając komplet dowodów ,które ,jak była całkowicie pewna, usunęła . Był szok,przerażenie,no i płacz.oczywiście.Ale czy kiedyś nie zrobi tego lepiej zacierając ślady?
15542
<
#21 | Hagi10 dnia 25.10.2025 01:56
zona Potifara- powinnaś udzielać korepetycji facetom Uśmiech czasami się zastanawiałem czy nie jesteś męski trollem Z przymrużeniem oka BTW wszystko się zgadza w tym co napisałaś, ja tylko dodam,że w mojej opinii po zdradzie/-romansie nie ma już związku,małżeństwa.Jeśli chcesz zostać i dać szansę to mąż/żona powinna dać uczciwy rozwód i wtedy można zacząć " coś nowego"...stare nie istnieje.

Po co ryzykować kolejne lata smutku i ewentualnej(kolejnej) zdrady za free?
16246
<
#22 | Erni90 dnia 25.10.2025 22:11

Cytat

zona Potifara- powinnaś udzielać korepetycji facetom Uśmiech


Żona Porofiara mogłaby otworzyć cały cykl porad dla osób zdradzanych.

Czy ktoś z Was dostał rozwód na pierwszej rozprawie?
15782
<
#23 | Koralina dnia 27.10.2025 08:51
Ja dostałam. Z orzeczeniem o jego winie, aczkolwiek sam się przyznał (resztki jakiegoś honoru miał). Wniósł pozew w lutym , rozwód był na początki kwietnia ubiegłego roku. Błyskawica normalnie.
16246
<
#24 | Erni90 dnia 27.10.2025 12:21

Cytat

Błyskawica normalnie.


To prawda, błyskawica ale już możesz żyć na spokojnie swoimi sprawami. U mnie jeszcze nawet nie było wysłania odpisu pozwu, więc ciekawe czy do końca roku poznam termin rozprawy :-(
15912
<
#25 | Roszpunka19 dnia 27.10.2025 15:28

Cytat

Dała się sprowokować do intymnych rozmów i dalej poszło..

Oj, biedna taka zagubiona... Gdyby naprawdę nie chciała, to nikt by jej do tego nie sprowokował, nawet gdyby próbował sam Leonardo DiCaprio. Taka jest smutna prawda. Ktoś tu trafnie napisał, że oni zawsze żałują dopiero wtedy, gdy wszystko się wyda ale kiedy przez miesiące czy lata oszukują, to nie widzą w tym nic złego.
15912
<
#26 | Roszpunka19 dnia 27.10.2025 15:30

Cytat

Czy ktoś z Was dostał rozwód na pierwszej rozprawie?
Ja dostałam ale był bez orzekania o winie.
15793
<
#27 | zona Potifara dnia 27.10.2025 20:19
Czekałam na sprawę 9 miesięcy, więc rozwód ,gdy już ujrzał światło dzienne był całkowicie donoszony.Byliśmy z mężem absolutnie zgodni,tak ze sędzia pytał czy na pewno chcemy rozwodu ,bo tak zgodnej pary nie widział.Ze wszystkimi formalnościami trwało 40 minut.Opiekę nad dziećmi i sprawy materialne podzieliliśmy wcześniej.
16254
<
#28 | P1501 dnia 28.10.2025 00:26

Cytat

Jeśli chodzi o "konsumpcję" to wiem na 100%, że nie było. Chociaż przyznała się, że gdyby trwało to dłużej i były warunki, to może.
Może to głupio zabrzmi, ale (ona) cieszy się, że to się wydało zanim nie zaszło do zdrady fizycznej.


Statystycznie rzecz ujmując, prawie niemożliwe jest, aby po tak dugim czasie przy praktycznie codziennym kontakcie nie doszło do komsumpcji, tym bardziej, że uprawiali sexting. Jej stwierdzenie, że gdyby to trwało dłużej to mogłoby dojść najprawdopodobnierj tylko świetnym kamuflażem (tego, że już dawno do tego doszło), który jak widać na Ciebie idelanie działa.

