Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 57
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,728
Najnowszy Użytkownik: Porannakawa
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada na początku związku
Zdradzona przez partnera/chłopakaPoznałam swojego narzeczonego przez internet, bardzo dużo pisaliśmy, dzwoniliśmy do siebie, pracował wtedy za granicą i nie było go ponad 4 miesiące w kraju. Zachowywaliśmy się w tym czasie jak para w związku na odległość, z tym że nie byliśmy oficjalnie razem, ale rozmawialiśmy że to tylko formalność. Gdy wrócił do Polski w grudniu spotkaliśmy się po raz pierwszy, od razu zaiskrzyło, spędziliśmy razem kilka dni. Zapytałam czy jesteśmy razem, powiedział że tak i ustaliliśmy datę pierwszego spotkania jako naszą rocznicę. Wróciłam do pracy, ustaliliśmy że to za wcześnie na wspólne święta, poznanie rodziny itp i nie widzieliśmy się około tydzień. Po tygodniu przyjechał, wyznał mi miłość, spędziliśmy razem kolejne kilka dni aż do jego wyjazdu. Podczas naszych rozmów na messengerze, gdy pokazywał mi jakieś screeny zauważyłam że piszę do niego jakaś kobieta, nazwijmy ją "A". Powiedział że to tylko koleżanka. Gdy spędzaliśmy razem sylwestra pokazał mi wiadomość od niej "Szkoda że Cię tu nie ma" i zdjęcie jej i jej dwójki dzieci (samotna matka). Zdziwiłam się trochę, ale powiedział że kuzynka chciała ich razem zeswatać i go denerwuje, a ta kobieta chyba trochę się w nim zabujała. Po jakimś czasie wyszło na jaw że dzwonił do niej gdy się poznawaliśmy, ale nie byliśmy parą, powiedział że pokochał i wybrał mnie i nie byłam jakoś bardzo zła, w końcu nie byliśmy razem. Powiedział że widział ją kilka razy w życiu u kuzynki i do niczego więcej nie doszło, że traktuje ją jak dobrą koleżankę z którą można normalnie porozmawiać itp w tym czasie czasami do siebie pisali, pokazywał mi bez problemu te wiadomości. Po paru miesiącach zmieniliśmy status na Facebooku na związek, z datą 15 grudnia, mój facet ostrzegł że może do mnie napisać A, bo jest trochę rozżalona że im nie wyszło, nic takiego jednak się nie stało. A weszła w związek z jakimś facetem. Ja i mój facet zaczęliśmy mieszkać razem, A zobaczyła mnie gdzieś na mieście i napisała do mojego faceta że ma gust, że piękna ma kobietę, co on mi przekazał. Po jakimś czasie zaczęliśmy starać się o dziecko, udało się po pierwszej próbie, byliśmy przeszczęśliwi. Zaręczyliśmy się. Po jakichś 2 miesiącach A pochwaliła się mojemu partnerowi że również jest w ciąży z jej obecnym partnerem. Za kilka dni napisała który to tydzień i wysłała zdjęcie usg. On mi to wszystko pokazywał, bo powiedział że nic nie chce ukrywać. Ja się strasznie denerwowałam, nie rozumiałam czemu jakaś koleżanka która widział kilka razy w życiu go o tym informuje, zaczęłam podejrzewać ze musiało ich coś więcej łączyć. Za kilka miesięcy napisała że to będzie dziewczynka. Mój partner widział moją zazdrość, więc ograniczył z nią kontakty do minimum. Urodził nam się cudowny synek, za dwa miesiące A urodziła córeczkę, o czym też go poinformowała. Teraz od czasu do czasu wysyłali sobie zdjęcia dzieci, mój narzeczony nigdy do niej nie pisał pierwszy, zawsze ona. Po jakimś czasie narzeczony chciał coś poszukać u mnie w telefonie, dałam mu telefon bo nie mam nic do ukrycia, sama włączyłam jego konto allegro i zobaczyłam że w grudniu gdy się poznaliśmy zamówił prezerwatywy (ja brałam tabletki), wpadłam w histerię, zapytałam czy z kimś spał, odmawiał, powiedział że "w razie w" zamówił, uwierzyłam bo nawet widziałam je u niego gdy się poznaliśmy. Za kilka tygodni sytuacja się powtórzyła, zazdrosny szukał czegoś na moim telefonie, ja wzięłam jego telefon