Nawet żony często nie zgadzają się na robienie sobie nagich zdjęć przez swoich mężów, a co dopiero filmowanie takich akcji jak opisałeś. W tym przypadku ona zrobiła to sama, beż żadnych hamulców (jak sam zuważyłeś - dała mu więcej niż sam mogłeś od niej oczekiwać). Jeśli to się zdarzyło, to znaczy, że ona ma ogromne zaufanie do tego mężczyzny i myślę, że skoro się na coś takiego zdecydowała, to w realu on już dawno musiał ją widzieć i niestety musiało się wydarzyć dużo więcej (i to prawdopodobnie wielokrotnie). Bez intymnej relacji bardzo mało prawodpobne jest, aby coś takiego wysłała - niestety.

Wyjątki mogą się zdarzyć, gdy taka znajomość jest na odległość, jednak ta nie jest i okazji w pracy było (i nadal mają) aż nadto (a przynajmniej możliwości umówienia się na szybki wyskok po pracy).

Jej słowa są niewarygodne, choć wiem, że wolisz myśleć inaczej. Zastanów się, czy przez te ostatnie miesiące nie było dziwnych wypadów z koleżankami wieczorem, może wyjazdy na jakieś szkolenia, albo firmowe imprezy integracyjne. A może późniejsze powroty do domu (z różnych powodów) - chociażby o godzine, czy dwie?

Ktoś zasugerował wariograf... pewnie to trochę przesada (choć czasami to jedyne wyjście), ale być może wystarczy tutaj zwykły blef z wariografem. Postaw sprawę tak, że umówiłeś wizytę na wariograf (co wcale nie będzie prawdą, ale cel uświęca środki). Potem dodaj, że ma teraz ostatnią szansę żeby się przyznać, jeśli zdradziła fizycznie i zasugeruj, że nawet jeśli tak było to jeszcze to przemyślisz i na pewno docenisz prawdę (chodzi o to, aby jasno poczuła, że zostanie potraktowana łagodnie, gdy sama się przyzna, aby miała nadzieję na wybaczenie). Z drugiej strony zaznacz stanowczo, że jeśli teraz się nie przyzna, a wariograf pokaże, że rzeczywiścia była zdrada fizyczna, to kończysz z nią natychmiast i bezpowrotnie, więc to jest jej ostatnia szansa. To powinno wystarczyć, aby zaczęła śpiewać jeśli posunęła się dalej niż mówi.

Myślę, że nie masz nic do stracenia.
13728
<
#29 | poczciwy dnia 28.10.2025 08:45
Blef z wariografem zadziała tylko wtedy jeśli faktycznie autor będzie gotów odejść. Jeśli jest jeszcze za słaby i niepewny to niech lepiej sobie odpuści.
Bo co w przypadku gdy ona odmówi badania?
Kolejna granica zostanie przesunięta.
15593
<
#30 | mrdear dnia 28.10.2025 15:52
Autorze zapytaj jÄ…:
Co według niej powinieneś zrobić gdyby się okazało że jednak się z nim przespała...
daj odpowiedź tutaj
16253
<
#31 | kamsoft dnia 28.10.2025 18:41
Wiem, że nie było żadnego kontaktu. Dzisiaj zgodziła się na badanie wariografem.
15542
<
#32 | Hagi10 dnia 28.10.2025 20:02
To był straszak czy chcesz zrobić ten wariograf?Jak zareagowała?Zapytaj się czy "obsmarowywała" Cię przy gachu bo z tego co napisałeś typ nie wygląda na zbyt przejętego.Czy zanim do niego napisałeś, ona ostrzegła go,że zostali złapani? Masz dużo pracy przed sobą....
16211
<
#33 | Runio dnia 28.10.2025 21:03
Autorze tak naprawdę nie napisałeś na czy opierasz swoją pewność , że nie było zdrady fizycznej?
16254
<
#34 | P1501 dnia 28.10.2025 22:38
Kamsoft, wydaje mi się, że nawet jeśli to był blef z Twojej strony to dobrze byłoby, abyś zrobił to badanie w realu. Po tym, co zrobiła, masz prawo jej nie ufać. Inaczej potem możesz żałować, że nie zrobiłeś tego badania (ja pewnie bym nie zaznał spokoju i cały czas zadręczał się myślami, gdybym odpuścił taką szansę na weryfikację słów żony). Jest to o tyle ważne, że istnieje prawdopodobieństwo (być może małe, ale jest), że żona znalazła i czyta ten wątek i skojarzyła fakty. Zauważ, że niektóre opisane przez Ciebie szczegóły są bardzo indywidualne, choćby o odzyskaniu usuniętych filmów wraz z opisem ich pikantnej treści - w wątku z aktualną datą... - po tym wiedziałaby jednoznacznie, że to o niej mowa i wówczas spodziewałaby się, że z tym wariografem to blef. Zatem skoro już się zgodziła, to idź z tym dalej.
Podczas badania przy okazji można zapytać, czy kiedykolwiek zdradziła Cię fizycznie z jakimkolwiek facetem (nie fokusować się na tym konkrentym przypadku zdrady - pytać ogólnie) oraz zadać kilka innych pytań (bardziej emocjonalnych), aby upewnić się jak to naprawdę jest z tą jej miłością. Ja pewnie starałbym się z nią pojednać, ale tylko wtedy, gdyby okazało się, że wszystko co powiedziała, jest szczerą i całą prawdą.

A jak tam temat z poinformowaniem żony "kolegi"? Czy poczyniłeś jakieś dalsze kroki, żeby skonfrontować ją z dowodami, które wyłuskałeś z telefonu żony? Moim zdaniem to bardzo istotny element Twojego zabezpieczenia na przysłość i nie poiwnieneś tego odpuszczać. Tamta kobieta ma prawo wiedzieć! Dla Twojej żony to też byłby pewien wstrząs, na który zasłużyła.
16253
<
#35 | kamsoft dnia 07.11.2025 11:38
Wierzę w 100% żonie, że to wszytko odbywało się na messengerze (większość z Was w to nie uwierzy, ja kiedyś też nie mogłem w to uwierzyć). Przepracowaliśmy to mocno. Sprawa wynikła z braku komunikacji w związku. W sprawie "kolegi", to jest mocno "zesrany", Przyznał się,że pisał z wieloma koleżankamiUśmiech
13728
<
#36 | poczciwy dnia 07.11.2025 11:56
To nie jest kwestia wiary.
Powodzenia.
16253
<
#37 | kamsoft dnia 07.11.2025 12:06
Jak nie kwestia wiary, to czego?
16211
<
#38 | Runio dnia 07.11.2025 12:24
Autorze, wiara to przyjęcie czegoś bez dowodów istnienia. A więc, wierzysz żonie... Super. Pragniesz za wszelką cenę ratować małżeństwo. Twój wybór. Tylko że żona cię zdradziła, czy tego chcesz czy nie chcesz. To jest fakt. Wierzysz żonie że nie było zdrady fizycznej. Odwróć sytuację, i co byś ty zrobił widząc narajaną mężatkę z którą chcesz seksu. Żona poza zdjęciami nic niema. Przyznał byś się do zdrady fizycznej? Wiedząc co możesz stracić.......
15593
<
#39 | mrdear dnia 07.11.2025 13:06

Cytat

Jak nie kwestia wiary, to czego?


faktów Uśmiech
wiara sprowadza się do myślenia życzeniowego, wierzysz jej bo chcesz, Uśmiech trzymaj się faktów Uśmiech
16211
<
#40 | Runio dnia 07.11.2025 14:13
Żona kochanka nic nie wie. Nadal? Czego się boisz ,jeżeli nie informujesz o tym tej kobiety? Nie sądzisz że powinna wiedzieć co wyczynia jej mąż?
Chyba że napawasz się jego strachem i podbijasz swoje ego.
15542
<
#41 | Hagi10 dnia 07.11.2025 16:45
Panowie tym łatwym wybaczaniem ( za wszystkie świństwa) to tylko psujemy sobie "rynek"...Autorze kobieta nigdy nie będzie miała do Ciebie szacunku, ona wie, że może wszystko a Ty i tak wybaczysz.Nigdy nie będziesz dla kobiety atrakcyjny bo ją "wyrywał" gracz a Ty jesteś tylko biletem na "darmowy posiłek".Dla takich kobiet mąż to tzw. BMW, BIERNY MIERNY ALE WIERNY...To tyle.