wkurzona i znalazłam rozmowę z kolegą z grudnia z której wynikało że ma dwie laski, o mnie pisał jak o swojej kobiecie, napisał 21 grudnia że jedzie do koleżanki bo mu ostatnio "nie stanął"... Świat mi się zawalił a on mnie zapewniał że chciał się popisać przed kumplem, że to nie prawda, że mnie nie zdradził nigdy, że spotkał się wtedy z A na kawę i odebrał z nią dzieci z przedszkola. Nie dawało mi to żyć, nie wierzyłam, zapytałam czy przysięgnie na nasze dziecko że nie spał z A. Powiedział że nie będzie przysięgał na życie dziecka... Co zrozumiałam i nie że to moja głupota. Minęło kilkanaście dni, ja wyciągnęłam karty tarota które kurzyły się gdzieś w szafie bo nie umiałam z nich korzystać. Zapytałam czy mnie zdradził, kilkukrotnie dostawałam te same karty, kłamstwo, zdrada, arcykapłanka (czyli zaufaj swojej intuicji), wszystko wskazywało jednak na to że stało się to zanim się zadeklarował co do mnie... Po kilku dniach poprosił żebym wydrukowała mu umowę z Orange, weszłam na jego pocztę, coś mnie tknęło, zajrzałam do kosza a tam wyrzucona reklama od booking. Wyszukałam booking i znalazłam rezerwację na jedną noc na 27 grudnia, czyli tydzień po naszym spotkaniu a dwa dni przed tym jak wyznał mi miłość. Karty pokazały nawet że był tam z kobietą spod znaku barana, czyli z A. Narzeczony oczywiście znowu zaprzeczył, powiedział że bookował to dla nas, ale rezerwację cofnął i poszedł spać. Na drugi dzień napisałam że chcę znać prawdę, że nie zostawię go, ale chce znać prawdę bo mi to żyć nie daje. Narzeczony wrócił do domu po pracy, w ogóle nie wracał do tematu, znowu zrobiłam mu awanturę, przyparłam go do muru, wyznał ze przespał się tam z A., ale zakochał się we mnie, nie uważa tego za zdradę, bo znaliśmy się kilka dni, wie że popełnił głupotę i nie umie wytłumaczyć czemu tak się zachował... A ukrywał to wszystko przede mną bo mnie kocha, nie chce stracić i tego samego bał się wtedy... Przyznał, że przespał się z nią dwa razy a później jej napisał że kogoś poznał, zakochał się, przeprosił, ona nie była świadoma że jestem ja. Bolą te wszystkie kłamstwa a z drugiej strony, przeżyliśmy coś cudownego, mamy wspaniałe dziecko, planujemy ślub, wiem czemu to ukrywał... I byliśmy wtedy "w związku" 13 dni, ale tak właściwie dopiero o poznawaliśmy, jeżeli chodzi o kontakt w realu, już sama nie wiem czy czuję się zdradzona bo prawie mnie nie znał, bardziej bolą te kłamstwa, tajemnice. Nie chcę niczego tłumaczyć, ale mam wrażenie że on po prostu jeszcze się wtedy nie zadeklarował, albo tego nie czuł. Mam złamane serce, ale wiem że mnie kocha i nie chciał mnie zranić... Zastanawiam się tylko czemu nie zerwał z nią kontaktu, powiedział że nie był to materiał na kobietę, ale na koleżankę tak... A ten seks z nią wymazał z pamięci, było minęło. Czemu ona tak ciągle do niego pisze? ... Poczułam też w jakimś sensie ulgę, bo czułam że coś ukrywa... I chyba wolę taką prawdę, niż te kłamstwa, a jednocześnie cieszę się że dowiedziałam się dopiero teraz a nie na początku związku, bo nie byłoby nas, nie byłoby naszego dziecka.
Komentarze
aster dnia luty 26 2021 15:17:26
Ciągnął wówczas dwie znajomości z perspektywą wybrania jednej z was, która to będzie bardziej odpowiednia dla niego... i wybrał Ciebie.
Czy Ty się zgadzasz aby on kontynuował tę znajomość?
Jeśli Tobie to przeszkadza i źle się z tym czujesz, wiedząc że kiedyś mieli się ku sobie, powinnaś mu to zakomunikować; zobaczysz co z tym zrobi czy dalej będzie się kontaktować a przed Tobą to ukrywać i tym samym okłamywać Ciebie.
Pewne jest, że okłamywał, była to dla niego pewna forma obrony; ale co zawsze w ten sposób będzie się bronił kłamiąc najbliższe mu osoby?