Zrozum,że kobiety to są tacy sami ludzie jak ja czy Ty.One też pragną życia jak z " pornola" tylko nie powiedzą Ci tego w twarz.
15542
<
#42 | Hagi10 dnia 07.11.2025 16:51
I co ma problem w komunikacji do zdrady? Nie ma związków idealnych a przecież nie wszyscy zdradzają.Moim zdaniem to bzdura i próba racjonalizacji.
16211
<
#43 | Runio dnia 07.11.2025 21:03
Autorze, nadal nie odpowiedziałeś jakie działania podjęła żona dla ratowania waszego małżeństwa.
Piszesz tylko że wierzysz w jej słowa i braku komunikacji między wami jako przyczyny jej zdrady. Myślisz że to wystarczy do odbudowy waszego związku?
16253
<
#44 | kamsoft dnia 12.11.2025 10:42
Wiem, że tego pewnie nie zrozumiecie, pewnie mocno byliście skrzywdzeni. Wierzę żonie, Przepracowaliśmy tą sytuację. Pytasz, co zrobiła żona dla ratowania małżeństwa? Nie będę o tym pisał, ale zrobiła wszystko, a nawet więcej.
16211
<
#45 | Runio dnia 12.11.2025 10:53
Czyli ?????
16211
<
#46 | Runio dnia 12.11.2025 11:03
Autorze, ja akurat nie zostałem zdradzony. Komentuje wątki z innej opcji. Ale mam w sobie dużo empati i byłem świadkiem wielu zachowań tu na forum opisywanych. Ale czego oczekujesz od nas , kiedy nie chcesz opisać staramy żony o uratowanie związku. A moim zdaniem jest to kluczowa sprawa w twoim wątku. Wiara w tym wypadku to mało......
16253
<
#47 | kamsoft dnia 12.11.2025 12:13
To nie wiara. To pewność
13728
<
#48 | poczciwy dnia 12.11.2025 13:21

Cytat

pewnie mocno byliście skrzywdzeni

A to dobre.
Pewnie dlatego, że to my byliśmy mocno skrzywdzeni opisałeś swoją historię a lęk nie daje Ci spokoju...
16253
<
#49 | kamsoft dnia 12.11.2025 13:57
Otóż się mylisz Panie Poczciwy. nie mam lęku. Mam spokój.
16211
<
#50 | Runio dnia 12.11.2025 14:53
Wrócę do pytania. Czego od nas oczekujesz? Po co opisałeś swoją historię skoro masz spokój i wiarę w żonę?
15793
<
#51 | zona Potifara dnia 12.11.2025 14:53
Po takim oświadczeniu autora można napisać tylko:
" I żyli długo i szczęśliwie"
Amen
Grunt że autor będzie w to wierzył.Ja nie muszę
16253
<
#52 | kamsoft dnia 12.11.2025 15:17
Amen
15542
<
#53 | Hagi10 dnia 12.11.2025 16:10
Autorze, ja też nie zostałem zdradzony, ale w wiele lat temu byłem typowym " nice guyem" podatnym na manipulację płci przeciwnej Uśmiech ( i nie tylko).Zrozumienie tematu i praca nad sobą to podstawa szczęśliwego życia.

Jest takie powiedzenie " alfa szmaci, beta płaci" ..."Alfa" , "Bad boy" , " gracz" nazwijmy to jak chcemy, bawi się zajętymi kobietami ale to mąż/partner po wykryciu musi skonsumować tę gównianą kanapkę i z tym żyć.Częstwo w poczuciu pyrrusowego zwycięstwa...Ja nie mam problemu,żeby zostać że zdrajcą(kazdy moze sie naprawic), mam jedynie problem w łykaniem kitu.Pozdrawiam.
15726
<
#54 | heniek dnia 13.11.2025 07:09
Nie udzielalem sie tu, ale teraz chyba trzeba

Co sie zmienilo w przeciagu 3 tygodni, ze z punktu "to mnie meczy, mam to caly czas w tyle glowy" (pierwotny wpis) osiagnales etap "mam spokoj" (#49) ?

Otoz nic. Nic sie nie zmienilo, poza kilkoma wpisami. Nie dostales odpowiedzi na swoje niezadane pytania (tak wlasnie je zadaja niektorzy ludzie), nie wypracowales zadnego wniosku analizujac na zywo odpowiedzi. Zdarzylo sie dokladnie: nic, czyli tyle, ile pozwolilo Ci autorytarnie i definitywnie (zastanow sie nad tymi dwoma przymiotnikami) zapasc w swoja wersje prawdy.

Moze czujesz sie przytloczony wmawianiem sobie wersji wydarzen, w ktore nie wierzysz... i to przez ludzi. ktorzy Cie nie znaja, nie znaja Twojej zony, nie widza jej staran, jaka jest kochana, jak cierpi, wstydzi sie, zaluje, odpracowuje. Zlota kobieta, tylko inni ja widza zle, nie rozumieja. Jej trzeba bronic, tak nas uczono - kobiete i slabszego zawsze sie bierze w obrone, gdy na nich tlum naskakuje. Niewazne, ze anal byl z mysla o innym, wyslany do innego. Masz spokoj, powiadasz...

Ja ciagle nie mam spokoju, choc uplynelo ze 13 lat, odkad moja mila udostepnila wejscie pochwy innym. Dalej z nia zyje, dalem szanse. jak to sie mowi. Moglbym potwierdzic wersje innych, a takze i Twoja o tym, ze seks teraz jest cudowny, ze relacje nasze sa inne, ze widac jej starania, ze jest inna. Ja stosunkowo szybko przestalem miec do niej zal i wybaczylem - tak, przeszedlem przez to gowno i wybaczylem (miejscami nawet bylo mi jej zal, a czasem wstyd przed tymi, ktorzy ja pukneli - dlatego, ze glupia Polka dala sie wydymac bedac nabrana na tak prosta gadke).. zajelo mi to rok depresji na prochach od lekarza i chyba kolejny rok, juz bez. Od tego momentu nie boli, nie wracaja wspomnienia samoistnie, nie liczac rzadkich skojarzen, gdy cos sie przypadkiem napatoczy, ale i wowczas to juz tylko bezbolesne, choc nieco gorzkie mysli, coraz mniej znaczace. Ale nie powiedzialbym, ze mam spokoj, natomiast mam dobre przekonanie, ze jak cos mi sie nie spodoba i to nie musi wcale byc ani zdrada, ani nawet podejrzenie - tylko doslownie cokolwiek, to rozdzielamy drogi zyciowe i pa pa. Nawet mnie brutalnosc tego stwierdzenia juz nie rusza, a nawet mam wrazenie, ze to troche kreci moja zone. Niemniej spokoju juz miec nie bede, choc tak moze sie wydawac z boku. Nie, to zostanie we mnie juz do konca, choc wybaczylem, choc nie boli, choc nie mam mysli o tym. Ciezko to wytlumaczyc, ale to jest dokladnie tak samo, jak ze zwiazkiem po zdradzie - nie mozna powiedziec, ze jest lepszy, choc np. seks i relacje sa lepsze, ta sama zasada. Jest inaczej. Ale spokoj definitywnie nie jest w 100%, byc moze dlatego, ze wraz ze zdrada poszla wpi##u czastka mnie, moich emocji, przemyslen, swietosci, charakteru - niby zywcem wyrwany kawalek osobowosci, czesc mnie. Dlatego juz nigdy nie odzyskam spokoju w 100%, bo mnie w 100% juz nie ma.