Romanos dnia luty 27 2021 00:51:48
Na jakim "poczatku zwiazku", przeciez w tamtym czasie to patrzac obiektywnie i bez emocji, zwiazku jeszcze nie bylo.

isteata dnia luty 28 2021 12:15:31
Romanos, ich związek trwał już kilka miesięcy. Najpierw zdalnie, ale traktowali się jak w związku na odległość. Potem spotkanie 15 grudnia, co oboje wzajemnie oznajmili światu na facebooku jako oficjalny początek ich związku. Więc jego romanse przed 15 grudnia to również zdrada. Nie wspominając o jego seksie z inną kobietą po 15 grudnia. To silne sygnały ostrzegawcze, których zakochana Karmenita nie chciała dopuścić do swych myśli. Trochę zwalnia ją z odpowiedzialności za własną naiwność to, że jej narzeczony bardzo umiejętnie nią manipuluje wykorzystując jej jeszcze trwający stan zakochania.

Karmenita ja to widzę zupełnie inaczej niż Ty. Zakochana w tym człowieku nie dostrzegałaś mnóstwa sygnałów ostrzegawczych. Nie chciałaś ich widzieć. Zachowałaś się jak nastolatka bez żadnego doświadczenia w miłosnych relacjach. Zresztą ciągle tak sie zachowujesz pisząc, mowy obronne w jego imieniu! "Seks wymazał sobie z pamięci. Było minęło", więc Ty też masz tak do tego podejść. Halo, tu Ziemia, okropnie odleciałaś w swym zadurzeniu miłosnym. Niewiele brakuje i zaczniesz w jego imieniu usprawiedliwiać to, że będzie z nią sypiał w Waszym łóżku, bo jego zdaniem (to znaczy, że i Twoim), chyba to lepsze, że Ci o tym powie, jakby miał to robić bez Twej wiedzy. Tak Ci namieszał w głowie, że Ty jesteś skłonna widzieć w tym jego oszukiwaniu Cie jakieś plusy.

Jakbyś trzeźwo myślała na początku związku, to nie weszłabyś w tak poważną relację z szybkim planowaniem dziecka z taką osobą jak Twój obecny narzeczony.

Radziłbym Ci zmienić sposób myślenia o Twoim narzeczonym i mimo tak wątpliwej postawy z jego strony planowania go jako męża. Zacznij w końcu dostrzegać sygnały ostrzegawcze, że może Cię skrzywdzić swoim podejściem do relacji z Tobą i innymi kobietami również w przyszłości.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada po 14 latach małżeństwa
zdrada i przebaczenie
Zdrada emocjonalna
zdrada w ciąży
Zdrada emocjonalna
zdrada, dzieci, mieszkanie, 9 lat związek nieformalny...
Zdrada
Zdrada po wypadku
Zdrada po 8 latach
zdrada czy nie zdrada?...
Kryzys, zdrada, wielki powrót
Zdrada pod wpływem alloholu, teraz trzeźwy alko
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Zdrada - co robić?!
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Drugi (ostatni) raz
Błagam poradzcie
Czy można szczęśliwi...
Praca magisterska na...
Zdrada po 14 latach ...
Nie rozumiem...
zdradzony przez kobi...
Kolejny uszczęśliwio...
Zycie w trojkacie
💔
najgorsza swinia ze ...
Zdradzony i okradziony
18 lat razem
Pogubiona
Co myślicie
Zdradzam i on zdradza
zdrada i przebaczenie
Zdrada po wypadku
Zdrada emocjonalna
Taka zdradzona ja
zdrada w ciąży
Trudno w to uwierzyć
DZIEŃ W KTÓRYM ZOSTA...
miało być pięknie a ...
Dziwna sytuacja i br...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

LordLachdanan
16/04 12:21
Baran138 jak co roku, 105Lat Bliźniak

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info