Tak ja siebie postrzegam i widze, co teraz klepiesz. Wygodne, okragle zdania. Podstawa inteligencji jest umiec watpic, ale nie chorobliwie we wszystko. Ty nawet nie zalozyles ani przez chwile, ze mozesz sie mylic - byc moze dla wlasnego dobra. Idac dalej tym tropem. zamiotles pewna czesc zdarzenia pod dywan, a skoro tak, nie domknales poprawnie ktoregos z etapow zdrady i to jest wlasnie clue mojej wypowiedzi. Ja sie upieram kazdorazowo przy kolejnych przypadkach zdrady na forum, aby systematyzowac jej etapy i przechodzic je prawidlowo, czyli po kolei, zamykajac poprawnie kazdy rozdzial. Inaczej calego procesu nie mozna sfinalizowac i odtrabic sukcesu, co chyba wlasnie przedwczesnie zrobiles. To sie po prostu nie udaje z jednej, prostej przyczyny: innych - nas - mozesz oszukiwac, ale sam siebie nie oszukasz nigdy. Tyl glowy - kolokwialnie mowiac - tego najlepszym przykladem, jak tam cos zostanie, to masz nieprzepracowany ktorys etap. Mozesz sobie pisac o spokoju, a w nocy gryzc poduszke w ciszy i wstydzie. Tak wlasnie chcesz ?
15593
<
#55 | mrdear dnia 13.11.2025 15:51
a ja powiem tak, dużo syfu zbierasz pod dywanem.
15794
<
#56 | trzechZczech dnia 14.11.2025 17:31

Cytat

Anal, pissing i inne rzeczy nie
to są ciężkie zboczenia, pomyśleć tak na ulicy jakaś dobrze ubrana pani w dobrym samochodzie jedzie łaaał ale w zaciszu gdzieś tam ktoś szcza jej na ryj xD hahahahaha no to żone sobie wybrałeś brachu z pełną obsługą każdego tematu...chyba lepiej być samemu.

Cytat

Zacząłem pić. Piłem i płakałem

Mi isę uzbierało 10 piw dostałem z takiej czy innej okazji z roboty od znajomych. jednego wolnego dnia wieczorkiem wychlałem to wszystko, miałem sobie kurturarnie 2 piwa rąbnąć i spać ale włączył mi się uśpiony tryb alkoholowy i wyrąbałem 9 piw, 10 napocząłem. Do dzisiaj jak poczuję albo zobaczę alkohol to mnie mdli.. xD jak piłem pierwsze piwo lecha to normarnie w piwie poniżej 5% czułem spirytus xD bo nic nie piłem prawie pół roku xD alkohol to straszna trucizna.
15593
<
#57 | mrdear dnia 14.11.2025 22:26

Cytat

to są ciężkie zboczenia, pomyśleć tak na ulicy jakaś dobrze ubrana pani w dobrym samochodzie jedzie łaaał ale w zaciszu gdzieś tam ktoś szcza jej na ryj xD hahahahaha no to żone sobie wybrałeś brachu z pełną obsługą każdego tematu...chyba lepiej być samemu.


to, że ty tak nie chcesz, nie znaczy że inni nie chcą, każdy ma prawo do swoich zachcianek, szybko szufladkujesz ludzi, może sam jesteś zboczony?

Cytat

miałem sobie kurturarnie 2 piwa rąbnąć i spać ale włączył mi się uśpiony tryb alkoholowy i wyrąbałem 9 piw, 10 napocząłem.


zboczony jesteÅ› (idÄ…c twoim tokiem rozumowania)?
15794
<
#58 | trzechZczech dnia 15.11.2025 23:41

Cytat

każdy ma prawo do swoich zachcianek

no dobra a ja mam prawo napisać co myślę o ich zachciankach xD

Cytat

zboczony jesteÅ› (idÄ…c twoim tokiem rozumowania)?

te sprawy nie są ze sobą związane sfera seksualności i używek, w tym że wyjebałem cały ten alkohol to było trochę tak że wyszedł ze mnie mentalny polaczek któremu żal było oddać albo wyrzucić więc wypił, a z tego szczania to nie mam pojęcia o co tam chodzi i nie będę dochodził, zgaduję że ktoś jest mocno zaburzony i czerpie przyjemność np z własnego upodlenia. zdarzają się takie przypadki, ktoś był w dzieciństwie bity znecany i ma chorą psychikę, lubi jak ktoś mu szcza na ryj xD nie wiem xD wg mnie to nie jest normalne to perwersja, to się leczy xD ale chyba nie u urynologa xD

Zweryfikuj swój wulgarny język wypowiedzi; poczciwy
15794
<
#59 | trzechZczech dnia 16.11.2025 17:59
Rzeczywiście, żulerski język, no to przepraszam i za offtop też wyłączam się z tematu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?